REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 27 maja 2020, 13:38

Czym jest legitymizowanie pseudonauki?

W dobie minimalnego zaufania do instytucji publicznych teorie spiskowe, które jeszcze wiele lat temu były oddelegowane do najciemniejszych zakamarków sieci internetowej, zaczęły wychodzić na światło dzienne, a co gorsza zyskały wielu orędowników. Uderzenie pandemii sprawiło, że dezinformacja zaczęła rozprzestrzeniać się dużo szybciej, niż SARS-CoV-2.

Walka z szerzeniem szkodliwych teorii spiskowych oraz szeroko rozumianą pseudonauką jest aktualnie istotnym zadaniem przed jakim stoją pracownicy służby zdrowia (fot. Shutterstock)
Walka z szerzeniem szkodliwych teorii spiskowych oraz szeroko rozumianą pseudonauką jest aktualnie istotnym zadaniem przed jakim stoją pracownicy służby zdrowia (fot. Shutterstock)

Lata zaniedbań w edukacji oraz nieustanna pauperyzacja przekazu mediów, które dawno zapomniały o swojej misyjnej roli, sprawiła, że wiedzę ekspercką zastąpiła celebrycka głupota. Wiara w ogólnoświatowe spiski, które niegdyś stygmatyzowały swoich wyznawców, dziś stała się popularna i wręcz szanowana. Wstyd kojarzony z głoszeniem bzdurnych teorii został zastąpiony sławą podszytą nutą kontrowersji i tajemniczości. Co gorsza nastąpiło również bagatelizowanie problemu poprzez ogólną pobłażliwość oraz używanie argumentów o wolności słowa. Zapomniano, że wolność ta będącą swoista mocą wiąże się z równie dużą odpowiedzialnością. Słowa będące dość często traktowane jako prywatna opinia mogą krzywdzić innych i to w sposób wymierny. Ofiarami tej wolności może być poczucie godności ale również zdrowie i niekiedy nawet życie ludzki.

REKLAMA

Wielu odbiorców tej pseudonauki jest zmęczona niepewnością o jutro oraz przestraszona nadmiarem złych informacji o zbliżającej się katastrofie gospodarczej i zdrowotnej. Ogromna potrzeba powrotu do normalności sprzed trzech miesięcy jest idealnym podłożem do zasiania wspomnianych teorii. Łatwiej jest uwierzyć w spisek niż w epidemie, której za wyjątkiem przekazu medialnego nie widać. Informacja o tym, iż obecna sytuacja epidemiologiczna może trwać jeszcze wiele miesięcy nie napawa optymizmem. W celu odnalezienia się w tej komunikacyjnej plątaninie trzeba posiadać aparat krytyczny, pozwalający oddzielić wiedzę od dezinformacji. Problemem jest fakt, iż umiejętność ta w większości zarezerwowana jest dla wąskiej grupy osób.

Walka z szerzeniem szkodliwych teorii spiskowych oraz szeroko rozumianą pseudonauką jest aktualnie istotnym zadaniem przed jakim stoją pracownicy służby zdrowia. Aktywne uczestnictwo w publicznym negowaniu dezinformacji musi być postrzegane jako odpowiedzialność zawodowa. Nie można tolerować i legitymizować pseudonauki zdrowotnej, gdyż to działanie osłabia zaufane do instytucji medycznych.

Legitymizowanie pseudonauki

W tym miejscu należy uświadomić sobie, iż istnieją również formy legitymizowanie pseudonauki w środowiskach medycznych. Najprostszą z nich są publiczne wypowiedzi przedstawicieli pracowników ochrony zdrowia będące w sprzeczności z wiedzą naukową. Autoryzowanie bzdurnych teorii spiskowych pozwala wynieść je na wyższy poziom. Jest dowodem, iż wartość tej dezinformacji została sprawdzona rozległą wiedzą ekspercką i podpisana równie wielkim doświadczeniem.

Również brak jednoznacznego sprzeciwu wobec anty-zdrowotnych teorią jest niemą ich akceptacją. Osoby wykonujące zawód zaufania publicznego często popełniają grzech zaniechania takiej aktywności. Prościej jest nie komentować irracjonalnych teorii pacjenta niż wdać się z nim w otwartą kłótnie. Przeciętny pacjent nie posiada wiedzy, która gwarantowałaby mu przeprowadzenie swojego leczenia w sposób efektywny i bezpieczny.

REKLAMA
REKLAMA

Dlatego proces jego edukacji ma ogromne znaczenie. Posiadana wiedza oraz umiejętność posługiwanie się nią jest tak samo ważna jak komunikacja z pacjentem. Brak otwartego dialogu rodzi nieufność i prowadzi do wielu nadinterpretacji, a niekiedy nawet do podważania procesu leczenia. Zdarza się, iż ta niepewność oraz strach powoduję, iż pacjent zwraca się w stronę alternatywnych, nienaukowych metod dających kłamliwą wizję pełnego wyleczenia.

Podważenie tytułu zawodowego

Innym przykładem takiego działania jest niezdrowa konkurencji. Wielokrotnie jej narzędziem jest dyskredytowanie potencjalnego przeciwnika. Zapominamy, iż podważając autorytet danej osoby umniejszamy również tytułowi zawodowemu oraz naukowemu, który ona posiada. Placówki ochrony zdrowia są miejscami, w których osoby odpowiednio wykształcone świadczą specjalistyczne usługi medyczne podlegające szczegółowym normom prawnym oraz zasadom etyki i deontologii zawodowej.

Z tych powodów nie należy traktować je na równi z innymi podmiotami gospodarczymi. Wprowadzanie rozwiązań maksymalizujących zyski zawszę odbija się na dobru pacjenta. Pozbawione etyki reguły zaimplementowane z szeroko pojętego handlu obniżają rangę placówek medycznych. Pacjent w wyniku uprzedmiotawia staję się klientem, natomiast procedury medyczne jedynie usługami.

Odpowiedzialność zawodowa, prawna i moralna pracowników medycznych nie kończy się z chwilą opuszczenia miejsca udzielania świadczeń zdrowotnych. Ich wypowiedzi oraz publikację zawsze będą postrzegane przez pryzmat zawodu jaki wykonują. Przynależność do tej grupy zawodowej łączy się z ogromną odpowiedzialność, o której należy pamiętać szczególnie podczas dyskusji publicznej.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA