Refundacyjny Tryb Rozwojowy PLUS (RTR PLUS) to seria rozwiązań legislacyjnych, których celem jest zwiększenie produkcji leków w Polsce (czytaj więcej: RTR PLUS jako ochrona krajowych producentów leków przed skutkami epidemii). Ma on zagwarantować poczucie stabilizacji firmom, dla których Polska jest centralnym obszarem działań. Firmy zajmujące się produkcję leków w naszym kraju, od miesięcy przekonują Rząd o konieczności jego wprowadzenia.
– RTR Plus jest w naszym przekonaniu pierwszym, kluczowym krokiem na drodze ku odzyskaniu przez Polskę suwerenności lekowej. Na końcu tej drogi jest uniezależnienie się od dostaw substancji czynnych z Azji. Wprowadzenie RTR Plus przyczyni się też do zachowania miejsc pracy w naszej branży, co jest szczególnie istotne w czasie kryzysu wywołanego pandemią COVID-19 – mówił Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.
PZPPF zrzesza w większości polskie firmy, takie jak Biofarm, Herbapol, Lekam, Biomed, Polfa Tarchomin, Polpharma czy Adamed (czytaj więcej: Konieczne jest jak najszybsze wprowadzenie RTR Plus). Nie wszystkie podmioty odpowiedzialne działające w Polsce, patrzą na RTR Plus z taką samą nadzieją…
RTR Plus nic nie zmieni…
Okazuje się, że krytyczna wobec planów wprowadzenia RTR Plus jest inna organizacja branżowa – INPHARMA. Reprezentuje ona 27 zagranicznych producentów leków, którzy działają w różnym zakresie na polskim rynku (m.in. Bayer, Amgen, Astra Zeneca, Astellas, Chiesi, Lilly, GSK czy Merck). Organizacja wydała niedawno stanowisko, w którym przekonuje, że Polska nie jest w stanie samodzielnie rozwiązać problemu niedoboru leków i substancji czynnych (API).
– W Polsce od dłuższego czasu toczy się debata na temat potrzeby uniezależnienia naszego rynku farmaceutycznego od zewnętrznych łańcuchów dostaw. Elementem tej dyskusji jest Refundacyjny Tryb Rozwojowy, czy ostatnio RTR Plus, który w założeniach miałby doprowadzić do uruchomienia w Polsce produkcji najbardziej innowacyjnych leków i środków medycznych. Zdaniem INFARMY Polska nie jest w stanie sama rozwiązać problemu niedoboru leków i substancji czynnych (API). Nie zmieni tego ani RTR, ani żaden inny program opierający się wyłącznie na krajowych możliwościach produkcyjnych – czytamy w stanowisku.
INFARMA apeluje, by priorytetem dla Polski było aktywne włączenie się w wypracowanie mechanizmu europejskiego, zwiększającego potencjał produkcyjny innowacyjnych terapii i usprawnienie łańcuchów dostaw leków. Według organizacji współpraca między państwami członkowskimi UE, Komisją Europejską i przemysłem farmaceutycznym ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia pacjentom bezpieczeństwa zdrowotnego. Wspólne działania na poziomie Unii, dodatkowo wsparte centralnym budżetem z Komisji Europejskiej, mogą poprawić dostęp pacjentów w Polsce i innych krajach członkowskich do nowoczesnych, często ratujących życie, terapii lekowych (czytaj więcej: PZPPF: produkcja leków w Polsce to już konieczność).
Konieczne jest wsparcie UE
W swoim stanowisku INPHARMA wskazuje, że zwiększanie dostępu polskich pacjentów do nowoczesnych, często ratujących życie, terapii lekowych powinno stanowić priorytet polskiej polityki lekowej, tak jak długoterminowe zabezpieczenie dostępu do leków stało się priorytetem Unii Europejskiej. Unia Europejska po raz pierwszy w historii wzięła ochronę zdrowia pod swoje skrzydła na tak dużą skalę, mimo że wcześniej delegowała te zadania do polityk państwowych. Ogłoszony na początku czerwca postcovidowy plan naprawczy dla Europy (Next generation EU) opiewający na kwotę 750 miliardów euro zakłada, że jednym ze strategicznych wyzwań stojących przed Unią jest wzmocnienie sektora farmaceutycznego (czytaj również: Polskie leki powinny przeważać na listach refundacyjnych).










