– Emocje działaczy korporacji aptekarskiej nie powinny dziwić – pisze ZPP. – Wynikają one zapewne z tego, że do grona „wrogów aptekarstwa” dołączyło Ministerstwo Rozwoju i Finansów oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, które jednoznacznie skrytykowały projekt wprowadzenia nakazu apteki dla aptekarza.
Zdaniem Związku Przedsiębiorców i Pracodawców aptekarscy samorządowcy dezawuują także organizacje pacjenckie negatywnie odnoszące się do Projektu, a na czarnej liście znalazły się również ambasady państw, które wyraziły zaniepokojenie wprowadzeniem nadzwyczajnej reglamentacji w sferze aptecznej.
– Samorząd aptekarski ma od lat jedną receptę na ochronę dobra pacjentów – mniej aptek. Każdy kto jej nie podziela staje się wrogiem. Nawet organizacje pacjenckie nie wiedzą co dobre dla pacjenta tak jak działacze korporacji sprzedającej im leki. Naczelna Izba wprowadza tabu politycznej poprawności zakazujące krytykowanie apteki tylko dla aptekarza. Organy państwa i organizacje eksperckie, które odważyły się myśleć inaczej natychmiast są z tego względu dyskredytowane. – czytamy w liście.
ZPP dziwi szczególnie, że Naczelna Rada Aptekarska stawia zarzut stosowania lobbingu, w sytuacji gdy – według przedsiębiorców – projekt ustawy powstał na komputerze jej prawnika (ustalenia śledztwa dziennikarskiego tygodnika „wSieci”, artykuł „Kto piszę tę ustawę” z numeru 21-27 listopada 2016 r.).
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców odnosi się szczegółowo do konkretnych fragmentów listu NRA do posłów. Pełną treść odpowiedzi ZPP można znaleźć [b][url=http://zpp.net.pl/aktualnosci/run,odpowiedz-zpp-dot-listu-otwartego-nra-w-sprawie-poselskiego-projektu-ustawy-tzw-apteka-dla-aptekarza,page,1,article,1361.html]NA TEJ STRONIE[/url][/b].
Źródło: ZPP










