REKLAMA
Magazyn mgr.farm

AdA – bomba z opóźnionym zapłonem czy niewypał?

23 października 2019 13:51

W zeszłym roku zapytałem znajomych – „słuchajcie Apteka dla Aptekarza ma już rok, zauważyliście coś?” Odpowiedzieli – „Kamil minął dopiero rok, taka zmiana potrzebuje więcej czasu”. No to drodzy Państwo Apteka dla Aptekarza ma już ponad 2 lata! A ja pozwolę sobie zadać pytanie, jakie korzyści przyniosła dla farmaceutów?

Może gdyby te wysiłki zostały przekute na inicjatywę, która faktycznie poprawi sytuację Farmaceutów Polskich, byłaby dla nas jeszcze nadzieja?

Wspomnienia byłego studenta

Pamiętam, jakby to było wczoraj, kiedy w trakcie studiów pierwszy raz usłyszałem na temat Apteki dla Aptekarza. Jako student zostałem poczęstowany następującym przekazem informacji: „Absolutnie kluczowym problemem naszego rynku jest tyrania sieci aptecznych. Farmaceuci są niszczeni w sieciach poprzez przykasówki, obowiązkowe polecanie konkretnych preparatów, zabijana jest w nich uczciwość zawodowa. Apteka, której właściciel nie jest farmaceutą, nie może prawidłowo działać! Sieci apteczne są największym tyranem i sprawiają, że nasz piękny zawód umiera!!”. – No i w to uwierzyłem.

Przez długi czas walczyłem z wiatrakami. Przekonywałem wszystkich znajomych, że ratunkiem dla Polskiej Farmacji jest zlikwidowanie sieci aptecznych i przywrócenie aptek ich prawidłowym właścicielom – farmaceutom. Mobilizowałem przyjaciół – studentów, do promocji Apteki dla Aptekarza, zbierałem podpisy pod poparciem projektu ustawy. Na koniec pękałem z dumy, kiedy moi koledzy z Zarządu Polskiego Towarzystwa Studentów Farmacji opublikowali list zawierający poparcie nowelizacji Ustawy Prawo Farmaceutyczne.

REKLAMA

Przyznam, że teraz kiedy po czasie czytam ten list, to pęka mi serce. Przytoczę kilka fragmentów:

REKLAMA
  • Chcielibyśmy, aby apteka ogólnodostępna była zawsze miejscem, w którym możemy w zgodzie z literą prawa, Kodeksem Etyki Aptekarza RP oraz własnym sumieniem wykorzystywać de lege artis całokształt wiedzy zdobytej podczas studiów. Tylko autonomiczna pozycja farmaceuty, pozbawiona jakichkolwiek nacisków, daje taką szansę i możliwość na optymalne zabezpieczenie interesu zdrowotnego i ekonomicznego pacjenta.”

  • „Projekt nowelizacji ustawy Prawo Farmaceutyczne wspierany przez Naczelną Radę Aptekarską w bezpośredni sposób odnosi się do problemów dotykających polskich farmaceutów i jest reakcją, dającą rzeczywistą szansę na zapobieżenie zjawiska makdonaldyzacji, zachowanie równowagi pomiędzy podmiotami sieciowymi, a indywidualnymi oraz zwrócenie rozwoju polskiego aptekarstwa w kierunku modelu, w którym apteka nie jest “drogerią z lekami”, a placówką ochrony zdrowia.”

  • „Ponadto proponowane zmiany znacznie ułatwią prowadzenie opieki farmaceutycznej w zgodzie z Art. 2a pkt. 7 Ustawy o Izbach Aptekarskich i zasadami etyki zawodowej, którymi związany jest każdy farmaceuta należący do samorządu aptekarskiego. Niemożliwe jest pogodzenie prowadzenia opieki farmaceutycznej w sposób rzetelny, w interesie pacjenta i zgodnie z założeniami Evidence Based Medicine z jednoczesną realizacją czynności reklamowych i wykonywaniu planów sprzedażowych.”

Opublikowano przez ówczesny Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Studentów Farmacji 14 grudnia 2016. Poznałem 5 na 7 osób podpisanych pod tym listem i nie byli to z całą pewnością przypadkowi studenci. Całość listu dostępna tutaj

Obrazuje on wspaniale wiarę i nadzieję studentów dotyczącą pracy w zawodzie, która bardzo szybko zostanie boleśnie skontrastowana rzeczywistością.

W praktyce ten list można skrócić w ten sposób: „My Studenci chcemy godnie wykonywać w przyszłości zawód farmaceuty. Wiemy, że kolorowo nie jest, ale ufamy bardziej doświadczonym kolegom, że wiedzą co robią i Apteka dla Aptekarza jest rozwiązaniem tej trudnej sytuacji”.

Szkoda tylko, że to wszystko okazało się kłamstwem. A my studenci okazaliśmy się naiwniakami.

REKLAMA

Historia olśnienia

Pierwszym momentem, kiedy zacząłem zastanawiać się, czy faktycznie sieci apteczne są najgorszym złem dla farmacji, był mój ostatni rok studiów. Robiłem wtedy badania do pracy magisterskiej i miałem kontakt z wieloma doktorantami dorabiającymi sobie w aptekach. Podpytywałem więc w wolnej chwili, jak się pracuje i jak to wszystko wygląda. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu wszyscy pracowali w sieciach aptecznych. Pytałem zatem „dlaczego”? „Nie przeszkadza Wam tyrania sieci aptecznych? Przykasówki i mordowanie naszego zawodu?!”. Patrzyli na mnie z lekkim politowaniem i mówili – „Kasa kolego, kasa”.

Chociaż pieniądze wymieniane były na pierwszym miejscu, nie pozostały jedynym argumentem. Mówili dalej:

„Kamil, daj spokój, koleżanka pracuje u prywaciarza i ostatnio miała awanturę, że zużyła zbyt dużo papieru toaletowego”. „Zresztą u prywaciarza w aptece jest 2 magistrów farmacji to nawet ciężko wziąć wolne, w mojej aptece sieciowej pracuje 5 i równo dzielimy się obowiązkami, a i z urlopem nie ma problemu”.

Pomyślałem – jak to jest, że wszyscy chcą pracować w aptekach należących do sieci, które są „najgorszym złem”, a działania Izb Aptekarskich właśnie prowadzą do zablokowania sieci aptecznych? Gdzie tu interes farmaceutów?

Zastanawiałem się dalej. Lubimy powoływać się na kraje zachodniej Europy i ich model apteki. Czy w krajach, gdzie ogólnie Farmacja oraz Opieka Farmaceutyczna funkcjonują najlepiej, nie ma sieci aptecznych? A Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Australia? Jak to jest, że pomimo tyranii sieci aptecznych Farmaceuta ma mniej więcej sto razy większe kompetencje niż w Polsce, i stosunkowo pięć razy większe zarobki?

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

41 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

"doktoranci dorabiający w aptekach", "kasa kolego, kasa"... no pięknie. Ludzie niby inteligentni, po uniwersytetach. Na prawdę "Panowie i Panie doktoranci" nie będzie wam przeszkadzało jak by się okazało, że ta kasa to z prania np. narkobiznesu? Może wasze dzieci zostaną wciągnięte w w dragi a szefostwo waszej sieci i króle narkotykowi to ta sama banda? Albo pralnie kasy z burdelli albo blachy przywożonej z Azji? Czy na prawdę "kasa to kasa"? Nie przeszkadzało by wam gdyby się okazało jakich "potworów" karmicie pracując w sieciach?
Lewa kasa dzisiaj częto prana jest w deweloperce, hotele czy inne tego typu usługi. Czyli masz nie kupować mieszkania, albo spać w zimie w namiocie,żeby nie korzystać z hotelu i nie zasilać "potworów"?
Lepiej wiedzieć z kim się pije, u kogo nocuje, od kogo kupuje i dla kogo pracuje. Trzeba dobrze i mądrze wybierać a nie rzucać się na to co tylko pięknie błyszczy i czuć od tego piniądz. Lepiej nie dokarmiać watahy wilków bo ani się obejrzysz a cię pożre. Póki jeszcze mamy wybór lepiej nie wybierać "potworów".
Autor ma rozdwojenie jaźni, czy zaszły jakieś szczególne okoliczności, które zmieniły jego zdanie w ciągu ostatniego miesiąca? Dziś większość argumentów kopiuj-wklej z Pharmanietów, a jeszcze przed miesiącem pisał tak: "Jestem świeżo upieczonym absolwentem farmacji i obserwuję co dzieje się aktualnie z moimi znajomymi, nieco starszymi i trochę młodszymi. Bardzo często Ci najbardziej zdolni uciekli z rynku aptecznego, reszta ambitnych, zdolnych i nie bójmy się użyć tego słowa – wybitnych, jest tłamszona i maltretowana przez chore przepisy, przykasówki, nacisk na sprzedaż i niewdzięczność pacjentów/klientów. Prędzej czy później złamią się jak dziki koń, który jest ujarzmiany przez jeźdźca i z ich wybitności pozostanie tylko przykra przeciętność."
Panie Marcinie mam otwartą głowę a to nie to samo co rozdwojenie jaźni. Rzeczywistość nie jest czarno - biała. Są lepsze sieci apteczne i gorsze. Tak samo jak apteki indywidualne. Jednak niestety te drugie przegrywają pod kątem płac i takie są fakty. Moim marzeniem jest żeby farmaceuta pracował w godnych warunkach bez względu na to czy jest to sieć, czy apteka indywidualna i o to powinniśmy walczyć. Powinniśmy wywierać presję na sieciach, aby takich wymogów nigdy nie było i jest to do wywalczenia. Zamiast stosować jakieś śmieszne uogólnienie, że sieci złe, indywidualne super. Bo rzeczywistość wygląda trochę inaczej.
Presja na sieci? Niby jak? Oświeć mnie proszę?
Mając otwartą głowę wypadałoby patrzeć na naszą apteczną rzeczywistość szerzej niż tylko tu i teraz. Apteki indywidualne przegrywają z sieciami pod względem płac? A dlaczego? I czy taki stan rzeczy będzie trwał wiecznie? Co się stanie, gdy faza konsolidacji się skończy (a nastąpi to już niedługo)? Apteki obecnie się zamykają, bo naotwierało się ich zbyt dużo, aby rynek mógł funkcjonować w równowadze. Fakt - w większości zamykają się apteki indywidualne, ale coraz częściej zamykają się także te należące do dużych sieci, szczególnie w miejscowościach, w których mają kilka placówek, a rynek jest już podzielony. A więc coraz bardziej zbliżamy się do oligopolu na wzór norweski, gdzie wejście na rynek nowego podmiotu będzie niemal niemożliwe (i nie mam tu wcale na myśli ograniczeń AdA ani geo- demo-). Czy w takiej rzeczywistości dominująca pozycja kilku sieci będzie korzystna dla kogokolwiek poza samymi sieciami? I jeszcze dwie uwagi: napisać, że dla pacjenta lepiej jak ma pod nosem trzy apteki zamiast dwóch może tylko osoba nieznająca rynku aptecznego, albo cyniczna. A podkreślanie, ze apteki indywidualne należą do członków izb aptekarskich - sorry - chwyt rodem z pharmanetowej propagandy może się udać na zewnątrz, ale nie na stronie branżowej, gdzie nikomu nie trzeba tłumaczyć, że wszyscy farmaceuci pracujący w sieciach również są członkami izb.
Bu ha, ha, człowieku... presja na sieć ???? Twoją głowę trzeba przewietrzyć. To sieci są od dymania a nie od tego aby na nich presje wywierać. Puki są sieciami będą robić to na co mają ochotę i tylko to co się im opłaca. Jedynym sposobem, puki jeszcze farmaceuta jest potrzebny w każdej minucie działania apteki, jest natychmiastowe i powszechne zaprzestanie pracy w aptekach należących do nie-farmaceutów. Jeszcze nie jest za późno. Ale do tego to trzeba mądrych młodych no i doktorantów... co nie okażą się łamistrajkami dla "kasy kolego, kasy".
Jak dla mnie "presja na sieć" to taki pusty slogan. Ale żeby napisać co, jak, gdzie to trzeba mieć pomysł i jaj inaczej mamy nic innego jak tylko wodolejstowo i bujanie w obłokach.
Kamil bez obrazy ale widzę, że na tym wątku sytuacja napięta jak baranie jaja. Zatem nawiązując do sąsiedniego artykułu dla rozluźnienia proponuję żenujący żart prowadzącego tzw. suchar: - Co w farmacji piszczy ? - Bąk.
Powiedzcie mi, bo o ile dobrze zrozumiałam, to AdA miała zatrzymać przejęcie aptek przez obcy kapitał? Jeżeli tak, to chyba duży plus tej ustawy? A tak poza tym, chciałabym zapomnieć czas pracy w sieci. Może mi się kiedyś uda? Nie chce mi się nawet o tym pisać, bo i po co? Cieszę się, że teraz pracuję u farmaceutów. A kasa? No cóż, to nie wszystko.
na pewnym etapie życia zupełnie zmieniają się priorytety, które decydują o wyborze pracy i rzeczywiście pieniążki często schodzą na kolejny plan, a ważne stają się czasem trywialne rzeczy, jak na przykład żeby było blisko do przedszkola:)
No cóż, przedszkole z tego co wiem, to też niemały koszt, do tego kredyty, wyżywienie, opłaty. Dlatego nie oceniam innych, ale pamiętam czasy, kiedy nie było tylu aptek, właścicielami ich byli w większości farmaceuci i wszyscy się mieli bardzo dobrze. Wiem, to se ne wrati", ale historia już nieraz pokazała jak wygląda praca u obcokrajowca :/
na szczescie panstwowe nie takie drogie:)
IMHO kluczowym jest postawienie dwóch pytań. 1/ Co byśmy mieli, gdyby nie było Ady? 2/ Czy była inna propozycja ustawy?
Tak samo było co byśmy mieli gdyby nie sztywne ceny. I teraz mamy - lek za 1000zł a apteka zarabia 30zl, wstyd i żenada. Gdyby nie Ada a tak naprawdę Geo ktoś by na pewno gdzieś otworzył aptekę i stworzył miejsca praca, a tak od tej ustawy zaczeło się pikowanie w dół. Skorzystali tylko tacy schopenfeldziarze jednoapteczni jak pan, którym dano troche tlenu i pozwolono przedłużyć agonie.
@SM. Odpowiadam pierwszy i ostatni raz, bo taki poziom argumentacji wyklucza dalszą polemikę. Ktoś by otworzył aptekę. Nawet wielu ktosiów. W krótkim czasie mieliby sieciową konkurencję drzwi w drzwi i robiliby wielkie oczy, dlaczego zapasy finansowe całej rodziny nie wystarczają na wojnę cenową z wielką siecią. Pisałem o tym na tym portalu w felietonach o dwóch drogach rozwoju polskiej farmacji. Wszystko podtrzymuję. I dalej, sugerowanie, że "ktoś by otworzył" jest równie mądre, jak teksty pacjentów, "czemu pan nie ma leku/supla X??? Przecież NA PEWNO ktoś by kupił"! Sztywne ceny i marże od limitu są dzięki PO i to od 1 stycznia 2012 r. Co było przedtem, pamiętam świetnie. Leki za 1 grosz, patelnie, czekolady za recepty, a nawet płacenie za nie gotówką. Każda z tych patologii była zła z definicji, więc nie przyjmuję zarzutów pod swoim adresem, bo nie ja je stworzyłem. Co do agonii - proszę porozmawiać z tymi, którzy mieli więcej aptek, a sieci ich wykończyły, zwłaszcza przed wejściem AdA. Mnie nie zdołały. Aha, warto się dowiedzieć, dlaczego coraz więcej sieciówek traci zezwolenia. EOT.
Co Panu szkodziły leki za 1 grosz, skoro zarobek był na nich większy jak teraz? Nawet po daniu bonifikaty. Nie mówiac już o tym, że wtedy ogólnie marże były na wyższym poziomie i po prostu na sprzedaży leków był większy zysk. Izbowcy chcieli zaszkodzić głównie sieciom, a nie przemyśleli,że sztywne ceny uderzą głównie w nich. Sieci wprowadziły markę własną i odbiły sobie groszówki,a prywatne apteki zostały z przysłowiowym dziegciem. Kolejna kwestia - co jest dziwnego w tym,że ktoś by otworzył aptekę w miejscu, gdzie się teraz zamykają? Teraz prawnie nie ma takiej mozliwości, a sieci jak zaczną przejmować rynek, to pozamykają część aptek, wiedząc,że nikt w ich miejscu już się nie otworzy i nie będzie konkurencji. Więc docelowo zostanie 6000 aptek, a w nich zajechany jak sandały pielgrzyma personel i kolejki jak w czasach PRL. Nikt nie będzie dbał o jakość obsługi, wiedząc ,że nie musi tego robić bo sztucznie ograniczono konkurencje.
Takie biadolenie "otworzyłbym aptekę". Apteki się zamykają, mnóstwo i nie tylko w czarnej dupie ale przy przychodni i szpitalu. I nikt ich nie chce kupić. Dlatego bo teraz ludzie to by chcieli od razu żeby apteka 100tys obrotu w pierwszy miesiąc robiła. Bo wiedzą, że na osiedlu obok jest ta "tania apteka" 5 przystanków autobusów i ludzie z okolic tam sobie pojadą, wiedzą że nigdy nie dorównają cenom ani asortymentowi "taniej apteki".
@JD. Czyli już nie dyskutujemy o zasadności AdA? OK. Co do UoZ - wszystko w toku. Można wnieść uwagi. Jest na RCL-u. I, owszem, rząd powycinał z niej mnóstwo rzeczy, choć to on odpowiada za jej pierwotny oficjalny kształt. Przecież to jest tak oczywiste, że aż przykro mi to pisać. Warto więc porównać obie wersje. Aha, nie Izba wycinała fragmenty. Wolałem to napisać, żeby nie było nieporozumień. Podsumowując, powtórzę: rząd wyciął, a każdy z nas może wnieść swe uwagi, by UoZ była bardziej dopracowana. Można poprosić swego posła o załatwienie wejściówki na posiedzenie Komisji Sejmowej i tam pójść, by zabrać głos. Jednakże jeśli posłowie nie uwzględnią głosu osoby/farmaceuty Johna Doe, nie będzie to winą Izby, moją czy Johna. Za to koledzy i koleżanki, którzy zapewne będą obserwować Komisje, potem skomentują, ze "źle mówiłeś/argumentowałeś; powinieneś powiedzieć to czy tamto", itd. Zachęcam!
Mariusz , widząc jak od lat przebiega proces legislacyjny w Polsce wielką naiwnością jest sądzić , że jakiekolwiek argumenty mają na niego wpływ ? Jakimś cudem lobbyści znają treść aktów prawnych przed ich publiczną prezentacją i to już powinno dawać do myślenia ? W Polsce nie jest problemem brak zapisów prawnych ale ich rzeczywista egzekucja ? Patrz sprawa 1 % własności aptek... Podsumowując i reasumując już mądrzejsze osoby ode mnie stwierdziły , że UoZF stanie się ustawą "kadłubową" której to zapisy prezentować się będą pięknie jedynie na papierze ? :-( Pozdrawiam "lub farmaceuta, lub OF , lub UoZ , lub AdA" ...
Szanowny kolego, kolegi wywody byłyby nawet interesujące gdyby nie mały szczegół, cytuje z maturana6 : ,, Wojtuś ja Cie zapraszam do apteki, obyś jak najszybciej posmakował tego dobrobytu. 12h zmiany, 2x15 min przerwy. Nie siądziesz nawet na 5min bo z przodu nie ma zazwyczaj krzeseł. Magazyny na trzech poziomach, wiec zapier.... Z piwnicy na pierwsze piętro po 6paczek pieluch i 50sztuk enemy. Tylko szybko bo dziady nie beda czekać. W międzyczasie odbieranie telefonów bo dziecko nie może zrobić kupy, rozkładanie palet z dostawą. Aaa i 300osob to do polowy dniówki, nie na 12h. Do tego sprzedawanie shitow, bo wydałeś kilkanaście top hitow ponizej marzy i musisz jakos nadrabiac, bo inaczej zaświecisz sie w tabelkach na czerwono i bedziesz musiał sie tlumaczyc jakiejs pindzi po stosunkach międzynarodowych dlaczego jestes pod kreską. Tak wyglada zapierdol ktory nazywasz dobrymi warunkami pracy za 2900 netto dla drugiego magistra. W Lidlu na kasie lepiej płacą ,, To chyba nie o indywidualnej aptece, bo one raczej nie zatrudniaja pindzi do analizy twojego utargu ;) Słabe to podsumowanie i chyba jednak nie samodzielne ...
Narzekanie to nasz sport narodowy. AdA ma swoje wady i to niemałe, a w zasadzie jej egzekucja, ale NIGDY, powtarzam NIGDY, nie mieliśmy lepszej ustawy chroniącej apteki indywidualne. Znacie jakąś lepszą w naszej historii? Gdyby nie ta ustawa, to dzisiaj praktycznie na rynku operowałby jedynie sieci. Trzeba ją poprawić, walczyć o jej egzekwowanie ale docenić też, że JEST.
Nie wiem co gorsze: sieci i zapiernicz czy apteki indywidualne i dymanie na kasę na każdym kroku przez Januszy biznesu, którzy czasami też są farmaceutami.
mi sie wydaje, że nigdy nie mieliśmy lepszej, bo po prostu nie mieliśmy żadnej...
Mieliśmy, Ada to nie jest przecież nowa ustawa tylko nowelizacja starej. Zresztą jakie to ma znaczenie, czy wcześniej była gorsza czy żadnej. Lepiej nie było.
W farmacji jak w przysłowiu każde grabie (a w szczególności izbowe) grabią pod siebie. Od samego początku wiadome było wszystkim praktykom trzeźwo patrzącym na to co się dzieje że zarówno AdA jak i UoZF są tylko fasadami do ochrony interesu izbowego i rozszerzenia stref wpływu grupy kolesi którzy uczepili się izbowych stołków. Nie piszcie panowie izbowcy że tak nie jest. Większość UoZF to tak naprawdę były dodatkowe uprawnienia dla izbowców (które to MZ rozsądnie z ustawy wykreśliło) i nabijanie kasy za szkolenia (sztandarowym przykładem gościa który trzepie hajs na szkoleniach jest niejaki Marków Tomek ps.celebryta). Wiesz czemu w USA czy GB pozycja farmaceuty jest tak mocna? Ze względu na bardzo silne związki zawodowe. Izba aptekarska to kpina - gdyby UoZF zniosła obowiązek przynależności do OIA szybko byście poszli z torbami.
@farmaceusz. Czy Ty aby nie chciałbyś, żeby AdA lub UoZ były skonstruowane dla chwały i wzmocnienia sieci, zamiast niezależności i bezpieczeństwa farmaceutów? :-)) Zapewne chciałbyś też likwidacji Izb (niemożliwe, bo ustawa jest na podst. Konstytucji). mamisz ludzi mitycznym związkiem zawodowym, ale żyjemy w PL, więc stan prawny wyznacza nam ramy postępowania. Stan prawny, a nie Twoje "przemyślenia", które są dziwnie zbieżne z narracją ludzi i organizacji, które nadal świetnie pasożytują na nas, farmaceutach.
Dużo osób z pewnością podziela opinię farmaceusza więc czy to znaczy, że coś z nimi jest nie tak? Może nie jestem (Jeszcze) za likwidacją izb, ale razi mnie obecne w niej kolesiostwo i perfidne robienie pod górkę tym farmaceutom, którzy pracują w sieciach. Nie powinno więc dziwić, że co jakos czas ktoś rzuca tekst o "likwidacji", chociaż na początek wystarczyłoby "oczyszczenie".
@AA. Oczyść. Wyrzuć nielubianych/kiepskich/każdego, kogo zechcesz, w tym np. mnie. Wejdź sama. Zrób to. Ale najpierw idź na wybory. Potem/przedtem trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy nasi przeciwnicy, którzy (jak kiedyś AdA) dyskredytują UOZ oraz próbują ją niszczyć w zarodku, chcą dobrze dla nas, czy dla siebie? Wiesz, gdzie w strukturach Izby jest najlepsze miejsce dla osób ją krytykujących? OROZ, czyli Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej = "prokurator". Można dopaść "kolesiów", przestępców, ale i ujadających pudelków, którzy ciągną za sobą wyraźny ślad, który bynajmniej nie pachnie fiołkami. Aha, alternatywą dla wymuszonej ustawą przynależności izbowej, jest wypisanie się z Izby, czego skutkiem będzie niemożność pracy w aptekach. Taka "sankcja". Ustawowa. BTW, w Prezydium Rady OIA jestem dopiero od 4. lat. NIGDY nie "robiliśmy pod górkę" żadnemu z farmaceutów. Rękojmi nie mogli dostać tylko ci, którzy mieli prawomocne wyroki Sądu Aptekarskiego.
No proszę jaki praworządny zasadowiec nam się znalazł, nawet o konstytucje się opiera. A dyżurować mu się nie chce, mimo,że w prawie nic nie ma o zapłacie. Cała kwintesencja izbowego falandyszowania. A na twiterze boli go brak logiki haha.
Logika na poziomie politycznej debaty. Nie popierasz PO to popierasz PIS i vice versa. Doprawdy od osobie szczycącej się logicznym myśleniem, oczekiwałem czegoś więcej. Chciałbym aby Ada i UoZF były skonstruowane tak aby wspaniały pozycję 95% farmaceutów czyli pracowników, a nie sieci czy izbowców. Obecnie większość UoZF to kształcenie ustawiczne czyli kasa dla izb i uczelni oraz próba dalszego uprzywilejowania izby. Dobrze o tym wiesz, tak samo jak to żeby coś w izbie zmienić (o czym tak głośno mówisz i co gorliwie każdemu doradzasz) trzeba najpierw na te wybory wejść - A z tego Co mi wiadomo, to Twój kolega z NIA na ostatnich wyborach nie wpuścił na salę co najmniej dwójki magistrów. Ja osobiście dostałem zaproszenie na wybory kilka dni przed wyborami i to w okręgu oddalonym od mojego o godzinę drogi w którym nigdy nie byłem i nigdy nie pracowałem i nie ma nic wspólnego z moim miejscem zamieszkania. Więc daruj sobie te złote rady. Czy chce rozwiązania izby? A niech sobie leśne dziadki dalej robią konkursy nalewek i wieczorki poezji, ale niech nie będzie przymusu członkostwa w tym cyrku aby móc wykonywać zawód.
@Farmaceusz. 1/ Podaj dowody o niewpuszczeniu na salę 2. członków Izby. 2/ Chcesz dobrej konstrukcji naszych ustaw? Ja też. To się przyłącz do pracy nad nimi. Mamy zbieżne cele. 3/ Zasady naszego członkostwa w Izbach są uregulowane przez ustawę. Jeśli ją zmienisz pod siebie, "dasz" mi nalewki, a sobie brak przynależności. Zrozum, proszę, że próbujesz złączyć ogień z wodą. Odpisuję Ci tylko dlatego, by inni, którzy z niezrozumienia sądzą podobnie, zobaczyli wreszcie, co jest możliwe, a co nie. Wystarczy przeczytać tę ustawę. Reasumując: kończąc studia i otrzymując dyplom, zostaje się magistrem farmacji. Można zostać kim się chce, hydraulikiem, taksówkarzem lub obibokiem. Jednakże by pracować w aptece należy się wpisać do Izby i uzyskać PWZ. Wtedy się zostaje aptekarzem (także pracując w hurtowni farmac.). Rodzi to - z mocy ww. ustawy, a nie chciwości prezesów/skarbników/działaczy - obowiązek opłacania składek. Wypisanie się z Izby jest równoznaczne z brakiem konieczności opłacania składek, ale i odbiera prawo pracy w aptekach. BTW, ci, którzy wypisali się z jednej OIA, by pracować na terenie innej, ale się do niej nie wpisali, mają poważny problem. Podobny, ale bardziej kosztowny problem mają apteki, które ich zatrudniają. Bo zatrudniają ludzi, którzy nie spełniają łącznych warunków zezwalających na pracę w aptece. NFZ lubi to. A więc jeśli nie chcesz zmiany funkcjonowania branży/Izby, dalej bądź malkontentem i podczas wyborów zostań w domu. Jeśli chcesz coś zmienić, przyjedź na wybory. Obawiam się jednak, że prezentując taką "słabosilną" postawę, nie zbierzesz znaczącej liczby głosów.
Rozumiem że przypadek magistra Piotra Zająca z NIA opublikowany w dzisiejszym artykule jest dla Ciebie niewystarczający i oczekujesz ode mnie dat, nazwisk, a najlepiej wideo relacji z całego zajścia?
Tak, Farmaceusz, od Ciebie oczekuję dokładnych danych. Jeśli ich nie masz - nie ma tematu. W przeciwnym razie każdy będzie mógł napisać wszystko, że np. ja w raz z zona i dziećmi tworzę "dynastie farmaceutyczną" albo napadłem na bank lub wspierałem terrorystów. Mogę (inni też) wyssać z palca jakieś brudne teorie na Twój temat (nierealne i nie w moim stylu). Będzie to równie wiarygodne. To jak, pójdziesz wreszcie na wybory? Zachęcam gorąco. Każdego z Czytelników. 1 niecały dzień raz na 4 lata. P.S. Przypadek z artykułu znam. Czekam na Twój.
To jest trend ogólny każdej dziedziny. Sklepu budowlanego/ drogerii/ meblowego/ z ciuchami też nie otworzysz w tym momencie albo jak otworzysz to masz duże ryzyko porażki. Globalizacja jest nie tylko rynku farmaceutycznego.
Nie porównuj otwierania sklepu z otwieraniem apteki, bo ktoś, kto chce handlować meblami nie musi najpierw wtopić 5,5lat życia na kucie wzorów i reakcji (nieprzydatnych w przyszłej pracy). AdA zablokowała możliwości ludziom, którzy włożyli 25% swojego dotychczasowego życia w zdobycie wykształcenia.
Tak, i tu mówisz o konkretnych umiejętnościach. Dlatego pewnych dziedzin nie da się zglobalizować. Informatyka- znajomość języków programowania, lekarz- wypisanie recept i zwolnień lekarskich, fryzjerka- zdolności manualne. A niestety farmaceuta/apteka- sprzedaż leków gdzie usługa taka ma kilka parametrów ale głównie to jest informacje o danym leku/suplu i cena. Informacja o leku/suplu jest całkowicie bezpłatna, możesz iśc do jakiekolwiek apteki i zapytać się o rekomendacje, przeczytać ulotkę, a także przecież ludzie dzwonią do apteki, lub posłuży im internet, gdzie w miarę przystępnie OTC i supe są opisane i ogarniesz to bez żadnej większej znajomości tematu lub zaczniesz wierzyć w jakieś witamina C lewoskretna, amigdalinę, zmowę big pharmy itd itp, no i cena tutaj sami wiecie jak jest, wystarczy 3 kliknięcia w internet i masz gdzie kupić lub jak za jaką cenę lub opierasz się na opinii "najtańszej w mieście" . Stąd gdy brak pewnych uprawnień, lub konkretnych umiejętności bardzo łatwo rynek zglobalizować. AdA była wspaniałym pomysłem ALE tylko wtedy gdyby zobowiązywała sieci do sprzedaży aptek farmaceutom (jak na Węgrzech), a tak to na pewno apteki indywidualne umierają ale ich umieranie jest wolniejsze niż gdyny AdA nie weszło.
Jako osoba, która złożyła pierwszy podpis pod wspomnianym przez Autora listem wystosowanym w imieniu Zarządu PTSF (kadencja 2016/2017) w celu wybrzmienia poparcia działań NRA i ówczesnego projektu nowelizacji Ustawy Prawo farmaceutyczne, pragnę dalej podtrzymać to stanowisko (już teraz osobiście) i przyznaję, że dzisiaj podpisałabym się ponownie bez zastanowienia. Po 2 latach przepracowanych w aptece na etacie i jako dyżurant w pełni podtrzymuję stanowisko, że apteka powinna być przede wszystkim placówką ochrony zdrowia, a nie miejscem do uzyskiwania celów sprzedażowych. Tylko mądre zrównoważenie biznesu i wykonywanie profesjonalnych, klinicznych serwisów przez farmaceutę przybliżą pacjenta do bezpieczniejszej farmakoterapii czy też efektywnej profilaktyki. Niestety, cały dalszy tekst Autora to, wg mnie, nieuzasadnione tezy i insynuacje, które uważam, że są niepoparte żadnymi dowodami, a część nawet uważam za niestosowne.
Autor jest "młody i głupi" więc mozna mu wybaczyć ;)
Bardzo dobrze, że wystosowaliście ten list, bo jest to żywy dowód w sprawie. To co napisałaś jest oczywiście prawdą, tylko niestety w żaden sposób nie odnosi się do ustawy, o której mowa… Szkoda, że nie napisałaś co jest według Ciebie insynuacją, bo akurat najważniejszy argument, czyli zamknięcie 380 aptek indywidualnych w skali roku jest poparty dowodem oczywiście, wprawdzie nie dodałem odnośnika do raportu IQVIA bezpośrednio ale wystarczyło przeklikać się przez artykuł, który opisywał ten raport. Żeby zobrazować ile to jest 380, dodam, że w samym Lubelskim jest około 800 aptek, czyli przez rok zniknęła połowa (tylko indywidualnych) aptek z jednego przeciętnego województwa. Ustawa, która nic niestety nie wniosła, nawet podstawowych swoich założeń.

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz