Niezdecydowanie pacjentów odnośnie szczepionek przeciwko COVID-19 we Włoszech i Europie, po ostatnich wydarzeniach dotyczących preparatów AstraZeneca oraz Johnson&Johnson, wzrosło przeciętnie o 10%. Wynika tak z dwóch niezależnych od siebie badań, przeprowadzonych odpowiednio przez Consiglio Nazionale delle Ricerche (CNR, NArodowy Ośrodek Badawczy) oraz Uniwersytet Bocconiego.
– Dane te są jeszcze wstępne, ale wpływ da się zauważyć, i to silny – wyjaśnia Cinzia Caporale z CNR. – Nasze badanie, przeprowadzone na 20 tys. osób, pokazuje, że początek kampanii szczepień był bardzo satysfakcjonujący: liczba osób wahających się spadła z 39% do 14%, a osób chętnych do szczepienia wzrosła z 54% do 83%. W ciągu ostatniego półtora miesiąca, po przypadku AstraZeneki, liczba chętnych spadła z 83% do 71%, a wahających się wzrosła z 14% do 30%.
Znaczenie farmaceuty
– Fiolkom ze szczepionką powinien towarzyszyć także „zestaw dotyczący kultury naukowej oraz odpowiedzialnej komunikacji” –wyjaśnia Alberto Mantovani, dyrektor naukowy Instytutu Humanitas, który wśród przyczyn niepewności dotyczącej szczepionki, wskazuje na rozpowszechniony analfabetyzm w dziedzinie nauki oraz nieumiejętność w odróżnianiu ryzyka oraz zysków.
W tym kontekście, fundamentalne staje się znaczenie farmaceuty, który, także w charakterze osoby szczepiącej, może rozwiązywać wątpliwości dotyczące szczepionek i promować kulturę naukową w społeczeństwie (czytaj również: Wielka Brytania: rusza kampania na rzecz walki z niepewnością dotyczącą szczepień).










