Magazyn mgr.farm

Farmaceuci prowadzeni na postronku propagandy

12 stycznia 2018 12:27

Do redakcji MGR.FARM wpłynęła prośba farmaceuty o publikację jego obserwacji na temat obecnej sytuacji na rynku aptek i farmaceutów. Autor poprosił o zachowanie jego tożsamości do wiadomości redakcji. Uznając treść felietonu i poczynione przez farmaceutę obserwacje, za ważny głos w dyskusji o obecnej sytuacji rynku aptecznego, podjęliśmy decyzję o opublikowaniu tekstu, pozostawiając jego ocenę czytelnikom.

W swoim liście spółka informuje też, że zasady Programu są znane UOKiK, ponieważ szczegóły jego funkcjonowania były już temu organowi wyjaśniane. (fot. Shutterstock)

Od długiego czasu obserwuję zmiany oraz działania podejmowane przez różne organizacje na rynku detalicznego obrotu produktami leczniczymi, przy absolutnej bierności szeregowych farmaceutów będących pracownikami aptek. Pokusiłem się o dokonanie subiektywnej analizy podjętych działań z punktu widzenia pracownika apteki, farmaceuty.

Na łamach prasy, jak i rozlicznych portali internetowych szeroko omawiana i lobbowana była apteka dla aptekarza? Zastanówmy się kto jest jej prawdziwym beneficjentem? Pracownik apteki? Pacjent? Czy obecni właściciele aptek? Czy jest korzystne dla farmaceutów nie tworzenie nowych miejsc pracy? Czy dla pacjenta jest dobre wstrzymanie tworzenia nowych placówek aptecznych? Jest to pytanie retoryczne… Komu więc zależy na zamknięciu rynku? Bo przecież żaden farmaceuta nie uruchomi apteki ze względu na ograniczenia demo- i geograficzne. Jako grupa zawodowa mamy kupować apteki? Czemu mam kupić aptekę, która upada, jest zadłużona, ma problemy z wywozem leków, a nie mogę uruchomić swojej? Na mojej działce, w moim lokalu, wg. mojego projektu i pomysłu! Komu jest to na rękę?

W mojej ocenie beneficjentem geo- i demo- jest nie tylko wąska grupa farmaceutów, która już raz się uwłaszczyła na Cefarmie, ale również apteki sieciowe.

Wbrew pozorom analitycy sieci też potrafią dobrze liczyć i widzą, że zamknięcie rynku jest dla nich korzystne. Strefa wpływów została podzielona. Przypominam sobie komisje sejmowe dotyczące apteki dla aptekarza, o ile mnie pamięć nie myli próżno było tam szukać przedstawicieli największych sieci aptek. Zastanówmy się? Mam pod kontrolą np. 1000 aptek, czy potrzebne mi jest 1001? Bardziej obawiam się konkurencji, która mnie zmusi do zwiększania optymalizacji działalności oraz podwyższania standardów. Przypomnijmy sobie kto krzyczał o podwyższeniu ceny leków w przypadku zamknięcia rynku aptek? Przedstawiciele sieci! W mojej ocenie można to interpretować dwojako – „w końcu możemy podnieść ceny” lub „już nie będziemy musieli konkurować”.

Idąc dalej tropem artykułów prasowych trafiamy na słynny 1%. Znów stawiam pytanie, kto będzie beneficjentem? Farmaceuta pracownik, pacjent, czy właściciel apteki? Jak pokazuje rynek 1% okazał się bzdurą, sieci się przygotowały – pełen szacunek z mojej strony, co by było jednak gdyby się spełnił sen NRA? 1500 aptek do zamknięcia? To ile osób na bruku? 3000 magistrów farmacji, 5000 techników i może 1000 pomocy, tą liczbę osób trzeba powiększyć o złote rączki obsługujące apteki oraz o kierowców dostarczających leki. Co z pacjentami korzystającymi z usług tych aptek? Ja wiem, mają ich portfele trafić do tych dobrych aptek…

Patrzmy dalej, padnie argument, nie ma problemu 3000 farmaceutów znajdzie pracę, bo mamy niedobór kadry fachowej!!! Czy na pewno? Dokonajmy prostej analizy. Nie otwieramy aptek, nie mamy zapotrzebowania w nowych placówkach na personel fachowy. Co roku uniwersytety kształcą koło 1000 nowych farmaceutów. Teraz zastanówmy się, w których aptekach nie ma farmaceuty na zmianie? W mojej zmiany są obsadzone. Pracodawca płaci, daje umowy zlecenia, nadgodziny jesteśmy zadowoleni, a jak to wygląda w innych aptekach? Kto nie zatrudnia personelu fachowego? Kto nie musi zatrudniać personelu fachowego bo może pracować 24h? Rozejrzyjcie się, jak to wygląda. To jest nic, uruchamiamy nowy wydział farmacji w Szczecinie – dodatkowa 100 magistrów farmacji rocznie, no i zabrakłoby Opola w tym zestawieniu?

Pytanie kto lobbuje za Opolem? Komu może zależeć na tym żeby była nadpodaż farmaceutów na rynku pracy?

Spójrzmy jednak na mapę patrząc na autostradę A4, mamy wydziały Kraków, Katowice, Wrocław. Czy faktycznie potrzebne jest jeszcze Opole? Jaki jest cel? To może jeszcze wydział farmacji w Rzeszowie? Kiedyś był szał na marketing i zarządzanie, potem na politologie i socjologie, a teraz w każdej stodole będzie wydział farmaceutyczny. Mamy przecież w pamięci, że trwa walka o 1%!! Po co mamy kształcić nowych farmaceutów? Pytanie brzmi również ile kosztuje wykształcenie farmaceuty np. w porównaniu do studenta medycyny. Czy nie lepiej kształcić lekarzy czy inżynierów?

W gazecie pojawiła się mapka rozkładu farmaceutów wg. województw. Łódź, Lublin, Kraków, Gdańsk, Poznań tam jest nas więcej, tylko pytanie jak nam się pracuje w tych aptekach, gdzie przedsiębiorca nie musi nas szanować, bo na nasze miejsce jest 2 chętnych lub co roku pojawia się nowy narybek.

Opowiada się historie o 800 aptekach które mają powstać po wejściu ADA, a jednocześnie do wiadomości podaje się, że WIF odmówił wydania zezwolenia i wygrał przed WSA. Czy podawanie ilości od 1500 nowych aptek do 800 obecnie nie jest próbą manipulacji? Argument dostępności do magistra farmacji dla pacjenta, tylko pytanie jakiego, takiego który walczy przed WSA z rektorem uczelni, bo apteka nie chce wyrazić zgody na zaliczenie stażu twierdząc, że student nie nadaje się do tego zawodu?

Czy to chcemy sobie zafundować? Tanich, nędznie wykształconych farmaceutów, którzy chcą pracować i nie cofną się przed niczym.

Czy chcemy wrócić do czasów, gdzie farmaceuta będzie musiał się godzić na pensje pod stołem? Zapytajcie starszych, którzy byli pracownikami w latach ’90…. W złotych czasach dla niektórych użytkowników rynku. Czy my farmaceuci chcemy powrotu do tamtej rzeczywistości? Ktoś nas permanentnie w tamtą stronę popycha. Czemu nie lobbuje się kary finansowej do 50 tys zł (wzorem reklamy) za brak farmaceuty w aptece? Co jest bardziej szkodliwe ulotka czy brak specjalisty? No i dla kogo ulotka jest bardziej szkodliwa? Czemu nie ma minimalnej pensji dla farmaceuty? Czemu ustawa o zawodzie nie jest omawiana i stanowi tajemnice? Czy są zapisy mówiące o minimalnym uposażeniu kierownika apteki i magistra farmacji wzorem innych państw?

Przy procedowaniu ADA mówiono o oczyszczaniu środowiska i co mamy: łapówka – kara nagany, odwrócony łańcuch – kara nagany, kierownik słup – kara upomnienia, a o innych umorzonych nie wspominam. Zastanawia mnie jeszcze gradacja kar, jak za łapówkę jest kara nagany i za nielegalny obrót lekami również, to jaka kara będzie za brak farmaceuty na zmianie lub inne przewinienia? To co jest wygodne czerpane jest pełnymi garściami, to co nie, pozostawiamy milczeniem…. Czemu nie mówi się o ilości zatrudnionych farmaceutów, w powiązaniu z ilością pacjentów obsługiwanych przez aptekę? Odpowiedź jest prosta. Samorząd walczy wyłącznie o interes właścicieli aptek, szef Ruchu Aptekarzy Polskich uruchamia projekt Związku Aptekarzy – Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA), o PharmaNET nie wspominając. Nikt nie walczy o sens istnienia zawodu farmaceuty, o jego jakość liczy się wyłącznie przedsiębiorca. Czyim kosztem – pacjenta, pracownika apteki.

Proszę Was pracownicy aptek nie bądźcie bierni, bo za 5 lat zapłaczecie nad swoim losem. Zorganizujcie się, może warto zacząć działać w samorządzie i spowodować, żeby zaczął reprezentować interes farmaceutów pracowników aptek.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Matka farmaceutka i niegrzeczne mamuśki Matka farmaceutka i niegrzeczne mamuśki

Mówi się, że narodziny dziecka przewracają życie do góry nogami, obracają je o 180 stopni, albo jak ...

Krew. Łączy i dzieli. Krew. Łączy i dzieli.

Czy krew to tylko płyn ustrojowy, czy zdecydowanie coś więcej – wyrazisty symbol, wyznacznik tempera...

Batalia wyborcza [cz. 1] Batalia wyborcza [cz. 1]

Historia kołem się toczy. To znane powiedzenie dotyczy bezpośrednio nas farmaceutów właśnie teraz, g...