REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 6 marca 2019, 11:26

W Wielkiej Brytanii spada liczba aptek. Zamykają się głównie sieciowe…

W 2016 roku NHS przeprowadził cięcia dotyczące finansowania usług świadczonych przez farmaceutów w aptekach. Z danych Pharmaceutical Services Negotiating Committee wynika, że było to powodem zamknięcia 233 aptek. Aż 142 z nich należały do dużych sieci aptecznych…

Większość aptek w Anglii nie może starać się o możliwość podawania szczepionek przeciw COVID-19 ze względu na wymagania narzucone przez NHSE&I (fot. Shutterstock)
Wielu placówkom udało się przetrwać niekorzystny czas poprzez zredukowanie obsady pracowników, czy skrócenie godzin działalności (fot. Shutterstock)

Na początku 2016 roku rząd w Wielkiej Brytanii ogłosił plany dotyczące cięć dofinansowania aptek (i nie tylko) w UK. Informacja ta wywołała sprzeciw środowiska farmaceutycznego, które wystosowało petycję w tej sprawie do rządu. Z różnych ekspertyz wynikało, że cięcia doprowadzą do zamknięcia blisko 3000 aptek w całej Wielkiej Brytanii. Środowisko farmaceutyczne wystosowało w tej sprawie petycję do rządu, która nieco opóźniła wejście cięć w życie. W październiku bowiem ogłoszono, że cięcia wyniosą ponad £2.5 mld.

REKLAMA

– Zmiany idą. Eldorado się skończyło. Moim zdaniem na brytyjskim rynku pracy utrzymają się osoby (i apteki) aktywne, pełne pasji i świadczące wysoki poziom usług pacjentom. Jestem bardzo ciekawa, jak to się dalej potoczy – relacjonowała wtedy Dorota Karmowska-Rzucidło, polska farmaceutka pracująca w UK (czytaj więcej: O cięciach budżetowych dla aptek w UK – przetrwają… no właśnie, kto?).

Ile aptek ucierpiało na cięciach?

Dane zebrane przez brytyjski Pharmaceutical Services Negotiating Committee wskazują, że od tego czasu w Wielkiej Brytanii zamknięto 233 apteku. Ponad połowa placówek – 142 – należała do dużych sieci aptecznych. Kolejne 69 zamkniętych placówek stanowiły apteki prowadzone przez indywidualnych aptekarzy a kolejne 22 to apteki prowadzone przez spółki farmaceutów.

REKLAMA
REKLAMA

– Zdecydowana większość zamkniętych placówek (216) stanowiły placówki w dużych miastach oraz mniejszych miasteczkach. Aż 10 placówek miało status Healthy Living Pharmacy tzn. były to lokalne placówki, które ulokowane były w miejscach gdzie pacjenci nie mieli dostępu do wiarygodnych źródeł informacji o zdrowiu (przychodni czy szpitala). W rzeczywistości były to apteki do których 95 proc. lokalnej społeczności mogła się dostać w ciągu 20 minut i wykwalifikowany personel udzielał porad zdrowotnych – przytacza dane serwis PolitykaZdrowotna.com.

Od października 2016 do października 2018 kolejne 386 placówek aptecznych zmieniło właściciela, a kolejnych 126 zostało otwartych. W ocenie lokalnych komitetów farmaceutycznych wielu placówkom udało się przetrwać niekorzystny czas poprzez zredukowanie obsady pracowników, czy skrócenie godzin działalności. Wielu właścicieli musiało również sięgnąć po oszczędności by skredytować funkcjonowanie swojej placówki.

Źródło: ŁW/politykazdrowotna.com

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA