Poznański sąd skazał w 14 października dr. Tadeusza B., do niedawna szefa wielkopolskiego samorządu aptekarskiego, za próbę przyjęcia łapówki. Farmaceuta początkowo nie przyznawał się do winy, ale ostatecznie wyraził skruchę i przyznał się do winy. Sąd skazał go na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, grzywnę oraz 5-letni zakaz sprawowania funkcji w samorządzie aptekarskim.
To jednak nie koniec problemów dra B. Ze względów na to, że farmaceuta w czasie popełniania czynu pełnił funkcję Prezesa WOIA i sekretarza Naczelnej Rady Aptekarskiej i czyn ten był związany z pełnieniem wysokiej funkcji w samorządzie, to zgodnie z § 14 ust. 2 rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie postępowania w sprawach odpowiedzialności zawodowej farmaceutów z dnia 31 marca 2003 roku. Organem, który na mocy ustawy o izbach aptekarskich powinien poprowadzić to postępowanie, jest Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej, a orzekał będzie w tej sprawie Naczelny Sąd Aptekarski.
Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Poznaniu przekazał już tę sprawę zgodnie z kompetencjami Naczelnemu Rzecznikowi Odpowiedzialności Zawodowej, który wszczął już postępowanie wobec farmaceuty, dra Tadeusza B. Wszystko wskazuje jednak na to, że zostanie ono zakończone przez nowego Rzecznika, który zostanie wybrany podczas Krajowego Zjazdu Aptekarzy pod koniec stycznia 2016.
Przypomnijmy, że sąd aptekarski może orzekać kary upomnienia, nagany, zawieszenia prawa wykonywania zawodu aptekarza na okres 3 miesięcy do 3 lat lub całkowitego pozbawienia prawa wykonywania zawodu aptekarza. Wielu farmaceutów uważa, że za popełnione przez byłego prezesa WOIA i sekretarza NIA czyny zasługują na najsurowszy wymiar kary. Ostateczny wyrok Naczelnego Sądu Aptekarskiego poznany zapewne za kilka miesięcy.










