REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 30 listopada 2020, 14:49

Farmaceuci za granicą: Austria

Farmaceuci są niezbędni do tego, aby szpital mógł funkcjonować. Na co dzień wykonują ważną i odpowiedzialną pracę, która nie zawsze jest dostrzegana. O obowiązkach i zadaniach farmaceutów szpitalnych pracujących w Austrii opowiada Pani Elisabeth Kuc, która jest absolwentką Śląskiej Akademii Medycznej i obecnie pracuje na stanowisku kierownika apteki szpitalnej.

Farmaceutka trzyma w ręce blister tabletek wyjęty z szuflady.
Zarobki w austriackich aptekach szpitalnych są regulowane przez Kasę Apteczną i wzrastają ze stażem pracy. Przeskok następuje co drugi rok (fot. Shutterstock)

Czego wymaga się od farmaceutów, którzy chcą rozpocząć pracę w austriackiej aptece szpitalnej?

Nie ma specjalnie wygórowanych oczekiwań, wystarczy posiadać dyplom ukończenia studiów farmaceutycznych. Bardzo ważna jest również dobra znajomość języka niemieckiego.

REKLAMA

Czy Pani zdaniem trudno jest zdobyć pracę jako farmaceuta szpitalny w Austrii? Gdzie można znaleźć oferty pracy?

Oferty pracy można znaleźć na stronie internetowej Izby Aptecznej. Co do trudności pozyskania miejsca pracy, to myślę, że trudno jest o jednoznaczne reguły. Najwięcej wolnych etatów jest na zastępstwo w zamian za farmaceutki przebywające na urlopie macierzyńskim. Często zdarza się też, że farmaceuci będący na zastępstwach przyjmowani są na stałe etaty. Naturalnie dużo zależy tu od pracownika. Jeżeli jest szczególnie (oczywiście pozytywnie) wyróżniający się, posiada dobre wykształcenie oraz umiejętność pracy w zespole, to wówczas ma większą szansę na otrzymanie stałego etatu.

Co należy do codziennych obowiązków farmaceutów pracujących w aptece szpitalnej w Austrii? Czym się zajmują?

Farmaceuci zajmują się nadzorem i kontrolą leków, wymianą informacji z personelem medycznym, farmacją kliniczną oraz pracą w zespołach. Zalicza się do nich komisję leków, komisję etyczną, nadzór warunków pracy czy komisję antybiotyków. Poza tym nauczają oni w szkole dla pielęgniarek i prowadzą różne wykłady w szpitalu lub na kongresach.

Na czym polega praca w takich komisjach? Na przykład w komisji leków lub komisji antybiotyków.

Zgodnie z prawem szpitalnym (od 2005 roku) w każdym szpitalu działa komisja leków. Zadaniem tej komisji jest wykonanie listy leków, które są niezbędne dla leczenia w określonym szpitalu, a także ustalenie czy lek musi się znajdować na stanie, czy jednak pomimo obecności na liście nie musi być magazynowany w aptece i wystarczy, że w przypadku potrzeby zastosowania go zostanie natychmiast zamówiony. Dotyczy to leków, które są rzadko stosowane. W naszym przypadku lista leków obejmuje 1449 pozycji.

Cztery razy do roku odbywa się spotkanie członków komisji. Tematy dotyczą nowych leków i ich wprowadzania do leczenia szpitalnego, zasad zastosowań grup leków, a także ekonomii. Jest to obszar działań dla farmaceuty. I tutaj mogę spełnić swoje marzenia. Ponadto za każdym razem w zebraniu komisji uczestniczy przedstawiciel kasy chorych.

REKLAMA
REKLAMA

Następna komisja zajmuje się tylko antybiotykami. Posiada swój statut, tak jak komisja leków i również spotyka się 4 razy w roku. Tzw. Antibiotic Stewardship ustala listę antybiotyków niezbędnych dla szpitala.

Wspomniała Pani również o farmacji klinicznej. Czy od dawna jest ona prowadzona w Austrii? Jak wygląda współpraca z innymi członkami zespołu terapeutycznego?

Farmacja kliniczna istnieje w Austrii już od bardzo dawna, ale pomimo tego do tej pory nie ma w tej kwestii regulacji prawnych. Jeden z paragrafów Prawa Szpitalnego przewiduje możliwość zasięgania porad oraz wymiany informacji dotyczących polifarmacji pomiędzy lekarzem a farmaceutą.

W naszym szpitalu na oddziałach ortopedii, chirurgii i geriatrii raz w tygodniu konsultowane są z nami karty chorobowe pacjenta. W przypadkach, gdy pacjenci leczeni są dużą ilością leków, przeprowadzamy analizy możliwych działań ubocznych i niezgodności leków.

Analiz dokonuje się z uwzględnieniem wyników krwi, ilości i ciężkości schorzeń, wyników rozmów z lekarzami domowymi oraz szpitalnymi. Dostęp do historii choroby pacjenta ułatwia nam opracowanie propozycji dopasowania terapii. Analiza po wcześniejszym omówieniu z lekarzem, zostaje wpisana do akt pacjenta oraz przesłana do lekarza domowego. Metoda ta sprawdziła się przede wszystkim na oddziałach ortopedii i chirurgii, jak również geriatrii. Lekarze z tych oddziałów mogą teraz poświęcić więcej czasu na salach operacyjnych i są nam wdzięczni za wsparcie w leczeniu pacjenta.

Osobiście nie popieram dyskusji o lekach w obecności pacjenta. Ponieważ może to wzbudzić u pacjenta niepewność i ewentualnie doprowadzić do straty zaufania względem lekarza oraz metod leczenia. Dlatego też wszelkie konsultacje dotyczące zmian stosowanych leków odbywają się bez obecności pacjenta.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA