W internecie można znaleźć dziesiątki recenzji jej książek i wywiadów z nią. Krytycy rozpływają się w zachwytach nad jej talentem, a ona bez wahania przyznaje, że bycie pisarką jest „szalenie fajnie”. I trudno się z nią nie zgodzić. Przeglądając listę jej dokonań można dojść do wniosku, że w tym co robi jest odrobina szaleństwa… Ma na swoim koncie dwie książki: „Przypadek Alicji” (2014 r. – nominacja do Nagrody Conrada) oraz „Bura i szał” (2016 r. – nominacja do Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza). Obecnie pracuje w aptece, studiuje kolejne kierunki, maluje i pisze kolejną powieść…
[b]Marzenia vs rozsądek[/b]
Ola urodziła się w małej wiosce na Podkarpaciu. Przez chwilę była też związana ze Stalową Wolą, aż ostatecznie trafiła do Krakowa. Tam podjęła studia i mieszka do tej pory. [i]– Wychowałam się w domu, gdzie literatura odgrywała ogromną rolę, czytało się dużo, czytało się często, a co najważniejsze czytało się naprawdę różnorodne rzeczy, a wyznacznikiem była radość lektury[/i] – wspomina Aleksandra. W pewnym sensie była więc skazana na pisanie. Początkowo próbowała swoich sił w krótkich formach. [i]– Wychodziło ze skutkiem różnym rzecz jasna[/i] – przyznaje. [i]– Dzisiaj chciałoby się większość tych młodzieńczych wprawek zamieść pod dywan, ale nie można zapominać, ile dzięki temu zdobyło się doświadczenia.[/i]
Decyzja o podjęciu studiów farmaceutycznych była kompromisem między marzeniami, a rozsądkiem. Podobnie jak spora część dziewiętnastolatek nie bardzo wiedziała, na jaki zawód się zdecydować. Jej zainteresowania były bardzo szerokie, a wyniki matury dały jej ogromną swobodę w wyborze. Padło więc na farmację. [i]– Z perspektywy czasu nie żałuję tej decyzji, bo przeszłam ciekawą drogę, która dała mi morze doświadczenia i inspiracji[/i] – przyznaje Aleksandra. [i]– Czy drugi raz zdecydowałabym się na ten sam kierunek? Nie wiem, wolę nie rozpatrywać przeszłości w ten sposób[/i] – dodaje.
Niewiele brakowało by farmaceutką jednak nie została. W trakcie studiów coraz silniej dawało o sobie znać jej zamiłowanie do sztuki. W rezultacie na drugim roku farmacji podjęła decyzję o zmianie studiów i przez rok uczęszczała na kursy przygotowawcze do egzaminów na malarstwo na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jednak ostatecznie nie podeszła do egzaminów. Została na farmacji do samego końca… a nawet dłużej.
[i]– Na uczelni trafiłam na dwóch doskonałych pedagogów i naukowców, którzy zachęcili mnie do dalszej pracy[/i] – wspomina Ola. [i]– Jeden z nich, dr hab. Przemysław Dorożyński został promotorem mojego doktoratu i cierpliwie wspierał mnie w trudach godzenia wielu obowiązków. Ostatecznie zawiesiłam studia doktoranckie, ale mam nadzieję, że w przyszłości jeszcze do nich wrócę, bo praca badawcza dawała mi dużo satysfakcji[/i] – zapewnia.
[b]Czas na debiut[/b]
Studia farmaceutyczne nie przeszkodziły jej w pisaniu. Już wcześniej tworzyła opowiadania, które były publikowane w antologiach, ale też recenzowała książki innych pisarzy. To było dla niej jednak ciągle za mało. [i]– Po prostu pewnego dnia uznałam, że antologią nie zadebiutuję nigdy i produkowanie kolejnych opowiadań trochę nie ma sensu. Zatem z dnia na dzień przestawiłam swój tryb pracy i siadłam do długiej formy[/i] – przyznaje Aleksandra. Temat na powieść znalazł ją sam. [i]– Akurat przechodziłam okres buntu związany z przeprowadzką do miasta i studiowaniem na dobrze ułożonej uczelni, pisanie zawsze było dla mnie odskocznią, wtedy pozwoliło przeżyć wielki życiowy es flores[/i] – mówi.
[center][b]Przeczytałeś tylko [color=#FF0000]20%[/color] całego artykułu. Reszta dostępna po zakupie najnowszego numeru MGR.FARM lub prenumeraty w sklepie [url=https://farmacja.pl/zakupy]farmacja.pl/zakupy[/url][/b][/center]
[center][i]W dalszej części artykułu między innymi o pisaniu pierwszej książki, której bohaterką została… studentka farmacji, zmianie w życiu po jej wydaniu i pracy w aptece.[/i][/center]
[url=https://farmacja.pl/zakupy][img]https://mgr.farm/sites/default/files/stos14.png[/img][/url]










