REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 17 kwietnia 2018, 06:50

Złamała nogę na śliskich schodach do apteki. Kto ponosi odpowiedzialność?

Sąd Apelacyjny w Gdańsku rozpatrywał niedawno sprawę kobiety, która wychodząc z apteki poślizgnęła się na schodach i poważnie złamała nogę. Po wielomiesięcznym leczeniu i kilku operacji powróciła do sprawności. Wtedy zażądała ponad 100 tys. odszkodowania solidarnie od właściciela apteki, właściciela lokalu i spółdzielni mieszkaniowej…

Sąd Okręgowy uznał, że to sama powódka (kobieta, która złamała nogę) w 50% przyczyniła się do swojego wypadku. (fot. Shutterstock)

Młoda pielęgniarka wychodząc z apteki poślizgnęła się na schodach doznając złamania kości udowej. Wypadek wydarzył się zimą, a na schodach znajdował się śnieg i błoto. Złamanie okazało się na tyle poważne, że kobieta musiała przejść szereg skomplikowanych i bolesnych operacji oraz odbyć kilkumiesięczną rehabilitację. W tym czasie była niezdolna do pracy, nie mogła zajmować się synem i sama wymagała opieki. Dopiero po niecałym roku mogła wrócić do normalnego funkcjonowania w codziennym życiu. Wtedy też wystąpiła o zasądzenie na jej rzecz kwoty odszkodowania ponad 100 tys. zł. Sumę tę mieli solidarnie zapłacić: właściciel apteki, właściciel lokalu (posiadającego własnościowe prawo do spółdzielczego lokalu użytkowego), w którym mieściła się apteka oraz spółdzielnia mieszkaniowa, która miała odpowiadać za stan schodów prowadzących do apteki.

REKLAMA

Sąd pierwszej instancji, który rozpatrywał sprawę, w pierwszej kolejności musiał ustalić, kto ponosi odpowiedzialność za zły stan schodów do apteki, na których doszło do wypadku. Spółka, do której należała apteka, i która wynajmowała lokal od mężczyzny posiadającego do niego własnościowe prawo wskazywała, że obowiązek odśnieżania schodów należał do spółdzielni mieszkaniowej. To jej bowiem właściciel lokalu uiszczał opłatę z tytułu utrzymania i konserwacji nieruchomości.

W trakcie postępowania okazało się jednak, że w rzeczywistości odśnieżaniem schodów zajmowała się „pomoc apteczna”, która pracowała w aptece do godziny 15. Po tej godzinie schody odśnieżały farmaceutki.

Czasami, ze względów bezpieczeństwa, schody odśnieżane były także przez firmę sprzątającą nieruchomość wspólną spółdzielni mieszkaniowej.

Sąd uznał jednak, że schody, które prowadziły do apteki nie należały do nieruchomości wspólnej, za której konserwację odpowiadała spółdzielnia. Schody te przeznaczone były bowiem do wyłącznego użytku lokalu, w którym mieściła się aptek i prowadziły do niego bezpośrednio z chodnika. Nie wchodziły zatem np. w skład klatki schodowej, przeznaczonej do wspólnego korzystania. W rezultacie Sąd stwierdził, że spółdzielnia mieszkaniowa nie miała obowiązku odpowiedniego utrzymania i zabezpieczenia tych schodów, zaś okoliczności sprawy nie uzasadniają takiej odpowiedzialności także w świetle zasad współżycia społecznego.

– Schody prowadzą do lokalu, w którym prowadzona jest działalność gospodarcza, służą zatem profesjonaliście do prowadzonej przez niego działalności – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Jednocześnie Sąd uznał, że odśnieżanie schodów prowadzących do apteki nie należało do obowiązków jego właściciela, który oddał lokal w posiadanie zależne, nie prowadził w nim działalności, ani w nim nie przebywał.

Ostatecznie więc w ocenie Sądu Okręgowego pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo lokalu ponosiła spółka, która prowadziła w nim działalność gospodarczą.

REKLAMA
REKLAMA

W treści uzasadnienia Sądu czytamy, że spółka „powinna zatem wykazać się należytą starannością, w celu zapewnienia bezpieczeństwa klientów, wchodzących do lokalu, w którym prowadzi ona działalność i czerpie z niej zyski. W okolicznościach przedmiotowej sprawy, winna ona zatem zapewnić odpowiednie zabezpieczenie schodów, podczas intensywnych opadów śniegu, a zatem uprzątać zalegający śnieg, czy też pośniegowe błoto lub też choćby informować o śliskiej nawierzchni schodów. Nie bez znaczenia jest tu profil działalności pozwanej, a zatem fakt prowadzenia apteki, czyli miejsca, do którego przychodzą często ludzie starsi, schorowani, a także miejsca, które w powszechnej świadomości funkcjonuje jako miejsce, do którego przychodzi się po lek, ulgę w cierpieniu, chorobie”.

Co ciekawe Sąd Okręgowy uznał, że to sama powódka (kobieta, która złamała nogę) w 50% przyczyniła się do swojego wypadku.

– W chwili upadku powódka była osobą stosunkowo młodą, miała 31 lat, zdrową i czynną zawodową, jak sama przyznała, wielokrotnie też robiła zakupy w Aptece, miejsce to było zatem jej znane – czytamy w treści uzasadnienia do wyroku. – Obowiązek zachowania odpowiedniej ostrożności, który jest rzeczą oczywistą wobec warunków atmosferycznych, jakie panowały w dniu (…) spoczywał także na powódce. Pomimo takich ciężkich warunków, powódka była jedyną osobą, która w tym dniu doznała takiego wypadku na schodach prowadzących do Apteki.

W rezultacie Sąd uznał uzasadnione roszczenie kobiety o zadośćuczynienie w kwocie 30 000 zł, jednak przyjmując stopień jej przyczynienia się wypadku, zasądzono na jej korzyść 15 000 zł od spółki, do której należała apteka.

Od tego wyroku odwołała się zarówno poszkodowana kobieta, jak i firma prowadząca aptekę. Sąd Apelacyjny w Gdańsku analizując jeszcze raz sprawę, uchylił w całości wyrok pierwszej instancja i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia Sądowi Okręgowemu. Uznano m.in., że Sąd Okręgowy postąpił niewłaściwie pomijając wniosek powódki o dopuszczenie dowodu z opinii z zakresu BHP i budownictwa na okoliczność niespełniania przez płytki, którymi pokryte były schody w dniu wypadku, wymogów i norm nałożonych przez przepisy obowiązującego prawa.

– Rozpoznanie istoty przedmiotowej sprawy musi też polegać na kompleksowej ocenie ewentualnych podstaw odpowiedzialności każdego z pozwanych w odniesieniu do każdego wskazywanego przez powódkę ich ewentualnego zaniechania, o ile zaniechanie to pozostaje w związku przyczynowym z doznaną szkodą – czytamy w uzasadnieniu. – O ile zatem stan pokrycia schodów nie zapewniał ich bezpiecznego używania konieczne pozostawać będzie ustalenie na kim spoczywał obowiązek zapewnienia takiego ich stanu, który gwarantowałby bezpieczne ich używanie.

Sprawa odpowiedzialności za odśnieżanie schodów do apteki pozostaje zatem nadal nierozstrzygnięta i pozostanie ponownie rozpatrzona przez Sad. Cała treść wyroku dostępna w [b][url=http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/aptek/151000000002503_V_ACa_000624_2016_Uz_2018-02-19_001]Portalu Orzeczeń[/url][/b].

Źródło: orzeczenia.ms.gov.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA