Marcin Czech, podsekretarz stanu w ministerstwie zdrowia, jednoznacznie wyraził stanowisko resortu zdrowia w sprawie aptek łamiących przepisy antykoncentracyjnej, odpowiadając na interpelację posła Pawła Skuteckiego (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/w-mniejszych-miejscowosciach-powstana-lokalne-monopole-aptekarzy2]W mniejszych miejscowościach powstaną lokalne monopole aptekarzy?[/url][/b]). Przypomnijmy, że zgodnie z art. 99 ustawy – Prawo farmaceutyczne, na terytorium RP przedsiębiorca lub grupa kapitałowa może posiadać nie więcej niż 1% aptek na terenie danego województwa.
– Tymczasem w skali ogólnopolskiej ok.1,5 tys. aptek sieciowych, a więc co czwarta placówka w kraju, narusza obowiązujące przepisy antykoncentracyjne – przyznaje Marcin Czech. – Regulacje zawarte w ustawie – Prawo farmaceutyczne należy traktować jako szczególne wymagania dotyczące aptek w zakresie koncentracji rynku farmaceutycznego i konkurencji na tym konkretnym rynku. W związku z powyższym, ustawa – Prawo farmaceutyczne jest przepisem szczególnym (lex specialis) wobec ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów, co oznacza, że jej postanowienia mają pierwszeństwo przed ogólnymi regułami wynikającymi z ustawy antymonopolowej.
Podsekretarz stanu w ministerstwie zdrowia podkreśla, że uzyskanie zgody Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na koncentrację nie zwalnia przedsiębiorcy od obowiązku przestrzegania przepisów ustawy – Prawo farmaceutycznego. W szczególności chodzi o to, że ww. ustawa ustala inne kryteria koncentracji właściwe tylko wyłącznie dla rynku farmaceutycznego – chodzi o kryteria ilościowe (liczba aptek w województwie), niezwiązane z wielkością obrotu lub udziałem kapitałowym w rynku. Kryteria koncentracyjne z ustawy – Prawo farmaceutyczne nie wyłączają kryteriów koncentracyjnych z ustawy antymonopolowej, lecz uzupełniają je – dla rynku farmaceutycznego.
Do tej pory zapadło 16 wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawach przekraczania limitu liczby aptek przed podmioty, które w wyniku połączenia naruszały wskazany limit (1%), z czego 2 wyroki stały się prawomocne. We wszystkich wyrokach sąd oddalił skargi skarżących. Warto podkreślić, że w 14 wyrokach sąd potwierdził wykładnię, że niemożliwe jest prowadzenie działalności powyżej dozwolonego limitu liczby aptek w województwie. Co więcej, w niektórych spośród nich sąd wskazał, że w sytuacji łączenia się podmiotów zezwolenie wygasa, a nowopowstały podmiot musi wystąpić o udzielenie nowego zezwolenia.
– Z informacji uzyskanych od Naczelnej Izby Aptekarskiej wynika, że stopień koncentracji kolejnej sieci w krajowym rynku aptek przekroczony jest ponad 3-krotnie niż dopuszczają to przepisy i w swoim czasie sięgał aż 3,5%. Plany tej agresywnej ekspansji zahamowała nowelizacja ustawy – Prawo farmaceutyczne, wprowadzająca po raz pierwszy w historii regułę nazywaną „Apteką dla Aptekarza”. Zgodnie z tą zasadą, prawo do prowadzenia aptek posiadają wyłącznie farmaceuci lub wybrane spółki prowadzone przez farmaceutów – pisze Marcin Czech.
Regulacja ustaliła limit czterech aptek jakie mogą posiadać poszczególne podmioty oraz wprowadziła postulowane od lat kryteria demograficzne i geograficzne przy uzyskiwaniu zezwoleń na nowo otwierane placówki.
– Pozytywnym skutkiem przyjętych rozwiązań już po kilku miesiącach obowiązywania ustawy jest m.in. widoczna równowaga między podmiotami indywidualnym, a sieciowymi oraz stopniowe uspokojenie rynku – czytamy w odpowiedzi na interpelację poselską. – Istotne stanowisko, z punktu widzenia przestrzegania przepisów antykoncentracyjnych, zajął również Główny Inspektor Farmaceutyczny (GIF), w odpowiedzi na zapytania ze strony Naczelnej Rady Aptekarskiej. Zdaniem GIF, przejmowanie kontroli nad podmiotami prowadzącymi apteki ogólnodostępne, m.in. poprzez nabywanie udziałów lub akcji spółek prowadzących apteki, które łączy się z przekroczeniem limitu 1 proc. koncentracji na terenie danego województwa lub limitu czterech aptek, stanowi podstawę do cofnięcia zezwoleń na prowadzenie aptek ogólnodostępnych.
Marcin Czech zwraca uwagę, że w ocenie GIF, w przypadku podmiotów, które przed dniem 25 czerwca 2017 r. prowadziły więcej niż cztery apteki ogólnodostępne (także jako podmioty kontrolujące w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów) są podstawy do wszczęcia postępowania w przedmiocie cofnięcia zezwolenia, jeżeli podmiot zwiększył liczbę prowadzonych aptek ogólnodostępnych na skutek czynności prawnych dokonanych po dniu 24 czerwca 2017 r. Działania podejmowane przez wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych mają prowadzić do uniknięcia sytuacji, w której podmioty prowadzące więcej niż cztery apteki, będą dążyć do omijania prawa poprzez przejmowanie kontroli lub przejmowania kolejnych podmiotów prowadzących apteki ogólnodostępne.
– Jednocześnie, jak wskazał GIF, w przypadku przekroczenia limitu 1% prowadzonych aptek na terenie województwa właściwy wojewódzki inspektor farmaceutyczny powinien wszcząć postępowania w przedmiocie cofnięcia zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej. Zasada ta dotyczy również zezwoleń wydanych przed dniem 25 czerwca 2017 (tj. dniem wejście w życie ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Prawo farmaceutyczne). Organy Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej będą na bieżąco analizować sytuację powstałą w wyniku przekształceń na rynku farmaceutycznym, i w zależności od dokonanych ustaleń, będą podejmować stosowne działania w oparciu o obowiązujące przepisy prawa – pisze Marcin Czech.
Podsekretarz stanu w ministerstwie zdrowia odniósł się również do zarzutów posła o możliwość powstawania lokalnych monopoli aptekarzy, które będą zwiększały ceny w praktykach monopolistycznych.
– Należy zauważyć, że jednym z założeń i celów ustawy „Apteka dla Aptekarza” jest przywrócenie dostępności do leków i usług farmaceutycznych na terenach wiejskich. Ma w tym pomóc obowiązywanie kryteriów demograficznych i geograficznych określających optymalne miejsce powstawania nowych aptek, co umożliwi pacjentom łatwiejszy dostęp do aptek, a co za tym idzie również do leków i usług, które świadczą farmaceuci – twierdzi Czech.
Przedstawiciel resortu zdrowia zauważa, że przed wejściem w życie ww. ustawy pacjenci z terenów wiejskich mieli utrudniony dostęp do leków. W efekcie czego musieli dojeżdżać po medykamenty do dużych miast, nawet po kilkadziesiąt kilometrów. W większych aglomeracjach mamy do czynienia z dominacją aptek sieciowych, liczących na lepiej sytuowanych pacjentów, dlatego celem ww. regulacji jest m.in. ochrona interesów biedniejszej grupy pacjentów, których nie stać na częste dojazdy po leki do dużych miast, gdyż w wyniku monopolistycznych praktyk stosowanych przez sieci, liczba aptek na wsi jest dzisiaj nawet 5-krotnie niższa niż w miastach.
– Wprowadzone w powyższej ustawie mechanizmy są skonstruowane tak, aby w dłuższej perspektywie rozwiązać opisywany problem i zapewnić pacjentom równy dostęp do aptek. Dzięki wprowadzonym zmianom, powinno pojawić się więcej nowych aptek na terenach wiejskich i mniejszych miast. Jednakże, nie można oczekiwać tych zmian zaledwie po kilku miesiącach po wprowadzeniu ustawy, ponieważ powyższe założenia, ze względu na specyfikę i zakres działań, były przewidziane w perspektywie długofalowej. Dlatego też, jest zdecydowanie za wcześnie, aby oczekiwać natychmiastowego efektu w/w regulacji. Pierwsze efekty w tym zakresie ustawodawca przewiduje najwcześniej po 1 roku obowiązywania nowego prawa. Po tym okresie możliwa będzie wstępna analiza trendu związanego z zamykaniem i otwieraniem aptek na tych terenach, a także parametrów związanych z migracją zarobkową farmaceutów do większych aglomeracji – zapewnia Marcin Czech.
Źródło: [url=http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=6DF2914A&view=6]sejm.gov.pl[/url]










