Immunoterapia to obecnie jedyna strategia terapeutyczna stosowana w onkologii, która w przypadku zaawansowanego, rozsianego nowotworu daje choremu nadzieję na wydłużenie życia, a nawet na całkowite wyleczenie. Mechanizm działania leków immunokompetentnych jest zupełnie inny niż leków tradycyjnych, ponieważ polega na aktywowaniu własnego układu odpornościowego do walki z nowotworem. Ponadto immunoterapia nie niszczy zdrowych komórek. Ten rodzaj terapii to z pewnością przyszłość w leczeniu raka.
Tak też uważa wiceminister zdrowia, Marcin Czech. W rozmowie dla RP.pl powiedział, że polscy pacjenci mają coraz szerszy dostęp do immunoterapii, ponieważ leki bazujące na tych cząsteczkach wpisywane są na listy refundacyjne. Te leki najczęściej znajdują się w programach lekowych. Oznacza to, że chorzy, mający określone w programie wskazania, otrzymują leki bezpłatnie, ponieważ są w 100% refundowane przez państwo.
Refundowane są już takie przeciwciała monoklonalne, jak: niwolumab, pembrolizumab, bewacyzumab, infliksymab, adalimumab, wedolizumab, rytuksymab, sekukinumab i wiele innych. Łącznie w wykazie leków refundowanych znajduje się aż 27 takich cząsteczek stosowanych w bardzo wielu obszarach terapeutycznych. Leki immunokompetentne mają zastosowanie także w leczeniu hipercholesterolemii rodzinnej. W listopadzie na liście refundacyjnej pojawił się jeden lek biologiczny, a zostanie wprowadzony jeszcze jeden.
Jednak jak się okazuje, niektórzy chorzy są pozbawieni dostępu do immunoterapii. Na przykład mają do niej dostęp chorzy z tzw. płaskonabłonkowym rakiem płuca, a pacjenci z niepłaskonabłonkowym typem tego nowotworu już dostępu nie mają. Jak twierdzi Marcin Czech: „Uznaliśmy jednak, że w pierwszej kolejności najpełniej skorzysta z niej grupa pacjentów z nowotworem płaskonabłonkowym. Zawsze podejmując decyzję o refundacji leku, analizujemy, kto odniesie największą korzyść z danej opcji terapeutycznej”. Wiceminister dodaje, że listy leków refundowanych nie są zamknięte. W tej chwili poważnie rozważane jest to, czy w raku płuca ten dostęp nie będzie szerszy.
Aby lek był refundowany, muszą być mocne dowody, że jest skuteczny, bezpieczny, a zabiegi kosztowo efektywne – takie warunki określił w rozmowie M. Czech. Dodał też, że przy ocenie efektywności leki bazuje się na ocenach Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.
Źródło: IK/[url=https://www.rp.pl/Zdrowie-/311269913-Immunoterapia-Mozliwy-szerszy-dostep-do-bezplatnych-lekow.html]Rzeczpospolita[/url]










