Szczepionka przeciwko HPV zaaplikowana przed rozpoczęciem życia seksualnego niemal w 100% chroni przed nowotworem szyjki macicy. Jednak szczepienie u dorosłych kobiet również ma sens (czytaj również: Szczepienia przeciw HPV zmniejszyły występowanie wirusa o 1/3).
Gigantyczny popyt, niewydolna produkcja
Szczepienia przeciwko rakowi szyjki macicy są popularne nie tylko w Polsce, ale także w Ameryce, Australii oraz w Chinach. Jak donosi wyborcza.pl, tylko w Szanghaju zainteresowanie komercyjnymi szczepionkami jest 30 razy większe niż dostawy. Pacjentki czekają na nie po kilka miesięcy. Nie mogło nie wpłynąć to na sytuację polskiego rynku (czytaj również: EMA: badanie profilu bezpieczeństwa szczepionek przeciw HPV).
Szczepionek brakuje wszędzie. Jeszcze gdzieniegdzie są zapasy, np. w Gdańsku. Główny ich producent, koncern MSD Polska, nie nadąża z produkcją. Powodem jest gwałtowny wzrost zapotrzebowania na szczepionkę i zwiększenie liczby narodowych programów szczepień. A produkcja szczepionek jest skomplikowana i czasochłonna. Firma GSK, która też ma szczepionkę przeciw HPV, zorganizowała w maju dodatkowe dostawy do Polski. Rozeszły się już. Kolejna partia ma się pojawić we wrześniu lub październiku.
Ambitne plany Warszawy
Warszawa chce wydać w tym roku na szczepienia przeciw HPV 2,5 mln zł, jednak nie wiadomo, co jak będzie wyglądała sytuacja na rynku farmaceutycznym. W Polsce szczepionka ta kosztuje ok. 1,2 tys. zł i nie jest refundowana (czytaj również: Trwają prace nad szczepionką na trądzik).
Wiele samorządów, m.in. w Toruniu, Poznaniu i Gdańsku decyduje się na jej dofinansowanie dla nastolatek. W Polsce na raka szyjki macicy umiera co roku 1,6 tys. kobiet.
Źródło: IK/wyborcza.pl










