Komenda Powiatowa Policji w Bartoszycach poinformowała, że w poniedziałek, (7 listopada), po godz. 15:00 bartoszyccy policjanci zostali wezwani do jednego z marketów, gdzie agresywny mężczyzna awanturował się z kierowniczką sklepu na zapleczu dyskontu.
– Policjanci, usłyszeli od mężczyzny, że do niczego się nie przyzna, chociaż nie było informacji, aby coś ze sklepu zniknęło. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, czy 35-latek ma przy sobie jakieś rzeczy – informuje Policja.
Okazuje się, że funkcjonariusze znaleźli przy nim ponad 600 zł i dwa telefony. Na jednym z nich widniała informacja od osoby żądającej jego zwrotu. Policjanci zadzwonili pod numer nadawcy sms’a i wówczas stało się jasne, że pieniądze i telefon zostały skradzione (czytaj również: Do 5 lat pozbawienia wolności za kradzież telefonu w aptece).
– Okazało się, że niespełna godzinę wcześniej pijany mężczyzna był widziany na zapleczu apteki, która mieści się na tej samej ulicy. Właścicielka wyrzuciła go z zaplecza, a dopiero później zorientowała się, że ten mężczyzna splądrował jej torebkę zabierając portfel i telefon. Kobieta była już w trakcie składania zawiadomienia. 35-latek został zatrzymany – informuje Policja.
Mieszkaniec Bartoszyc trafił do policyjnej celi, gdy wytrzeźwieje usłyszy zarzut kradzieży. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: ŁW/KPP w Bartoszycach










