W listopadzie 2013 roku Konfederacja Lewiatan skierowała do Komisji Europejskiej skargę indywidualną na zakaz reklamy aptek.
W treści pisma skierowanego do Komisji Europejskiej wskazywano m.in. na niezgodność art. 94a ust. 1 Ustawy z zasadą swobody przepływu towarów (ograniczenie równoważne do ograniczeń ilościowych w rozumieniu art. 34 TFUE) oraz z zasadą swobody prowadzenia działalności gospodarczej (utrudnianie dostępu przedsiębiorcom z innych krajów UE do rynku polskiego). Podnoszono także, że absolutny zakaz reklamowy nie może być uznany za usprawiedliwiony. W szczególności, że trudno jest wskazać przekonujące argumenty, które pozwoliłyby uzasadnić ten zakaz ochroną zdrowia publicznego.
Ministerstwo Zdrowia wprowadziło zakaz reklamy tłumacząc się chęcią ograniczenia spożycia leków w Polsce. Jednocześnie w żaden sposób nie został dodatkowo uregulowany rynek reklamy produktów leczniczych i suplementów diety wyceniany na ponad 2,5 miliarda złotych. Dopuszczona jest również nieograniczona reklama sklepów spożywczych, w których ofercie znajdują się promocje niektórych leków. Wynika to z faktu, że kwestie reklamy produktów leczniczych jest już regulowana przepisami unijnymi i Polska nie może wprowadzić dalej idących regulacji reklamy produktów.
Po wstępnej analizie sprawy Komisja Europejska przyznała, że istnieje duże prawdopodobieństwo naruszenia przepisów UE przez art. 94 a Prawa farmaceutycznego. Tylko Polska spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej wprowadziła całkowity zakaz reklamy aptek. Obecnie trwają rozmowy pomiędzy Komisją Europejską a polskim rządem w sprawie tego przepisu. Według posiadanych przez nas informacji, w praktyce jedynym rozmówcą Komisji Europejskiej jest Ministerstwo Zdrowia.
Zdaniem Konfederacji Lewiatan nie zapewnia to wszechstronnej i obiektywnej oceny zasygnalizowanych wyżej kwestii. – Zakaz reklamy aptek ma bowiem istotny wymiar gospodarczy. Musi on być oceniany także pod kątem zgodności z przepisami dotyczącymi prowadzenia transgranicznej działalności gospodarczej, wpływu na rozwój rynku wewnętrznego i jednolitego rynku cyfrowego – podkreśla Magdalena Piech. W ocenie Lewiatana kluczowe jest, by w rozmowach tych aktywny udział – poza Ministerstwem Zdrowia – wzięły także Kancelaria Premiera, Ministerstwo Gospodarki i Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Konieczne jest dokonanie przez te podmioty samodzielnej oceny artykułu 94a w ramach prowadzonego z Komisją dialogu – podkreśla Konfederacja.
Zmiana tych przepisów leży w interesie polskich pacjentów oraz Polski, która w razie niedokonania odpowiednich zmian ryzykuje postępowaniem przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej i karami za naruszenie unijnych przepisów.
źródło: Konfederacja Lewiatan










