REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 31 maja 2017, 06:41

Wywozisz leki? Prokurator Cię ochroni!

Ten, kto raz nielegalnie wywiezie leki z Polski i zostanie złapany, może trafić za kratki na 2 lata. Ci, którzy uczynili z niedozwolonego eksportu zorganizowany proceder, karze nie podlegają. Taką kuriozalną interpretację przepisów prawa farmaceutycznego zaczęli przyjmować prowadzący postępowania.

Zdaniem śledczych przestępcą jest ten, kto zaczyna wywóz. Jeśli ktoś już uczynił z niego intratny biznes, co najwyżej zapłaci karę administracyjną stanowiącą namiastkę tego, co zarabia.

W dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej, dziennikarze Patryk Słowik i Jakub Styczyński ujawniają zaskakującą interpretację prokuratorów, którzy umarzają postępowania przeciw przestępcom wywożącym z Polski deficytowe leki.

REKLAMA

– W nasze ręce trafiło kilka postanowień o umorzeniu dochodzeń. Prokuratorzy przyznają w nich, że leki były nielegalnie wywożone poza granice. Lecz i tak uznali, że wszystko jest w porządku. Dlaczego? W świetle przepisów zabronione jest podejmowanie działalności gospodarczej w zakresie obrotu lekami bez zezwolenia. A – jak czytamy w ustaleniach śledczych – „zgodnie z definicją słowa »podejmować« zawartą w Słowniku języka polskiego oznacza ono »rozpoczynanie danej czynności po raz pierwszy«” – czytamy w DGP.

Wynika z tego, że przestępcą jest ten, kto dopiero zaczyna wywóz. Jeśli ktoś już uczynił z niego intratny biznes, co najwyżej zapłaci karę administracyjną stanowiącą namiastkę tego, co zarabia. Postępowanie karne mu nie grozi.

Artykuł 125 ust. 2 ustawy – Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2142 ze zm.) stanowi, że kto bez wymaganego zezwolenia podejmuje działalność gospodarczą w zakresie obrotu produktami leczniczymi, podlega karze do 2 lat pozbawienia wolności.

REKLAMA
REKLAMA

– Wydawałoby się, że na podstawie tego przepisu można ścigać wszystkich tych, którzy wywożą nielegalnie leki na Zachód. Łańcuszek jest bowiem prosty: gdy tylko inspekcja farmaceutyczna zorientuje się, że ktoś dopuszcza się nielegalnego procederu, odbiera mu zezwolenie. Wówczas wywożący działa bez stosownego dokumentu. Tak samo, gdy nigdy w ogóle o jego wydanie nie wystąpił. Skutek powinien być oczywisty – poniesienie odpowiedzialności karnej na podstawie art. 125 ust. 2 prawa farmaceutycznego – piszą Patryk Słowik i Jakub Styczyński.

Śledczy jednak postępowania jedno za drugim umarzają. Wszystko z powodu jednego słowa: „podejmuje”. Ich zdaniem oznacza to, że ukarać można tylko tego, kto dopiero co rozpoczął nielegalną działalność. Gdyby bowiem ustawodawca chciał stworzyć przepis karny dotyczący wywozu leków, użyłby słowa „wykonuje”. O czym najlepiej świadczy treść art. 127 prawa farmaceutycznego. Przepis ten określa sankcję administracyjną właśnie za wykonywanie zabronionej prawem działalności.

Więcej na ten temat na stronach [b][url=http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1046990,prokuratorzy-kryja-mafie-lekowa.html]Gazety Prawnej[/url][/b].

Źródło: gazetaprawna.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA