Włoska firma „De Lama” zaprojektowała maszynę do sterylizacji maseczek ochronnych, która ma umożliwić ich szybkie powtórne użycie. Jej prototyp wysłano właśnie do szpitala Policlinico San Martino w Genui, gdzie poddana zostanie testom.
– Maseczki są dzisiaj podstawowym dobrem, którego brakuje zarówno w fabrykach, jak i wśród społeczeństwa – podkreśla Marco Bianchi, specjalista od marketingu i komunikacji włoskiej firmy – przede wszystkim jednak brakuje ich tam, gdzie rozgrywa się najtrudniejsza walka: w szpitalach. W szczególności słynne maseczki FFP2 i FFP3 stały się rzadkim dobrem. Nasza idea to umożliwienie szybkiego odkażania maseczek, co sprawiłoby, że możliwe stałoby się także ich szybkie ponowne użycie w szpitalach.
Maszyna, stworzona w wyniku badań prowadzonych przez zespół naukowców i techników z różnych gałęzi przemysłu oraz uniwersytetów, jest w stanie odkażać nawet tysiące maseczek w godzinę (czytaj też: Włochy: do farmaceutów trafią maski ochronne).
Przedsiębiorstwo „De Lama”, które swoją siedzibę ma w miejscowości San Martino Siccomario w prowincji Pawia, jest jednym z liderów w produkcji sterylizatorów medycznych.
AM/ansa.it










