Magazyn mgr.farm

Zofia Ulz: Marku…

15 lutego 2017 09:59

Pełniąca w latach 2006-2015 funkcję Głównego Inspektora Farmaceutycznego, Zofia Ulz, w felietonie dla Rzeczpospolitej krytykuje poselski projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego, zwracając się między innymi do Marka Tomkowa – wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Zofia Ulz, w felietonie dla Rzeczpospolitej krytykuje poselski projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego

Zofia Ulz jest obecnie konsultantem zarządzającym Zespołu Prawa Farmaceutycznego i Ochrony Zdrowia kancelarii Dentons. W dyskusji na temat planowanych zmian na rynku aptecznym reprezentuje Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET. W felietonie napisanym dla Rzeczpospolitej twierdzi, że tak długo oczekiwana zmiana nie spełnia oczekiwań większości szeregowych, profesjonalnych farmaceutów, gdyż koncentrując się na strukturze własnościowej, projektodawcy „zapomnieli” o tym, że oddanie aptek w ręce farmaceutów samo w sobie niczego na lepsze nie zmieni w sytuacji wykwalifikowanych pracowników aptek.

– Mam w pamięci ciągle przytaczane przez środowisko związane z izbami aptekarskimi argumenty, że tylko podniesienie rangi zawodu będzie gwarantować określoną pozycję farmaceuty, a to przełoży się bezpośrednio na komfort pacjentów. Zastanawiam się po przeczytaniu projektu, gdzie są te zapisy? W zamian dużo jest demografii, geografii i demagogii – pisze Ulz.

Jej zdaniem ilekroć rozmawia z przedstawicielami środowiska – członkami izb aptekarskich, poddając pod dyskusję możliwość wprowadzenia zapisów gwarantujących samodzielność farmaceuty w aptece (w podejmowaniu merytorycznych decyzji) odczuwa wyraźny opór i brak zainteresowania tematem.

– Powstaje pytanie, komu będzie przeszkadzać niezależność farmaceuty w aptece? Czyżby ich kolegom farmaceutom będącym indywidualnymi właścicielami? Nie wierzę, byłoby to bowiem sprzeczne z etosem farmaceuty któremu 99 proc. polskich farmaceutów jest wierna, niezależnie od tego, gdzie pracują – pisze Zofia Ulz w felietonie dla Rzeczpospolitej.

– Przeczytałam na stronie internetowej opolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej list jednego z posłów, który użył sformułowania „większość aptek prowadzonych przez podmioty niebędące farmaceutami bardziej przypomina sieć handlową, w której pacjent spotyka się ze sprzedawcą…” – twierdzi była GIF.

– Marku, to, że Pan Poseł Tomasz Kostuś pisze takie (nietrafne) rzeczy, nie budzi mojego zdziwienia. Ma prawo, jako przedstawiciel wyborców, którzy go wybrali. Ale to, że nie zdobył się Pan na to, żeby zdementować tak obraźliwie słowa o naszych kolegach farmaceutach, którzy (gdziekolwiek pracują) należą do Izby, której Pan jest prezesem – budzi zaniepokojenie i oczekiwanie refleksji z pana strony. Czy ci, którzy pracują w aptekach prowadzonych przez nie-farmaceutów są gorszymi farmaceutami niż inni? Czy oni należą do innych izb aptekarskich? Jak takie zaniechanie z Pana strony i pośrednio przyzwolenie na słowa obraźliwe dla farmaceutów, ma się do podnoszonego przez Pana postulatu, co do zwiększenia pozycji i prestiżu zawodu farmaceuty? – pisze Ulz, adresując te słowa do Marka Tomkowa pełniącego funkcję prezesa Okręgowej Rady Aptekarskiej w Opolu i wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Zofia Ulz zwraca też uwagę na problem nielegalnego wywozu leków:

– W przeszłości jako urzędnik państwowy wielokrotnie podkreślałam, że trzeba bezwzględnie walczyć z tym problemem. Nie mogę jednak uznać, że sprawę rozwiąże zaproponowana nowelizacja prawa farmaceutycznego, która skupia się głównie na strukturze własnościowej apteki.

Jej zdaniem nadal brakuje ustawowych i skutecznych narzędzi potrzebnych do walki z tymi przestępstwami. Prawo farmaceutyczne nie daje inspektorom farmaceutycznym wystarczających uprawnień. Ponadto skuteczność inspekcji farmaceutycznej w tym zakresie wymagałaby ustawowego zobowiązania do współpracy w określonych formach (np. udostępnianie dokumentów i danych objętych tajemnicą skarbową) od innych organów Państwa – urzędów skarbowych, urzędów kontroli skarbowej, prokuratury, policji czy inspekcji transportu drogowego.

– Pamiętam sukces GIF z 2014 roku, kiedy to zapadł pierwszy wyrok NSA w sprawie odwróconego łańcucha dystrybucji. Sąd potwierdził, że prowadzona przez przedsiębiorcę procedura wywozu leków do krajów Europy Zachodniej była niezgodna z prawem – pisze Ulz. – Niestety w 2015 roku parlament uchwalił przepisy, które (mimo sprzeciwu GIF) zostały błędnie zinterpretowane przez prokuraturę, w tym ówczesnego Prokuratora Generalnego, jako depenalizacja odwróconego łańcucha i nielegalnego wywozu leków. Wiceminister Zdrowia Krzysztof Łanda mówi publicznie o niefortunnej dwuwładzy, kiedy to inspektorzy podlegają z jednej strony GIF, a z drugiej wojewodom. Wspomina też o konieczności pionizacji inspekcji. Pełna zgoda. Jednak w projekcie „Apteka dla Aptekarza”, przy okazji którego rozgorzała dyskusja o nielegalnym wywozie leków, nie ma o tym ani słowa. Nie ma też w stanowisku Resortu Zdrowia odrzucenia i odwrócenia błędnej wykładni z 2015 roku o depenalizacji odwróconego łańcucha.

Cały felieton dostępny jest pod TYM ADRESEM

Źródło: rp.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Hurtownie zaopatrujące sklepy w leki OTC boją się bankructwa Hurtownie zaopatrujące sklepy w leki OTC boją się bankructwa

Hurtownie, które dostarczają leki OTC do sklepów boją się bankructwa. Wszystko z powodu planów resor...

Wielkopolski NFZ poczeka z aktualizacją numerów PWZ farmaceutów Wielkopolski NFZ poczeka z aktualizacją numerów PWZ farmaceutów

Wydział Gospodarki Lekami Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia przychylił...

Tajemnicza śmierć właściciela Apotexu Tajemnicza śmierć właściciela Apotexu

Właściciel farmaceutycznego imperium i jego żona znalezieni martwi w domu. Ciała małżeństwa zostały ...