Magazyn mgr.farm

W życiu trzeba spróbować wszystkiego

25 sierpnia 2017 05:50

Ta dwudziestoparoletnia, niebieskooka blondynka o urzekającym uśmiechu, zdecydowanie nie boi się wyzwań. Pisze, rysuje, tłumaczy, studiuje kilka kierunków, a na co dzień pracuje… w aptece. Aleksandra Zielińska to farmaceutka z niejedną pasją.

Aleksandra Zielińska

W internecie można znaleźć dziesiątki recenzji jej książek i wywiadów z nią. Krytycy rozpływają się w zachwytach nad jej talentem, a ona bez wahania przyznaje, że bycie pisarką jest „szalenie fajnie”. I trudno się z nią nie zgodzić. Przeglądając listę jej dokonań można dojść do wniosku, że w tym co robi jest odrobina szaleństwa… Ma na swoim koncie dwie książki: „Przypadek Alicji” (2014 r. – nominacja do Nagrody Conrada) oraz „Bura i szał” (2016 r. – nominacja do Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza). Obecnie pracuje w aptece, studiuje kolejne kierunki, maluje i pisze kolejną powieść…

Marzenia vs rozsądek

Ola urodziła się w małej wiosce na Podkarpaciu. Przez chwilę była też związana ze Stalową Wolą, aż ostatecznie trafiła do Krakowa. Tam podjęła studia i mieszka do tej pory. – Wychowałam się w domu, gdzie literatura odgrywała ogromną rolę, czytało się dużo, czytało się często, a co najważniejsze czytało się naprawdę różnorodne rzeczy, a wyznacznikiem była radość lektury – wspomina Aleksandra. W pewnym sensie była więc skazana na pisanie. Początkowo próbowała swoich sił w krótkich formach. – Wychodziło ze skutkiem różnym rzecz jasna – przyznaje. – Dzisiaj chciałoby się większość tych młodzieńczych wprawek zamieść pod dywan, ale nie można zapominać, ile dzięki temu zdobyło się doświadczenia.

Decyzja o podjęciu studiów farmaceutycznych była kompromisem między marzeniami, a rozsądkiem. Podobnie jak spora część dziewiętnastolatek nie bardzo wiedziała, na jaki zawód się zdecydować. Jej zainteresowania były bardzo szerokie, a wyniki matury dały jej ogromną swobodę w wyborze. Padło więc na farmację. – Z perspektywy czasu nie żałuję tej decyzji, bo przeszłam ciekawą drogę, która dała mi morze doświadczenia i inspiracji – przyznaje Aleksandra. – Czy drugi raz zdecydowałabym się na ten sam kierunek? Nie wiem, wolę nie rozpatrywać przeszłości w ten sposób – dodaje.

Niewiele brakowało by farmaceutką jednak nie została. W trakcie studiów coraz silniej dawało o sobie znać jej zamiłowanie do sztuki. W rezultacie na drugim roku farmacji podjęła decyzję o zmianie studiów i przez rok uczęszczała na kursy przygotowawcze do egzaminów na malarstwo na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jednak ostatecznie nie podeszła do egzaminów. Została na farmacji do samego końca… a nawet dłużej.

– Na uczelni trafiłam na dwóch doskonałych pedagogów i naukowców, którzy zachęcili mnie do dalszej pracy – wspomina Ola. – Jeden z nich, dr hab. Przemysław Dorożyński został promotorem mojego doktoratu i cierpliwie wspierał mnie w trudach godzenia wielu obowiązków. Ostatecznie zawiesiłam studia doktoranckie, ale mam nadzieję, że w przyszłości jeszcze do nich wrócę, bo praca badawcza dawała mi dużo satysfakcji – zapewnia.

Czas na debiut

Studia farmaceutyczne nie przeszkodziły jej w pisaniu. Już wcześniej tworzyła opowiadania, które były publikowane w antologiach, ale też recenzowała książki innych pisarzy. To było dla niej jednak ciągle za mało. – Po prostu pewnego dnia uznałam, że antologią nie zadebiutuję nigdy i produkowanie kolejnych opowiadań trochę nie ma sensu. Zatem z dnia na dzień przestawiłam swój tryb pracy i siadłam do długiej formy – przyznaje Aleksandra. Temat na powieść znalazł ją sam. – Akurat przechodziłam okres buntu związany z przeprowadzką do miasta i studiowaniem na dobrze ułożonej uczelni, pisanie zawsze było dla mnie odskocznią, wtedy pozwoliło przeżyć wielki życiowy es flores – mówi.

Przeczytałeś tylko 20% całego artykułu. Reszta dostępna po zakupie najnowszego numeru MGR.FARM lub prenumeraty w sklepie farmacja.pl/zakupy
W dalszej części artykułu między innymi o pisaniu pierwszej książki, której bohaterką została… studentka farmacji, zmianie w życiu po jej wydaniu i pracy w aptece.
[img]https://mgr.farm/sites/default/files/stos14.png[/img]

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Nagana dla farmaceutki za udział w reklamie suplementu diety Nagana dla farmaceutki za udział w reklamie suplementu diety

Okręgowy Sąd Aptekarski Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej we Wrocławiu wydał orzeczenie w sprawie mgr ...

Ulga na leki: kiedy przysługuje i jak ją rozliczyć? Ulga na leki: kiedy przysługuje i jak ją rozliczyć?

By móc ubiegać się o ulgę na leki, podatnik musi spełniać ustalone wymagania. Osobom niepełnosprawny...

Prezes izby aptekarskiej nie ma kompetencji władczych… Prezes izby aptekarskiej nie ma kompetencji władczych…

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu rozstrzygał niedawno skargę pewnej spółki na decyzję preze...