Nad wspomnianą apteką zawisła groźba zamknięcia, gdy jej obecne właścicielki postanowiły zmienić profil działalności i w pomieszczeniach apteki prowadzić „sprzedaż produktów spożywczych, a także napojów alkoholowych oraz usług około handlowych”. O zgodę na to zwróciły się do śródmiejskiego Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami, który decyzję uzależnił od opinii stołecznego konserwatora.
– Apteka na Nowym Świecie powinna pozostać – napisał na swoim profilu Facebookowym Michał Krasucki, stołeczny konserwator. – Dziś wydałem zalecenia dla ZGN Śródmieście, w których zwracam uwagę na potrzebę zachowania nie tylko historycznego wystroju neogotyckiej apteki, ale też jej funkcji.
Krasucki przypomina, że apteka w tym miejscu powstała w wyniku przebudowy oficyny dla hrabiny Róży z Potockich Branickiej po 1852 r. Projekt wykonał Henryk Marconi. Do nowego wnętrza zaprojektował zestaw szaf i regałów aptecznych, które cudem przetrwały dwie wojny światowe i zmianę ustroju. Dlatego całe wyposażenie trafiło do rejestru zabytków ruchomych, ale jako związane z tym właśnie adresem.
– Niewiele jest takich historycznych wnętrz, w których integralnie łączyłyby się funkcja z wystrojem – pisze konserwator zabytków. – Niezmiennie od ponad wieku. W Warszawie to chyba ostatni taki przypadek. A już na pewno ostatnia taka apteka. Dlatego w tym wypadku powinno się chronić nie tylko wystrój, ale także sposób użytkowania miejsca. Liczę na to, że ZGN mimo wszystko dojdzie do porozumienia z najemcami tej przestrzeni. Jeśli nie, to będziemy się zastanawiać nad innymi rozwiązaniami.
W grudniu ZGN zaproponował firmie AP – Farma obniżkę czynszu w zamian za dalsze prowadzenie apteki. Oferta nie została przyjęta.
Źródło: wyborcza.pl / Facebook










