REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 28 kwietnia 2020, 08:02

W USA rośnie liczba zatruć środkami do dezynfekcji. Wina koronawirusa?

Kobieta zatruta toksycznymi oparami ze zlewu, czy dziecko, które połknęło środek dezynfekujący – to tylko niektóre z wielu informacji docierających do mediów w USA. Związane są one ze stosowaniem środków dezynfekujących w konsekwencji epidemii koronawirusa…

Wybielacz jest jednym ze środków chemicznych, który stosowany jest nieprawidłowo. fot. shutterstock

Wprost proporcjonalnie do wzrostu obsesji Amerykanów do dezynfekcji swoich domów, w obawie przed COVID-19, rośnie liczba zatruć nimi, czytamy w raporcie przygotowanym przez rząd USA.

REKLAMA

– Narażenie na środki do czyszczenia i dezynfekujące wzrosło namacalnie na początku marca 2020, raportuje NPDS (the National Poison Data System) – zaobserwował zespół pod kierownictwem Arthura Changa, naukowca z U.S. Centers for Disease Control and Prevention.

W tym czasie zanotowano więcej przypadków zatruć spowodowanych środkami czystości i do dezynfekcji, aż o 20%, pokazują statystyki przedstawione w raporcie.

– Czyszczenie domu i rąk jest ważnym czynnikiem ograniczającym ryzyko COVID-19, ale istotne jest również zastosowanie się do środków ostrożności, aby ograniczyć ekspozycję na toksyczność tych substancji – tłumaczy Dr Robert Glatter ze szpitala Lenox Hill w Nowym Jorku.

Najwięcej problemów z wybielaczem…

Wybielacz jest jednym ze środków chemicznych, który stosowany jest nieprawidłowo, raportuje zespół CDC. Występuje najwięcej przypadków nieprawidłowego użycia właśnie tej substancji w warunkach domowych, podczas paniki związanej z COVID-19.

– W jednym z przypadków dorosła kobieta usłyszała w wiadomościach, aby wszystkie kupione dotąd artykuły spożywcze wyczyścić, przed zjedzeniem – relacjonuje zespół dr Changa, dodając, że kobieta prawdopodobnie poszła o krok za daleko. – Napełniła umywalkę płynem zawierającym 10% wybielacz, ocet i gorącą wodę, i wymoczyła w nim wszystkie produkty.

Wynikiem czego, przez opary w kuchni, kobieta zaczęła mieć problemy z oddychaniem i musiała zadzwonić po służby ratunkowe. Została przewieziona na oddział ratunkowy, gdzie został jej podany tlen i leki rozszerzające oskrzela.

REKLAMA
REKLAMA

– Połączenie wybielacza z octem powoduje powstanie toksycznego chloru. Brak prawidłowego przewiewu powietrza może spowodować ryzyko niebezpiecznej ekspozycji na ten gaz, co może być śmiertelnie niebezpieczne – mówi Dr Glatter.

Środki do dezynfekcji rąk i dzieci

Środki do dezynfekcji rąk są również problematycznych przedmiotem, zwłaszcza dla dzieci. W innym przypadku opisanym przez zespół CDC przedszkolak został przyjęty do szpitala, po tym jak wypił środek do dezynfekcji rąk na bazie alkoholu i zemdlał. Poziom alkoholu we krwi dziecka wynosił 273 mg na decylitr (w większości stanów limit alkoholu we krwi podczas prowadzenia auta wynosi 80 mg/decylilitr).

– To konieczne, aby rodzice zrozumieli niebezpieczeństwo związane z zatruciem alkoholem zawartym w odświeżaczach do rąk, ze względu na to, że zawierają co najmniej 60-70% alkoholu – tłumaczy Glatter.

Dr Kenneth Spaeth, szef medycyny pracy i medycyny środowiskowej w Northwell Health skomentował omawiany raport: „Czyszczenie i dezynfekcja powierzchni wymaga dużej ostrożności. Natomiast, czy naprawdę rygorystyczne odkażanie wszystkiego w domu jest najlepszą obroną przed nowym Koronawirusem?”

Według niego: „mycie i dezynfekcja rąk ma ogromne znaczenie dla zmniejszenia ryzyka zakażenia COVID-19, tak samo jak social distansing, korzstanie z zakrycia twarzy podczas przebywania w miejscach publicznych”.

Źródło: KB/webmd.com

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA