REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Diabelska maść i teorie spiskowe medycyny alternatywnej…

wt. 18 sierpnia 2020, 13:08

Budowanie na zgliszczach i wykorzystywanie ślepych uliczek farmakoterapii dla własnych potrzeb to domena medycyny alternatywnej. Również w tej historii niezwykle obiecujący lek onkologiczny, który przepadł na etapie badań klinicznych, posłużył jako dźwignia reklamy preparatu miejscowego o szemranej skuteczności. Medycyna alternatywna uwielbia substancje pochodzące z najdalszych zakątków ziemi, otoczone aurą tajemnicy i szczególnych mocy. Czy może być coś lepszego niż substancja wyizolowana z Diabelskiego Jabłka rosnącego w dzikiej Australii?

Koramzyna to substancja wyizolowana z rośliny Solanum linnaeanum (Devil’s Apple)(fot. Shutterstock)
Koramzyna to substancja wyizolowana z rośliny Solanum linnaeanum (Devil’s Apple)(fot. Shutterstock)

Termin „medycyna alternatywna” został ukuty dla potrzeb terapii opozycyjnej do medycznych wytycznych oraz Evidence Based Medicine. Czy istnieją jednak fizyka alternatywna, alternatywna geografia lub chemia? Jeśli nie mówimy o alternatywie dla innych nauk ścisłych, skąd tolerancja dla medycyny nieopartej na faktach? Koramzyna, substancja wyizolowana z rośliny Solanum linnaeanum (Devil’s Apple), to jeden z przykładów, jak głęboko medycyna alternatywna przenika tę prawdziwą i jak trudno czasem odróżnić fakty od pseudofaktów.

Historia koramzyny sięga lat 70., kiedy Bill Cham, chemik z wykształcenia, zainteresował się potencjalnym działaniem przeciwnowotworowym substancji zaliczanych do grupy glikoalkaloidów. Cham słyszał historie lokalnych farmerów, którzy stosowali owoc diabelskiego jabłka (Devil’s Apple, Solanum linnaeanum) na różnego typu zmiany nowotworowe u koni i bydła. Cudowny owoc miał w założeniu hamować rozwój guzów i zapobiegać przerzutom. Znany i stosowany w medycynie Aborygenów owoc występował również pod innymi nazwami, jak jabłko kangurze (Kangaroo Apple) czy jabłko Sodomii (Sodom’s Apple). Wciąż jednak była to ta sama roślina, która miała już wkrótce stać się przełomem w życiu Billa Elliota Chama.

REKLAMA

Solasodyna i koramzyna

Przemysł farmaceutyczny nie śpi, stąd zainteresowania młodego chemika przejął koncern Solbec Pharmaceuticals. Badania in vitro oraz na modelu mysim wykazały skuteczność glikoalkaloidów solasodyny wyizolowanej z owocu diabelskiego jabłka w leczeniu międzybłoniaka opłucnej – złośliwego nowotworu o niekorzystnym rokowaniu. Co więcej, obiecujące wyniki uzyskano również w stosunku do innych nowotworów, takich jak rak nerki czy czerniak skóry. Wszystkie z wymienionych nowotworów są schorzeniami, na które wciąż brakuje skutecznych leków, dających realne szanse wyleczenia lub chociażby znaczącego przedłużenia długości życia.

REKLAMA

Solbec Pharmaceuticals 11 listopada 2005 r. otrzymał od FDA status leku sierocego dla koramzyny w terapii przerzutowego raka nerki, co dawało możliwość skrócenia fazy badań ze standardowych 5–9 lat do jedynie 2–3 (jak również zwalniało z wielu opłat i gwarantowało dłuższą ochronę patentową). Koncern ogłaszał, że planuje wprowadzenie koramzyny na rynek onkofarmaceutyków już w 2010 roku. Nie ma jej tam jednak aż do dzisiaj. W 2006 roku, kiedy zakończyły się badania fazy IIb, przejście do kolejnych faz zostało zablokowane na blisko półtora roku przez australijską agencję Therapeutic Goods Administration (TGA), która zażądała dodatkowych badań przedklinicznych. Ich pomyślne zakończenie ogłoszono w 2008 roku, ale koniec badań nad koramzyną wisiał już w powietrzu. Firma Solbec Pharmaceuticals bezskutecznie poszukiwała partnera biznesowego do dalszych badań nad lekiem…

W wyniku zawirowań na giełdzie, kryzysu kredytowego z 2008 roku oraz zmiany profilu firmy, koramzyna została prawdziwym lekiem sierocym bez właściciela patentowego i bez szans na dalszy rozwój. Niespodziewanie upomniał się wówczas o nią jej pierwotny właściciel – Bill Cham, który odzyskał licencję technologiczną na produkcję i został dystrybutorem maści zawierającej glikozydy solasodyny produkowanej w jego prywatnej firmie w Vanuatu (Oceania). Koramzyna stała się odtąd Curadermem – internetowym hitem sprzedażowym, niezatwierdzonym dotąd przez żadną agencję lekową na świecie.

Zamiast leku, hit „altmedu”

Strona internetowa sklepu, który trudni się dystrybucją Curadermu, pełna jest uśmiechniętych pacjentów, którzy jeszcze niedawno cierpieli z powodu zmian skórnych, oraz radosnego Billa Chama, odpowiedzialnego za ten terapeutyczny sukces. Zmiany posłoneczne? Znamiona? Rak podstawnokomórkowy? A może tylko zmarszczki? Nieważne. Najlepsze rozwiązanie niesie ze sobą Curaderm. Na dole strony przeczytamy zaś: „Jeśli ktokolwiek zasługuje na medycznego Nobla, z pewnością jest to Bill Cham”. Warto również poznać hipotetyczny mechanizm działania glikozydów solasodyny przekazywany przez jej zagorzałych zwolenników. Jak właściwie ma działać Curaderm?

„Występująca w glikoalkaloidach solasodyny ramnoza jest cukrem naturalnym, ale niespotykanym w organizmach zwierząt, dlatego też komórki zwierzęce, w tym ludzkie, nie posiadają dla niej receptorów. Gdy cząsteczki ramnozy dotykają powierzchni komórek rakowych, te wiążą się z glikoalkaloidami. W następnej kolejności glikoalkaloidy są wchłaniane do wnętrza komórek rakowych w drodze tzw. endocytozy kierowanej receptorami. Dostają się do komórki rakowej, a następnie do jej lizosomu (uważanego za jej «żołądek»). Gdy alkaloid dostanie się do lizosomu, dosłownie rozrywa jego błonę, a wszystkie znajdujące się wewnątrz enzymy hydrolityczne uwalniane są do cytoplazmy komórki rakowej. Błona jądrowa komórki rakowej rozpuszcza się, co wpływa na mitochondria, uruchamiając proces apoptozy, czyli naturalnej śmierci komórki. Ponieważ zdrowe komórki ludzkie nie posiadają receptorów ramnozy, pozostają niezmienione i nieuszkodzone. To wyjaśnia, dlaczego w odróżnieniu od chemioterapii, Curaderm najwyraźniej nie wywołuje biologicznych skutków ubocznych, a także nie pozostawia blizn ani oszpeceń”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Dla zainteresowanych, w celu poszerzenia wiedzy na temat curaderm, polecam wyszukanie eksperymentalnego leku przeciwnowotworowego Coramsine ( SBP002 ) .