Marcin Czech zapewnił posłów, że resort zdrowia widzi potrzebę pionizacji inspekcji farmaceutycznej, tak aby instytucja ta mogła działać sprawniej i bardziej efektywnie. Dotyczy to również dodatkowych etatów, które w GIF-ie powinny się pojawić.
Wiceminister zdrowia odpowiedział również na pytanie dotyczące projektu ustawy o zawodzie farmaceuty.
– Pragnę powiedzieć, że w Ministerstwie Zdrowia działa zespół do spraw ustawy o zawodzie farmaceuty. On działa choćby dziś, w tej chwili odbywają się jego obrady, do których dołączę, gdzie jest omawiany kształt ustawy o zawodzie farmaceuty – przyznał Marcin Czech. – Uważamy, że farmaceuci są bardzo ważnym ogniwem i elementem systemu ochrony zdrowia, i chcielibyśmy, aby ten zawód podlegał działaniu nowoczesnej, odpowiadającej kryteriom działania rynku, jak również pełnej regulacji ustawie, która podkreśla znacznie misji farmaceuty i jego prawidłowej roli w systemie. Prace trwają.
Prace nad ustawą o zawodzie farmaceuty prowadzone są razem z Naczelną Izbą Aptekarską, wyższymi uczelniami i wszystkimi uczestnikami rynku, tymi, którzy w tworzeniu tego rynku i jego funkcjonowaniu uczestniczą.
– Jeśli chodzi o opiekę farmaceutyczną, jak państwo wiecie chociażby z doniesień medialnych, pilotażowe wdrożenie opieki farmaceutycznej, którego celem jest sprawdzenie, czy elementy informatyczne systemu są w stanie wspomóc proces wdrażania opieki farmaceutycznej, zostało zainicjowane w Siedlcach – przypomniał wiceminister. – Skierniewice będą kolejnym takim miejscem, gdzie systemem informatycznym, przy okazji realizacji e-recepty, staramy się łączyć farmaceutę, pacjenta i lekarza po to, aby skutecznie wymieniać informacje między tymi trzema podmiotami. Oczywiście celem jest tu bezpieczna i kontrolowana farmakoterapia, a także świadczenie usług w zakresie opieki farmaceutycznej. Tak że strategiczny kierunek zmierzający do tego, aby wprowadzić w Polsce opiekę farmaceutyczną, jest jak najbardziej kontynuowany.
Przedstawiciel resortu zdrowia odniósł się również do pytania o nocne dyżury aptek i projekt wypracowany przez polskie powiaty i Naczelną Izbę Aptekarską.
– Tutaj jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi partnerami społecznymi. 2 tygodnie temu otrzymaliśmy od Naczelnej Izby Aptekarskiej odpowiedzi na pytania, które zadaliśmy w związku z przedłożonym projektem, tak że tutaj prace trwają i jak najbardziej pochylamy się nad tym zagadnieniem – zapewnił Czech.
Wiceminister odpowiadał również na pytania dotyczące nielegalnego wywozu leków i ich braku w polskich aptekach. Przyznał on, że skala procederu jest olbrzymia skala, przy czym konkretne grupy terapeutyczne i konkretne leki, które są wywożone, są na bieżąco monitorowane.
– Otrzymujemy informacje z różnych regionów Polski. Na tej podstawie, na podstawie informacji o niedostępności tych produktów w niewielkim w sumie procencie aptek w danym regionie tworzone są listy produktów zagrożonych wywozem z terenu Rzeczypospolitej i w przypadku tych produktów podmiot, który chciałby dokonać eksportu, musi notyfikować, musi zawiadomić inspekcję farmaceutyczną, że taki wywóz ma nastąpić – tłumaczył Marcin Czech. – Jako że zauważyliśmy, że ten mechanizm nie działa i nie mamy tych notyfikacji, podjęto szereg działań polegających na wzmocnieniu naszej kontrolnej działalności i kontroli w tym zakresie.
Przedstawiciel resortu zdrowia przypomniał, że ostatnio procedowana ustawa o monitorowaniu wywozu drogowego i kolejowego towarów służy właśnie temu celowi i przy współpracy z Ministerstwem Finansów w zakresie działania Krajowej Administracji Skarbowej te kontrole zostaną wzmożone. Została również podpisana umowa między głównym inspektorem farmaceutycznym a KAS-em w zakresie wymiany informacji o lekach, które mogą podlegać nielegalnemu wywozowi.
– Problem z nielegalnym wywozem leków jest pochodną tego, jak skuteczne jest Ministerstwo Zdrowia w negocjowaniu cen leków, które w Polsce należą do najniższych w Europie – przypomniał Marcin Czech. – To jest tak naprawdę przyczyna tego, że leki z Polski, ale nie tylko z Polski, bo też z innych krajów naszego regionu, takich jak chociażby Słowacja, Czechy czy kraje bałtyckie, są wywożone i są sprzedawane z zyskiem w bogatszych krajach Unii Europejskiej, gdzie te ceny są wyższe. Proszę pamiętać o tym, że niższe ceny jednostkowe leków to możliwość zapewnienia leczenia dla szerszej grupy pacjentów, dla szerszych wskazań stosowania tych leków, np. w chorobach nowotworowych i w wielu, wielu innych wskazaniach. To nie podlega dyskusji.
Wiceminister przyznał, że przedsiębiorcy, którzy trudnią się wywozem leków, wykazują się niesłychaną kreatywnością, jeśli chodzi o omijanie prawa.
Stąd wszystkie zapisy zmierzające do tego, aby wyeliminować możliwość chociażby prowadzenia hurtowni i jednocześnie podmiotu leczniczego, co pozwalało potem na pewne w mniejszym lub większym zakresie przesunięcia stanów magazynowych w formie księgowej wzdłuż kanału dystrybucji bądź też na przepływ między podmiotem leczniczym a hurtownią w celu umożliwienia nielegalnego wywozu.
Jedno z pytań posłów dotyczyło tego, czy kompetencje nadzorcze i kontrolne będą wystarczające, jeśli do GIF-u trafią farmaceuci, którzy pracują w aptece i stamtąd mają swoje doświadczenia zawodowe.
– Wydaje się, że tak. Ci farmaceuci oczywiście mają również do czynienia z obrotem hurtowym, mają bieżące kontakty z hurtowniami, z zamówieniami w hurtowniach, a więc też pośrednio znają rynek hurtowy. Co więcej, wydaje nam się, że taka dywersyfikacja kompetencji i doświadczenia zawodowego w zestawieniu z tym, że nie ma wielu kandydatów do pełnienia funkcji kontrolnych w GIF-ie, wydaje się jak najbardziej uzasadniona – odpowiedział Marcin Czech.
Źródło: sejm.gov.pl










