W programie „Gość Wydarzeń” minister zdrowia Konstanty Radziwiłł bronił nowelizacji mówiącej o „aptece dla aptekarza”.
– Apteka to nie zwykły biznes, lecz placówka służby zdrowia. Nie może być tak, że ktoś już przy wejściu proponuje dodatkowy produkt, przy kasie leżą kolejne, a osoba obsługująca proponuje kupno produktu w cenie dwóch albo jeszcze czegoś dodatkowego – mówił Radziwiłł.
W ocenie ministra znaczna część sprzedawanych w aptekach towarów nie ma żadnej wartości medycznej.
– To wyciąganie pieniędzy ludziom z kieszeni – ocenił Radziwiłł. – Apteki stały się zwyczajnym rynkiem, na którym wciska się każdy towar, często wcale niepotrzebny, a bywa, że wręcz szkodliwy dla tego, kto kupuje. To musi się zmienić.
W jego ocenie wprowadzona nowelizacja była bardzo potrzebna, bo „porządkuje rynek, a w zasadzie powstawanie aptek”. Podkreślił, że ustawa mówi nie o „aptece dla lekarza”, ale o „nowej aptece dla aptekarza”. Zdaniem ministra projekt krytykują lobbyści, reprezentujący duże sieci aptek.
– Wystarczy popatrzeć na listę ambasadorów różnych krajów, którzy interweniowali u różnych przedstawicieli władz, w tym również u mnie w tej sprawie. Z tych krajów pochodzą również firmy, tzw. sieciowe, które robią u nas wielkie interesy i mają apetyt na jeszcze większe – powiedział Radziwiłł.
Jak mówił minister, „te kilka firm, które rozrastają się w Polsce w postaci takich sieci, chce wyciąć konkurencję w postaci indywidualnych aptekarzy, stanowiących rdzeń polskich przedsiębiorców w służbie zdrowia”.
Więcej na ten temat na [b][url=http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-05-18/minister-zdrowia-apteki-staly-sie-zwyczajnym-rynkiem-na-ktorym-wciska-sie-kazdy-towar/]Polsat News[/url][/b].
Źródło polsatnews.pl










