REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 12 czerwca 2019, 13:49

Historia wywłaszczenia polskich aptekarzy

Rok 1951 po dziś dzień jest wspominany i wypominany przez aptekarzy z bogatymi tradycjami rodzinnymi. To właśnie wtedy komunistyczne władze PRL całkowicie zmieniły obraz polskiej farmacji, wywłaszczając ówczesnych właścicieli aptek. Jak do tego doszło?

Wprowadzając ustawę o zniesieniu izb aptekarskich, zlikwidowano także samorząd aptekarski, który działał od 1939 roku (fot. Shutterstock)
Wprowadzając ustawę o zniesieniu izb aptekarskich, zlikwidowano także samorząd aptekarski, który działał od 1939 roku (fot. Shutterstock)

Ów akt prawny głosił także, iż po zakończeniu stażu, farmaceuta winien zostać wpisany do rejestru Izby aptekarskiej stosownej dla miejsca pracy. Niestety, ustawa o izbach aptekarskich pojawiła się dopiero 5 czerwca 1939 roku, czyli tuż przed wojną. Ustawa o Wykonywaniu Zawodu Aptekarza wskazywała, iż właścicielem apteki mógł być jedynie farmaceuta po uzyskaniu tytułu magistra lub doktora farmacji, który odbył roczną praktykę i pracował potem w zawodzie co najmniej 2 lata (1 rok w przypadku doktorów). Ustawa zabraniała aptekarzom prowadzenia praktyki lekarskiej, weterynaryjnej, dentystycznej.

REKLAMA

W trakcie II Wojny Światowej dość mocno ograniczono oficjalne kanały nauczania farmacji. Część aptek została przejęta przez farmaceutów niemieckich, a polscy magistrzy z przyczyn politycznych nie zawsze mogli pozostać w pracy. Często wykazywali się też postawami obywatelskimi, pomagając potrzebującym, za co trafiali później do obozów koncentracyjnych. Obowiązywało prawo niemieckie lub szczątkowe przepisy polskie, zastępowane przez niemieckie.

Pierwsze powojenne Ministerstwo Zdrowia zostało powołane do życia 11 kwietnia 1945 roku. Stało ono przed ogromnymi wyzwaniami – zniszczenia w kraju, bieda, szerzące się epidemie chorób zakaźnych. Jako że istnieć zaczęła wtedy Polska Rzeczpospolita Ludowa, o cechach państwa komunistycznego, znalazło to odzwierciedlenie w Konstytucji Polski Ludowej.

Wywłaszczenie

Przed wojną na ziemiach polskich istniało 2100 aptek, w których pracowało 3787 dyplomowanych farmaceutów. Wojenne zniszczenia i mordy ludności cywilnej oraz elit społecznych, spowodowały iż po zakończeniu działań nastał okres ogromnych niedoborów personelu. Poza tym istniał jeszcze jeden problem – w państwie komunistycznym własność prywatna nie była zbyt mile widziana. Toteż od roku 1945 sytuacja farmaceutów stawała się coraz trudniejsza.

Społeczną, według rządu komunistycznego, rolę aptek miały naprawić cztery ustawy, wprowadzone w życie 8 stycznia 1951 roku. Jest to bardzo ważny krok w polskiej farmacji. Owe ustawy nosiły następujące nazwy:

  1. Ustawa o przejęciu aptek na własność państwa.
  2. Ustawa o aptekach.
  3. Ustawa o środkach farmaceutycznych i odurzających oraz artykułach sanitarnych.
  4. Ustawa o zniesieniu izb aptekarskich.

Była to jawna grabież własności prywatnej. Według pierwszej ustawy, tak zwanej ustawy „wywłaszczającej”, zarekwirowano na rzecz Państwa Ludowego dosłownie wszystko, co należało do dawnego właściciela, niezależnie od tego czy znajdowało się to w lokalu apteki, czy też poza nim – liczyło się prawo własności i jego likwidacja. Rekwirowano wszystko: urządzenia, szkło laboratoryjne, meble, zapas towarów i leków, ale także patenty, licencje, znaki towarowe i użytkowe, biblioteki apteczne z cennymi księgozbiorami oraz inne rzeczy należące do właściciela prowadzącego aptekę.  Przejmowano cały majątek ruchomy oraz nieruchomy, poza długami, co było jedynie gwoździem do trumny osób pozbawionych warsztatu pracy. Bezpośredni nadzór nad aptekami sprawować miało Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej i to ono miało zarządzać między innymi wyznaczaniem godzin otwarcia apteki oraz ich dyżurami. Państwo (na szczęście) nie przejmowało na własność nieruchomości, w której mieściła się apteka, jednak lokal wraz z apteką przechodzi pod najem Państwa.

REKLAMA
REKLAMA

Likwidacja mienia to jednak za mało. Wprowadzając ustawę o zniesieniu izb aptekarskich, zlikwidowano także samorząd, który – przypomnijmy – działał od 1939 roku.  Ostatecznie zatem, prócz mienia, zlikwidowano jedyną instytucję, z którą w ówczesnym czasie utożsamiali się farmaceuci. Na miejsce Izb Aptekarskich powstała Główna Sekcja Farmaceutyczna oraz sekcje okręgowe, wchodzące w skład Związków Zawodowych Pracowników Służby Zdrowia.

40 lat w zawieszeniu

Sytuacja aptek zawieszona została na prawie 40 lat. Jedna z pierwszych oznak nadchodzących zmian nastąpiła 23 grudnia 1988 r., kiedy to weszła w życie Ustawa o działalności gospodarczej, dzięki której powstały warunki dla zakładania nowych, prywatnych aptek. W 1990 roku, wraz z rozwiązaniem PZPR i nastaniem gospodarki wolnorynkowej oraz systemu wielopartyjnego zaistniała pilna potrzeba wprowadzenia reform. Tym oto sposobem ustanowiono 19 kwietnia 1991 Ustawę o Izbach Aptekarskich, odnawiając tym samym podstawową jednostkę samorządności zawodowej. W roku 1991 opracowano, zaś 19 lutego 1992 weszła w życie Ustawa o środkach farmaceutycznych, materiałach medycznych, aptekach, hurtowniach i nadzorze farmaceutycznym (Dz.U. nr 105, poz. 452 z późn. zm.) zastępująca wszystkie przed i powojenne ustawy z dziedziny farmacji.

Nadmienić również należy, iż wraz z odejściem Polski Ludowej podjęto próby odzyskania mienia, zagrabionego przez komunistyczny Rząd. Projekt ustawy o zwrocie aptek przejętych na własność państwa wpłynął do marszałka Sejmu 30 lipca 1990 roku i zakładał poczynienie pewnych kroków, w kierunku zwrotu zagrabionego mienia osobom uprawnionym. Projekt zakładał zwrot mienia w stanie, w jakim byłoby ono w dniu wejścia w życie ustawy, wraz z zapasem leków i środków opatrunkowych na miesiąc działalności. Jeśli to nie byłoby możliwe, to osoba uprawniona otrzymywałaby od Państwa rekompensatę w postaci bonów kapitałowych. Projekt nie przeszedł jednak poza etap pierwszego czytania w komisjach sejmowych. Kolejny projekt pojawił się w 1991 roku, jednak i on utknął na etapie pierwszego czytania. Projektów, które nie zostały zrealizowane było jeszcze więcej, ale jak dotąd straty materialne dawnych właścicieli aptek nie zostały ani uregulowane, ani w sposób prawny zdefiniowane.

Nastał wolny rynek i początek kolejnych problemów. Wraz z przystąpieniem do Unii Europejskiej zaistniała konieczność modyfikacji polskiego ustawodawstwa i przystosowania go do dyrektyw Unijnych. Tym oto sposobem, 6 września 2001 roku weszła w życie Ustawa Prawo Farmaceutyczne, będąca implementacją unijnych dyrektyw oraz zastępująca szereg innych przepisów farmaceutycznych.

Obecnie w Polsce obowiązuje Ustawa Prawo Farmaceutyczne z 2001 roku wraz ze zmianami z kwietnia 2017 roku, w których to zmianach możliwość otwarcia apteki powróciła w ręce farmaceutów posiadających ważne prawo wykonywania zawodu. Czy ta zmiana okaże się zbawienna dla rynku aptecznego w Polsce – nie wiadomo. Czas pokaże jak sprawa będzie się toczyć dalej. Zmiany z 2017 roku stanowią jednak powrót do początków aptekarstwa polskiego, kiedy to właścicielami aptek mogli być jedynie farmaceuci.


Zacytuj ten artykuł jako:

  • Emilia Krupa, Utracone apteki, MGR.FARM, nr 3/2018 (19), str. 62-66
REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA