– Miliony opakowań leków na nadciśnienie muszą teraz zostać wycofane z aptek. Od 500 do 800 tys. Polaków przyjmujących leki z walsartanem powinno więc jak najszybciej udać się do lekarzy. Ci przepiszą pacjentom zamienniki medykamentów – informuje Dziennik.pl.
Wczoraj wieczorem Główny Inspektor Farmaceutyczny wydał decyzje wycofujące z obrotu 40 leków z walsartanem, które w ostatnich dniach zostały wstrzymane w obrocie (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/wazne-gif-wycofuje-z-obrotu-40-lekow-z-walsartanem-ktore-wczesniej-zostaly-wstrzymane]WAŻNE! GIF wycofuje z obrotu 40 leków z walsartanem, które wcześniej zostały wstrzymane[/url][/b]). GIF co prawda tonuje nastroje, ale w decyzjach administracyjnych o wycofaniu leków z walsartanem wskazuje wprost: to bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pacjentów.
Zagrożenie to może być spowodowane obecnością zanieczyszczenia N-nitrozodimetyloaminy (NDMA) w substancji czynnej znajdującej się w składzie produktu leczniczego, co może mieć wpływ na zdrowie i życie ludzi.
– Stwierdzona przez EMA substancja to bardzo silny toksyczny związek, który jest rakotwórczy i może poważnie uszkodzić wątrobę. Co prawda występuje on czasem w żywności i procesach typu wędzenie, ale w bardzo niskich stężeniach. Jeśli jednak EMA postanowiła wycofać leki z obrotu, to niewykluczone, że stężenia substancji w lekach były znaczące. Trudno powiedzieć, skąd wzięło się skażenie. Prawdopodobnie w tej samej fabryce jest tworzone coś zupełnie innego, niż leki – mówi prof. Zbigniew Fijałek z WUM, dyrektor Narodowego Instytutu Leków w latach 2005–2015.
Jego zdaniem obecna sytuacja to najlepszy dowód, że Chiny są bardzo daleko od naszego nadzoru i tak naprawdę nikt nie wie, co w tamtejszych fabrykach się odbywa. Nadzór farmaceutyczny stanie przez dylematem, czy zabronić pacjentom brania leków z chińskim walsartanem i ryzykować ich zdrowie, czy sugerować zmianę leków i również ryzykować ich krzywdą. Nie ma przecież pewności, że inne leki zadziałają. Nie raz przy leczeniu ciśnienia trzeba sprawdzać, jaki lek jest skuteczny i w jakiej dawce.
– Na razie nie ma informacji o wycofaniu z poziomu pacjenta. Po prostu apteki muszą teraz oddać do hurtowni to, co przez ostatnie dni wstrzymywały w obrocie – uspokaja Łukasz Waligórski, redaktor naczelny MGR.FARM i członek Naczelnej Rady Aptekarskiej w rozmowie z Dziennik.pl. – GIF informuje, że EMA ciągle ocenia czy zanieczyszczenie substancji czynnej może mieć wpływ na zdrowie pacjentów, jednak Główny Inspektor Farmaceutyczny już teraz podjął decyzję o profilaktycznym wycofaniu produktu z rynku.
Osoby, które mają wycofane serie leków, powinny zgłosić się do lekarza w celu ustalenia dalszego sposobu terapii.
– W aptekach nadal dostępne są preparaty z walsartanem, które nie zostały wstrzymane – zapewnia Waligórski. – Lekarz może przepisać któryś z nich, a pacjent może udać się do apteki celem zakupu takiego leku. Możliwa jest też zmiana leku, na inny z tej samej grupy – np. losartan, telmisartan.
Jednocześnie farmaceuta zwraca uwagę, że obowiązujące przepisy nie opisują jednoznacznie procedury wycofania leku z poziomu pacjenta. Oznacza to, że nie ma jednoznacznych wytycznych dotyczących tego czy apteka powinna przyjąć od pacjenta lek z wycofanej serii i np. wymienić go na inny.
– Tutaj wszystko zależy już od producentów wycofanych leków i rozwiązań zaproponowanych przez nich – na te będziemy musieli jednak poczekać jeszcze kilka dni – mówi Łukasz Waligórski.
Źródło: [url=http://zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/577413,rakotworczy-zwiazek-w-lekach-na-nadcisnienie.html]Dziennik.pl[/url]










