Odpowiedzialność za zdrowie pacjentów i funkcjonowanie apteki, częste zmiany przepisów, niejednoznaczne prawo, do tego praca zmianowa, nierzadko w weekendy – można długo wymieniać czynniki utrudniające życie osobom pracującym w aptece. Farmaceuci są przez to mocno narażeni na stres, wypalenie zawodowe czy zaburzony work-life balance. W tych warunkach nie jest też łatwo powiedzieć prostego „to tylko praca”, jednak często warto sobie uzmysłowić, że nie żyjemy dla swojej pracy i przypomnieć sobie o życiowych priorytetach. To wspaniałe, kiedy praca jest jednocześnie pasją, ale i wtedy trzeba uważać na balans między życiem zawodowym a prywatnym, żeby nie stracić czegoś ważnego, a jednocześnie żeby się nie wypalić.
Ważną umiejętnością jest bycie „tu i teraz”. Kiedy jestem w pracy, powinienem zajmować się pracą – angażować się w swoje obowiązki, ale także dobrze wykorzystywać przerwy. Kiedy wychodzę z apteki, powinienem wyjść z niej również w głowie – dać sobie spokój z analizowaniem trudnych recept, przemyśleniami odnośnie konfliktów w zespole czy układaniem ciętych ripost na nieprzyjemne komentarze pacjentów. Ta praca jest na tyle trudna, że nie trzeba jej przenosić do domu, kiedy nie ma takiej potrzeby. Oczywiście nie oznacza to zaniedbania rozwoju zawodowego – webinary, szkolenia, studia podyplomowe czy zwyczajne bycie na bieżąco z nowościami w branży są bardzo ważne, jednak w granicach rozsądku. Czasem dobrze jest odpuścić sobie długie dyskusje o dawkowaniu na grupach dla farmaceutów.
Jak dbać o work-life balance?
Prawdopodobnie każdy zgodzi się ze stwierdzeniem, że dobrze spędzony urlop jest kluczowy dla komfortu psychicznego pracownika, a w rezultacie również efektywności po powrocie do pracy. Część badaczy twierdzi nawet, że w pełni można odpocząć dopiero po przerwie trwającej 3 tygodnie. Jednocześnie badania wskazują, że często sami pozbawiamy siebie tych korzyści – ponad 40% Polaków biorących udział w badaniu „Zwyczaje urlopowe Polaków – lato 2021” nie odcina się od pracy, a aż 13% ciągle myśli o pracy [1].
Co jednak, kiedy do najbliższego wolnego zostało jeszcze kilka miesięcy, a energia po urlopie jest już na wyczerpaniu? Dobrze przypomnieć sobie o pewnej oczywistej, acz coraz bardziej zapominanej prawdzie – warto mieć hobby. W czasach, kiedy dominującą rozrywką staje się nałogowe scrollowanie social mediów i oglądanie godzinami telewizji (w przypadku farmaceutów dodatkowo stresujące przez bloki reklam suplementów diety), hobby brzmi już nieco jak przeżytek. Wysiłek wyjścia ponad to i przełamania do zajęcia się swoją pasją jest jednak opłacalny – warto zatem opuścić wygodny fotel i pójść śpiewać w chórze, malować, robić na drutach czy wziąć się za majsterkowanie.
Nie można zapominać także o jednym z fundamentów zdrowego stylu życia – wysiłku fizycznym. Sport to świetna odskocznia od obowiązków zawodowych – pomaga oczyścić umysł z kotłujących się myśli o pracy. Jednocześnie ma niebagatelny wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne, o czym nie trzeba nikogo – zwłaszcza farmaceutów – przekonywać. Biorąc pod uwagę aptekarskie choroby zawodowe takie jak żylaki czy bóle kręgosłupa, na dłuższą metę nie sposób dobrze funkcjonować bez aktywności fizycznej.
Komfort psychiczny i równowaga między życiem zawodowym i prywatnym to sprawy, o które warto zadbać zarówno dla nas samych, jak i efektywności naszej pracy. Bez tego nasza praca może stać się jedynie źródłem frustracji i dla nas, i dla ludzi dookoła.
Źródła
- https://hrnews.pl/co-drugi-polak-podczas-urlopu-odcina-sie-od-pracy-wyniki-badania/










