– My, jako Prawo i Sprawiedliwość, opowiadamy się za tym, aby lecznicza marihuana była dostępna na receptę w aptekach – mówił rzecznik PiS Beata Mazurek w RMF24.
Poselski projekt nowelizacji dot. medycznego wykorzystania marihuany, złożony przez klub Kukiz’15, utknął w specjalnej podkomisji, która została powołana w celu jego rozpatrzenia. Mimo że komisja zdrowia wyznaczyła zakończenie jej prac na koniec listopada ubiegłego roku, nadal nie ma rozstrzygnięcia w ten kwestii.
Tomasz Latos z PiS tłumaczy, że ustawa utknęła w podkomisji z powodu uszczelniania przepisów. Latos podkreśla, że chodzi o to, by leki trafiły tylko do chorych. Podkomisja skończyła jednak prace już w październiku.
– Te wszystkie problemy, które były w ostatnim czasie są też związane z protestem, który był w Sejm, Sejm normalnie nie funkcjonował – twierdzi Tomasz Latos.
– To problem ideologiczny – podejrzewa natomiast Bartosz Arłukowicz z PO. – To byłby pomnik Tomka Kality. Zależało mu na tym, to jest potrzebne i trzeba to zrobić – apeluje Arłukowicz.
Wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas informował w grudniu ubiegłego roku, że resort zdrowia chce wprowadzić pewne możliwości stosowania preparatów zawierających pochodne marihuany. Zaznaczył jednocześnie, że one „są preparatami narkotycznymi i tak będą traktowane”. Powiedział, że warunkiem ich zastosowania powinny być m.in. wyraźne wskazania lekarskie i pełna diagnoza, a leczenie powinno być odpowiednio odnotowane w dokumentacji pacjenta.
Źródło: rmf24.pl










