Farmaceuci, tak samo jak i diagności laboratoryjni oraz fizjoterapeuci, będą mogli przeprowadzać szczepienia przeciwko koronawirusowi. Najpierw jednak, muszą oni pomyślnie przejść przez szkolenia teoretyczne i praktyczne, które opracowało Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego.
Test po pierwszej części zdała już farmaceutka z Lublina, Marta Kurek-Białota.
– Szkolenie teoretyczne obejmowało m.in. prawne kwestie związane ze szczepieniami, a także zagadnienia dotyczące pierwszej pomocy w razie wystąpienia niepożądanych skutków, w tym wstrząsu anafilaktycznego oraz technikę wykonywania iniekcji – komentuje farmaceutka, która dodaje, że po ukończeniu drugiej części, będzie chciała wspomóc punkty szczepień, które odwiedzać będzie coraz większa liczba pacjentów. – Nie rozważałam na razie organizacji punktu we własnej aptece, bo mój lokal jest dosyć mały. Chyba, że pojawią się konkretne wytyczne, które będą pozwalały na wykonywanie szczepień w mniejszych aptekach.
350 farmaceutów zapisanych do szkolenia
W województwie lubelskim, na szkolenie zapisać się już miało ponad 350 farmaceutów. Jak podaje wiceprezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Lublinie, Tomasz Barszcz:
– Zajęcia prowadzone są na Uniwersytecie Medycznym. Większość ukończyła już część teoretyczną i jest w trakcie szkolenia praktycznego, które zaczęło się 6 kwietnia.
Farmaceuci zyskają uprawnienia, by wspierać istniejące już punkt szczepień, bądź tworzyć własne w swoich aptekach (czytaj także: Farmaceuci po szkoleniu z uprawnieniem do kwalifikowania do szczepień).
– W założeniu rządu nowe punkty, które mają powstawać w związku z przyśpieszeniem tempa szczepień, będą mogły już prawdopodobnie od maja działać m.in. w aptekach. Pamiętajmy jednak, że apteki nie są przystosowane do takiej działalności – podkreślał Tomasz Barszcz. – Muszą być więc określone precyzyjne zasady, co do organizacji takiego miejsca. Priorytetem jest bezpieczeństwo pacjenta.
Kwalifikowanie tylko zdrowych osób
Wiceprezes odnosi się z pewną rezerwą do uprawnienia dotyczącego możliwości kwalifikowania do szczepień. Dotychczas, było to uprawnienie zarezerwowane jedynie dla lekarzy (czytaj również: Kwalifikowanie do szczepień? Dodatkowe 4 godziny kursu on-line…).
– Taka kwalifikacja powinna dotyczyć pacjentów, którzy nie mają poważniejszych problem zdrowotnych. Osoby, które są obciążone np. chorobami przewlekłymi czy mają przeciwskazania w zakresie bezpieczeństwa szczepienia, powinien kwalifikować lekarz – akcentuje Tomasz Barszcz.
Obok farmaceutów, diagnostów laboratoryjnych i fizjoterapeutów, uprawnienia do kwalifikowania zyskają także lekarze dentyści, ratownicy medyczni, pielęgniarki, a także studenci (pod nadzorem).
– Mam mieszane uczucia co do nowych przepisów dopuszczających inne zawody medyczne zarówno do kwalifikowania jak i wykonywania szczepień przeciwko COVID-19. Trzeba wziąć pod uwagę bezpieczeństwo pacjentów i ich zaufanie do lekarzy – mówi z kolei prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców, Tomasz Zieliński – Takie rozwiązania mogą stać się też argumentem dla ruchów antyszczepionkowych, które jeszcze bardziej będą wmawiać ludziom, że szczepienia są niebezpieczne.
Więcej punktów szczepień
Jeżeli chodzi o zwiększenie ilości punktów szczepień, to jutro dyrektorzy oddziałów NFZ mają poinformować o tym samorządy. W chwili obecnej, tworzy się tzw. mapę potrzeb szczepiennych – na populację nakłada się punkty, które obecnie funkcjonują, a także te, które powinny powstać we wszystkich powiatach po to, by móc podać szczepienia danej społeczności przy założonych wielkościach dostaw szczepionek do naszego kraju.










