Apteka znajduje się w miejskiej i wojewódzkiej ewidencji zabytków, objęta jest także ochroną w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego obszaru „Bulwary Wisły”. To jednak zamiast zachęcić, mogło odstraszyć potencjalnych kupców.
Na przełomie XIX i XX wieku, specjalnie na potrzeby apteki, zostały zaprojektowane i wykonane meble fornirowane orzechem amerykańskim, barwionym na mahoń. Meble te to m.in. rzeźbione regały z szufladkami, lustrami, szafkami i zegarem czy lada z rzeźbionym frontem. Umeblowanie znajduje się zarówno w sali sprzedaży, jak i na zapleczu. Wyposażenie wnętrza zostało wpisane do rejestru zabytków ruchomych i podlega pełnej ochronie konserwatorskiej. „Apteka Pod Aniołem Stróżem” była ostatnią historyczną apteką Krakowa.
– Kocham stare meble i apteki – zapewnia Jerzy Jasiński, wiceprezes Okręgowej Izby Aptekarskiej. – Ich funkcjonalność jednak w dzisiejszych czasach jest dyskusyjna. Nie dziwi mnie, że nie było chętnych na ten lokal. Poza tym w tej lokalizacji jest już kilka aptek, kolejna nie zarobiłaby na swoje utrzymanie.
Według Katarzyny Jaworskiej z Muzeum Farmacji, krakowskie zabytkowe apteki upadły, gdyż ich rachunek ekonomiczny zamykał się na minusie. Nie tylko musiały walczyć z oferującymi tanie leki sieciówkami, ale także z ogromnymi czynszami. Tak było między innymi z „Apteką pod Złotym Smokiem”- na rogu Grodzkiej i placu Wszystkich Świętych. Czynsz za lokal był tak duży, że prowadzenie apteki stało się nieopłacalne. Przepiękne meble trafiły więc do muzeum w 2010 roku.
Więcej na ten temat na stronach [b][url=http://www.dziennikpolski24.pl/region/kronika-krakowska/a/nikt-nie-chce-apteki-pod-aniolem-strozem-niefunkcjonalna-i-za-droga-zdjecia,12229967/]Dziennika Polskiego[/url][/b].
Źródło: dziennikpolski24.pl










