W swoim liście Piechocki zwraca uwagę, że mimo nowelizacji Prawa farmaceutycznego, która weszła w życie 12 lipca, problemy aptekarzy z dostępem do leków nie zniknęły. „Zmiana ustawy w szczytnych celach przede wszystkim miała ograniczyć wywóz deficytowych leków z kraju. Być może i tak się stało z deficytami, aczkolwiek jak można zauważyć po miesięcznym obowiązywaniu wiele zmieniło się na gorsze!” – pisze farmaceuta. Podkreśla on również fakt odmiennego traktowania indywidualnych aptek i aptekarzy przez hurtownie farmaceutyczne. „Dostarczają one deficyty własnym aptekom bez ograniczeń, pozostałym zaś, właśnie indywidualnym pozostawiając informacje odmowne ze względu na rzekomy brak dostaw do producenta”.
Konsultant wojewódzki w dziedzinie farmacji aptecznej w Wielkopolsce zarzuca Ministerstwu Zdrowia bierne przyglądanie się upadkowi polskiego aptekarstwa. „Jako trzecie pokolenie aptekarzy protestuję przeciwko takiej pauperyzacji aptekarstwa, przekształcającej apteki z placówek ochrony zdrowia w zwykłe sklepy z suplementami diety” – pisze Piechocki.
Na nasze pytanie o to, co skłoniło go do napisania i wysłania listu, farmaceuta odpowiada, że jako aptekarz, a jednocześnie konsultant nie może stać zupełnie z boku i nie dostrzegać coraz fatalniejszej sytuacji polskiego aptekarstwa. „Z jednej strony jako praktykujący aptekarz dostrzegam całą grozę sytuacji uczestnicząc w niej od środka. z drugiej strony jako konsultant uważam, że nawet najlepsze szkolenia, specjalizacje itp. nie uchronią zawodu same przed pauperyzacją ze strony wielkich sieci aptecznych, dla których tak naprawdę nie liczy się przychodzący pacjent, tylko zysk”.
Czego oczekuje po publikacji listu? „Reakcji na przedstawioną sytuację, choćby w postaci wyrzucenia mojej osoby ze stanowiska Konsultanta Wojewódzkiego” – odpowiada farmaceuta. „Wtedy wiedziałbym, że obrany kierunek jest dobry i istnieją siły, którym zależy na utrzymaniu obecnego stanu”.
Piechocki przyznaje, że jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem wielu problemów polskiego aptekarstwa byłoby wprowadzenie reguły „apteka dla aptekarza”. „Na pewno jednak skutecznym posunięciem było by już ograniczenie ilości powstających aptek przez wprowadzenie demografii i geografii i z całą surowością egzekwowanie 1% aptek w danym województwie należących do jednego właściciela”.
Niżej publikujemy list dra n. farm. Stefana Piechockiego, który wkrótce trafi na biurko Ministra Zdrowia.










