W dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej, Patryk Słowik podejmuje temat skutków wejścia w życie dyrektywy fałszywkowej. Od lutego 2019 r. każdy ze sprzedawanych leków na receptę oraz niektóre leki bez recepty będą musiały posiadać na swych opakowaniach unikalny kod. A aptekarz, wydając pacjentowi produkt, będzie musiał do oznaczenia przyłożyć specjalny czytnik. Jeśli system wskaże, że lek pochodzi z legalnego źródła – do sprzedaży dojdzie. Jeśli pojawi się alarm – aptekarz leku nie sprzeda, za to będzie musiał powiadomić inspekcję farmaceutyczną o tym, że ma na stanie najprawdopodobniej sfałszowany produkt.
– I choć rozwiązanie wydaje się proste, jest takie tylko pozornie. Farmaceuci dostrzegają bowiem coraz więcej problemów związanych z koniecznością implementacji unijnych przepisów – pisze Patryk Słowik powołując się na relację portalu MGR.FARM z IV Ogólnopolskiej Konferencji Farmaceutycznej w Bydgoszczy. Zadaje między innymi pytanie o to, czy farmaceuta będzie mógł sprzedać ten sam lek po raz drugi, skoro jego kod zostanie już raz zeskanowany? Czy będzie można wprowadzić na stan nadwyżki leków po remanencie? I wreszcie czy będzie można dzielić opakowania leków, co aktualnie jest powszechną praktyką w wielu aptekach oraz ulgą dla pacjentów, którzy dzięki temu mogą zapłacić mniej? (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/zaskakujace-zmiany-w-aptekach-juz-za-poltora-roku]Zaskakujące zmiany w aptekach już za półtora roku[/url][/b]).
Oficjalnych wskazówek udzieli wkrótce Krajowa Organizacja Weryfikacji Autentyczności Leków, która właśnie jest tworzona. Eksperci jednak już teraz uspokajają. Przekonują, że dramatu nie będzie.
– Farmaceuci są przyzwyczajeni do rewolucji. Wystarczy wspomnieć o przystosowaniu się do ustawy refundacyjnej. Damy sobie radę i tym razem – zapewnia Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.
Doktor Piotr Merks, prezes Piktorexu, spółki specjalizującej się w dziedzinie nowoczesnych rozwiązań w zakresie opieki farmaceutycznej, wyjaśnia, że nadal możliwe będzie dzielenie opakowań leków. Wystarczy opakowanie zbiorcze zeskanować przed otwarciem i zachować je w aptece aż do wydania ostatniej dawki, a blistrów nie skanować. Jego zdaniem Możliwe też będzie przyjmowanie od pacjenta leku błędnie wydanego i ponowne wprowadzenie go do obrotu. Tyle że będzie na to jedynie 10 dni (potem ważność specjalnego kodu wygaśnie).
Farmaceuci zwracają też uwagę na koszty, jakie będą musieli ponieść w wyniku wejścia w życie dyrektywy fałszywkowej.
– Na pewno apteki będą musiały kupić nowe czytniki. Jedno urządzenie to koszt kilkuset złotych, a w większych placówkach będzie ich potrzebnych kilka – przypomina Marek Tomków.
– Szacuje się, że samo dostosowanie jednej linii produkcyjnej do procesu serializacji leków (nadawania im indywidualnych kodów) wyniesie około 1 mln euro – mówi z kolei Łukasz Waligórski, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej i redaktor naczelny portalu MGR.FARM.
Więcej na ten temat na stronach [b][url=http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1075831,rewolucja-lekowa-w-aptekach.html]Gazety Prawnej[/url][/b].
Źródło: gazetaprawna.pl










