REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 27 marca 2018, 06:57

Zastraszanie inspektorów i naloty służb. Tak wygląda walka z nielegalnym wywozem leków

„Za czasów rządów poprzedniej koalicji złożyłem doniesienie do prokuratury związane właśnie z wywozem leków, które jak można się łatwo domyśleć prokuratura umorzyła. Sprawa dotyczyła nadinterpretacji czy wręcz niedozwolonej interpretacji ze strony urzędników Ministerstwa Zdrowia za czasów rządów PO i PSL” – opisuje poseł Tomasz Latos.

Spośród 13 postrzelonych osób, 11 było czarnoskórych (fot. Shutterstock)

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało zdecydowaną walkę z prowadzonym na szeroką skalę procederem nielegalnego wywozu leków z Polski. Nowe przepisy mają gwarantować inspektorom farmaceutycznym dostęp do wszystkich pomieszczeń w hurtowniach i aptekach, a także do samochodów, którymi mogą być transportowane leki (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/ministerstwo-sprawiedliwosci-zabiera-sie-za-lekowa-osmiornice]Ministerstwo Sprawiedliwości zabiera się za „lekową ośmiornicę”[/url][/b]).

REKLAMA

Projekt przygotowany w resorcie sprawiedliwości przewiduje nawet do 10 lat więzienia za nielegalny wywóz leków, do 3 lat więzienia za utrudnianie kontroli oraz 300 tys. zł kary za ukrywanie dokumentów.

– To bardzo surowe kary, ale oby coś się zmieniło, bo do tej pory państwo polskie było mało skuteczne, jeżeli chodzi o proceder nielegalnego wywożenie leków za granicę. Wartość nielegalnie eksportowanych leków sięga 2 mld zł rocznie – tak to się szacuje – mówił poseł Tomasz Latos w wywiadzie dla Radio Pik. – To nie znaczy, że tyle państwo polskie straciło, bo te przeliczenia są bardziej skomplikowane, ale na pewno tracą polscy pacjenci, którzy mają przez to gorszy dostęp do leków. W przeszłości była swojego rodzaju zmowa na bardzo różnym szczeblu. Ja sam za czasów rządów poprzedniej koalicji złożyłem doniesienie do prokuratury związane właśnie z wywozem leków, które jak można się łatwo domyśleć prokuratura umorzyła. Sprawa dotyczyła nadinterpretacji czy wręcz niedozwolonej interpretacji ze strony urzędników Ministerstwa Zdrowia za czasów rządów PO i PSL.

Poseł wyjaśnił, że sztywna marża zapisana w ustawie, była omijana przez hurtownie farmaceutyczne na podstawie pozwolenia, które dawali ówcześni dyrektorzy Ministerstwa Zdrowia, bo uważali, że tak może być. U

REKLAMA
REKLAMA

– Oczywiście ci urzędnicy stracili stanowiska, natomiast muszę powiedzieć, że prokuratura za tamtych czasów umorzyła postępowanie w tej sprawie – mówił Latos. – Być może teraz, po tych deklaracjach ministra, ja przywołam tę sprawę i poproszę o ponowne jej zbadanie.

Tomasz Latos zwrócił też uwagę na sytuacje, jakie zdarzały się w kontekście ścigania przez WIF odwróconego łańcucha dystrybucji.

– Wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych wręcz szykanowano, jak na na rzecz państwa polskiego próbowali dochodzić praw. Okazywało się, że kontrola przychodziła nie do podmiotu, który okradał Polskę, tylko do tych urzędników albo w ostateczności sądy umarzały sprawy – mówi poseł. – Proszę sobie wyobrazić, że inspektor farmaceutyczny, który zamknął aptekę trudniącą się takim właśnie procederem miał „nalot” służb. Oczywiście po to, by zastraszyć, bo niczego nie znaleziono. Inspektor jak ze mną rozmawiał był mocno tym przejęty i na pewno następnym razem dwa razy by się zastanowił, kiedy chciałby walczyć z mafią.

Źródło: [url=http://www.radiopik.pl/21,1409,tomasz-latos]Radio PiK[/url]

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA