Mężczyzna namawiał rodziców półrocznej Magdy z Brzeznej do specjalnej diety – koziego mleka rozrzedzonego nieprzegotowaną wodą i rozwodnionymi kaszkami. Dziewczynka zmarła w wyniku niedożywienia. Dziecko ważyło 3,5 kilograma.
Nowosądecki znachor słynął z metod leczenia ziołami, głodem i modlitwą. Zjeżdżali do niego ludzie z całej Polski, także z kilkumiesięcznymi dziećmi. Niektórym „pacjentom” mężczyzna zalecał tylko picie wody i jedzenie skórki od chleba. Rodzice zmarłej Magdy, Joanna P. i Michał P., dobrowolnie poddali się karze. Sąd w grudniu 2015 r. uznał, że przyczynili się do śmierci dziecka, powierzając leczenie znachorowi. Sąd skazał ich na pół roku więzienia, jednak sześć miesięcy, które para spędziła w areszcie, zostało im zaliczone na poczet zasądzonej kary. Sąd zadecydował, że mają też przez dwa lata pracować społecznie, w wymiarze 40 godzin w miesiącu.
To nie pierwszy raz, kiedy Haslik trafił do sądu. W 2007 roku stawił się w nim w związku ze śmiercią 5-letniego Przemka. Znachor nie poniósł wówczas żadnych konsekwencji, ponieważ matka dziecka zeznała, że przyjeżdżał do jej domu prywatnie.
– Dziś zapadł niesprawiedliwy wyrok. Wierzymy, że pan Marek jest wspaniałym człowiekiem, który dzieli się z potrzebującymi swoją wiedzą i mądrością – mówiła jedna z zebranych na korytarzu zwolenniczek znachora, pragnąca zachować anonimowość.
Sąd orzekł także karę grzywny w wysokości 8 tys. zł i przepadek pieniędzy uzyskanych z tytułu pseudolekarskich porad w kwocie 61 tys. 720 zł. Wyrok nie jest prawomocny. Z usług znachora korzystało łącznie ok. 60 osób.
Ogłoszenie wyroku można obejrzeć w serwisie [b][url= http://www.tvn24.pl/krakow,50/nowy-sacz-koniec-procesu-ws-znachora-marka-haslika,717512.html]TVN24.pl[/url][/b]
Źródło: TVN24.pl










