Pacjenci ze stwierdzonymi alergiami lub po wstrząsie anafilaktycznym, który wywołał znany choremu czynnik, powinni przyjąć szczepienie pod kontrolą lekarza. Tak właśnie odbywa się to w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Śląskiego Uniwersytetu Medycznego – zespół prowadzony przez profesora Radosława Gawlika, kierownika Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Alergologii i Immunologii Klinicznej, miał, pod szczególnym nadzorem, podać szczepionkę ponad 50 pacjentom z wcześniejszymi epizodami wstrząsu anafilaktycznego, a także osobom ciężko chorym na choroby alergiczne, których nikt nie chciał do tej pory zaszczepić. Takie osoby wymagają bowiem ściślej obserwacji szpitalnej, a także – w przypadku działań niepożądanych – natychmiastowej reakcji.
– W formularzu wypełnianym przez pacjenta przed podaniem szczepionki przeciwko covidowi jest pytanie, czy w przeszłości przechodził wstrząs anafilaktyczny. Dla części lekarzy pierwszego kontaktu podanie tego faktu do wiadomości przez pacjenta oznacza zakaz szczepienia. Tymczasem taki pacjent powinien być skierowany do specjalisty alergologa, by on zdecydował, co robić – wyjaśniał prof. Gawlik.
O anafilaksji
Podstawowe objawy anafilaksji to zwłaszcza zmiany skórne (m.in. pokrzywka), ale wystąpić może także obrzęk naczynioruchowy, groźny zwłaszcza wtedy, kiedy usytuowany jest w okolicy krtani bądź innych części dróg oddechowych. Pacjenci, w czasie wstrząsu, doświadczają problemów z oddychaniem, spada im ciśnienie, niekiedy dochodzi też do utraty przytomności. Główny lek, który ratuje życie, to adrenalina.
Anafilaksja i szczepienie
– Warto dodać, że podanie szczepionki przeciwko Covid-19 nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia anafilaksji. Z dotychczasowych danych wynika, że na milion dawek takich przypadków jest… 1,5 – mówił prof. Gawlik.
Eksperci rekomendują, aby czas obserwacji pacjenta, który skarży się na alergię, trwał po szczepieniu przeciw COVID-19 nie 15 minut, a pół godziny. Co więcej, trzeba też założyć wkłucie dożylne – w razie ewentualnych problemów, ma to pozwolić na szybką reakcję oraz podanie adrenaliny.
Wstrząs anafilaktyczny, w przypadku, gdy znany jest czynnik, który go wywołał, nie stanowi przeciwwskazania do szczepienia przeciw COVID-19. Szczepionki nie powinni jednak przyjmować ci pacjenci, którzy doznali go po otrzymaniu pierwszej dawki bądź też ci, którzy są uczuleni na jeden z jej składników.
Jak podają specjaliści, w szczepionkach przeciw koronawirusowi uczulają prawdopodobnie substancje pomocnicze, takie jak polisorbat 80 (w preparacie AstraZeneca) i polietyloglikol-PEG (w preparacie Pfizer/BioNTech). Jednak takie przypadki uczulenia na nie mają być bardzo rzadkie. Ponadto, ryzyko wstrząsu anafilaktycznego zmniejsza gumowe, a nie lateksowe zamknięcie szczepionki.
Profesor Gawlik zwraca też uwagę na inne zjawisko, które towarzyszy szczepieniom, a mianowicie zwiększenie świadomości wobec przebytych i zagrażających życiu pacjentów alergii – dotychczas miały być one przez nich lekceważone.










