W interpelacji skierowanej do Ministra Zdrowia, poseł Jan Dziedziczak wskazuje, że zgodnie z treścią art. 72 ust. 1 Prawa farmaceutycznego obrót hurtowy produktami leczniczymi, z zastrzeżeniem ust. 8 pkt 2, mogą prowadzić wyłącznie hurtownie farmaceutyczne. Z przepisu tego wynika nieodłączne następstwo w postaci zakazu zaopatrywania się w produkty lecznicze, ich przechowywania, dostarczania lub eksportowania przez jakiekolwiek inne podmioty. Istotnym faktem jest to, iż producent leków jest zatem zobowiązany, aby wymienione czynności były dokonywanie za pośrednictwem hurtowni farmaceutycznych.
– Niestety do mojego biura poselskiego docierają informacje o problemie dystrybucji ziół zarejestrowanych jako produkty lecznicze – twierdzi Dziedziczak. – W tym miejscu pragnę wyjaśnić, iż np. liść melisy to produkt leczniczy, jednak melisa jest już suplementem diety. Wynika z tego, iż kupujący są nierzadko wprowadzani w błąd. Kolejną kwestią jest dystrybucja tych produktów.
Poseł wskazuje, że dystrybucją nigdy nie zajmowały się podmioty inne niż hurtownie farmaceutyczne. Tymczasem obecnie prawie na każdym kroku można spotkać się ze sprzedażą ziół między innymi: w kioskach, drogeriach, supermarketach itp.
– Należy stwierdzić, iż poprzez takie postępowanie świadomie wprowadza się w błąd rzesze pacjentów, którzy nie posiadając specjalistycznej wiedzy na temat różnicy pomiędzy lekiem a suplementem diety, zakupują je w przeświadczeniu, iż są to produkty lecznicze lub posiadające takie same właściwości, czyli zawierające określoną substancję czynną – pisze poseł Dziedziczak.
Jego zdaniem opisane powyżej nieuczciwe praktyki handlowe stosowane przez strony o silniejszej pozycji przetargowej powodują narażenie konsumentów na utratę jakości, różnorodności produktów, innowacyjności oraz dziedzictwa kulturowego i punktów sprzedaży detalicznej, a także będą zmuszać przedsiębiorców do szukania oszczędności kosztem wynagrodzeń za pracę lub jakości surowców.
W związku z powyższym poseł zwraca się do Ministra z prośbą o odpowiedź na poniższe pytania:
[list]
[*]Czy na dzień dzisiejszy nie ma możliwości wprowadzenia takiego rozwiązania, które rozszerzyłoby kompetencje producentów leków poprzez umożliwienie im dystrybucji hurtowej wyprodukowanych przez siebie leków?
[*]Czy istnieje możliwość zmniejszenia kompetencji podmiotów prowadzących dystrybucję hurtową produktów leczniczych, zakazując im jednoczesnej produkcji takich samych z nazwy i formy własnych produktów w postaci suplementów diety, które w praktyce wprowadzają do aptek, a te z kolei rezygnują z obrotu lekami wytworzonymi przez wytwórców leków?
[/list]
Przypomnijmy, że ten sam problem sygnalizował ponad rok temu Polski Komitet Zielarski, który wystosował petycję do Ministerstwa Zdrowia, ponosząc w niej problem produkcji własnych suplementów diety przez jedną z największych hurtowni farmaceutycznych w Polsce.
– Jedna z największych hurtowni farmaceutycznych w Polsce w 2014 roku rozpoczęła działalność gospodarczą pod odmienną firmą oraz za pośrednictwem specjalnie utworzonego w tym celu podmiotu, polegającą na samodzielnym wytwarzaniu własnych produktów w postaci suplementów diety – czytamy w petycji. – Zastosowano technikę sprzedaży przedmiotowej produktów polegającą na ich nazywaniu w sposób tożsamy z nazwami produktów leczniczych (np. Melisa, Mięta, Pokrzywa, Rumianek itp.) powszechnie funkcjonujących na rynku jako produkty leczniczego.
Autorzy petycji apelowali wtedy do Ministerstwa Zdrowia o wprowadzenie w Prawie farmaceutycznym zakazu sprzedaży przez hurtownie farmaceutyczne do aptek i sklepów zielarski-medycznych produktów spożywczych (suplementów diety) tożsamych nazwą i charakterystyką z produktem leczniczym (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/hurtownia-woli-sprzedawac-wlasne-suplementy-zamiast-lekow]Hurtownia woli sprzedawać własne suplementy, zamiast leków[/url][/b]).
Źródło: [url=http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=B5LHPK&view=6]sejm.gov.pl[/url]










