Od 16 lutego obowiązuje zakaz reklamy lub promocji solariów. Mimo to właściciele salonów opalania szukają sposobów na jego ominięcie. Jednym z najnowszych pomysłów jest wywieszanie – niewinnej ich zdaniem – informacji typu „Nowe lampy!!!”. Ale Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) nie ma wątpliwości, że to niedozwolona reklama.
– Umieszczanie na plakatach (spełniających co do zasady funkcję reklamową i propagandową), szyldach, banerach, witrynach, ulotkach oraz w internecie informacji dotyczących wyposażenia solarium (np. jakości oferowanych lamp opalających, zamontowania nowych lamp opalających), dostosowania solarium do obowiązujących przepisów europejskich oraz reklamowanie profesjonalnych kosmetyków do opalania w solarium może zostać uznane za działanie zmierzające do popularyzowania korzystania z solarium, a w konsekwencji za reklamę – mówi Jan Bondar, rzecznik prasowy GIS.
Adwokat Dominik Jędrzejko, partner w Kancelarii Kaszubiak Jędrzejko, uważa, że ocena GIS jest prawidłowa. Mówi, że dla porównania można sięgnąć do interpretacji dotyczących zakazu reklamy aptek zawartego w art. 94a ustawy z 6 września 2001 r. ‒ Prawo farmaceutyczne.
– Z wyroków sądów administracyjnych dotyczących zakazu reklamy aptek wynika, że jeśli aspekt promocyjny danego działania w sposób ewidentny przewyższa warstwę informacyjną, to przedstawioną informację można uznać za naruszenie zakazu reklamy – wyjaśnia mec. Jędrzejko. I dodaje, że jego zdaniem w przypadku witryny z napisem „nowe lampy” inspekcja sanitarna będzie mogła łatwo udowodnić, iż tego typu przekaz ma cel czysto reklamowy.
Co ciekawe, GIS dopuszcza, by solaria mogły w dalszym ciągu prowadzić sprzedaż karnetów, i to nawet takich, których nabycie daje klientowi określone korzyści.
– Oferowanie produktu, jakim jest karnet, w ramach cennika usług, należy uznać za strategię firmy oraz informację handlową – tłumaczy Jan Bondar, ale i dodaje, że już oferowanie konsumentom w ramach promocji usług związanych z opalaniem w solarium po cenie niższej od normalnie stosowanej, nawet tylko w ramach wewnętrznej akcji przeznaczonej dla członków rodziny właściciela i pracowników solarium, leży w sprzeczności z postanowieniami ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami korzystania z solarium.
Zdaniem mec. Dominika Jędrzejki to mniej restrykcyjne stanowisko niż w przypadku programów lojalnościowych aptek.
– Programy lojalnościowe, np. w aptekach, są uznawane przez sądy za łamanie zakazu reklamy aptek. To błąd. A konsument, jeśli często korzysta z usług danego podmiotu, może oczekiwać z tego tytułu jakichś korzyści, np. niższej ceny za wykonanie usługi – komentuje.
Więcej na ten temat pisze [b][url=http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1119296,gis-haslo-na-witrynie-solarium-nowe-lampy-to-reklama.html]Gazeta Prawna[/url][/b].










