REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 8 maja 2019, 11:26

Lekcja z historii. Wczoraj lek, a dziś trucizna…

„Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizna, bo to tylko dawka czyni truciznę” – te słowa wypowiedziane przez Paracelsusa, są znane każdemu farmaceucie. W dzisiejszych czasach ciężko jest nam wyobrazić sobie że powszechnie przepisywane leki zamiast prowadzić do poprawy ogólnego stanu zdrowia pacjenta, szkodzą mu. Jednak historia dostarcza nam wielu dowodów na to, że farmakoterapia nie zawsze była tak bezpieczna. Zapraszamy do lektury tekstu, który przedstawi Państwu kilka przykładów substancji, kiedyś używanych były w celach terapeutycznych, a obecnie uchodzących za trujące bądź zabronione.

Istnieją doniesienia o sprzedaży rosyjskiej technologii produkcji VX i nowiczoków do Syrii i Iranu, w 2002 roku pojawiły się spekulacje o rzekomej fabryce nowiczoków na Kubie (fot. Shutterstock) toksyczny oleander
Historia pokazuje jak ważne jest zgłaszanie sygnalizowanych przez pacjentów działań niepożądanych leków (fot. Shutterstock)

Arszenik

Wśród środków dostępnych od tysiącleci najbardziej popularny wydaje się być jeden z tlenków arsenu – potocznie zwany arszenikiem. Substancja ta znana była chińskim medykom już prawie 2500 lat temu, stosowany m.in. do usuwania zbędnego owłosienia. W kolejnych stuleciach sławę zyskał również w Europie, gdzie zalecany był masowo do np. wybielania cery czy leczenia kiły. Bardzo długo nie zdawano sobie sprawy z tego jak toksyczny może być wpływ opisywanego związku na organizm człowieka. Zakamuflowaniu toksyczności arszeniku sprzyjał fakt, że objawy zatrucia – ciemnienie skóry, wypadanie włosów, zapalenie błon śluzowych czy bóle mięśniowe, stanowiły objaw popularnej w tamtym okresie choroby – cholery. Ogromna ilość ofiar arszeniku, zatruła się nim nieświadomie – do jednej z najbardziej znanych postaci która stała się ofiarą opisywanej substancji należał król Anglii- Jerzy III. [1]

REKLAMA

Amfetamina

Kolejną substancją, która przez wiele lat bezwiednie stosowana była w terapii wielu schorzeń jest amfetamina. Od 1927 roku, pod różnymi nazwami handlowymi zalecana była m.in. w leczeniu astmy oskrzelowej, narkolepsji, zespołów hiperkinetycznych. Polecana była również pacjentom, którzy borykali się z chorobami wymagającymi terapeutycznego zmniejszenia łaknienia. Ze względu na działanie silnie uzależniające pobudzające, wyniszczające organizm stosowanie tej substancji znacznie ograniczono. [2] Wart podkreślenia jest fakt, że większość substancji psychoaktywnych obecnie uznanych za zakazane w przeszłości stosowana była w terapii.

Talidomid

Niewątpliwie jednym z najsłynniejszych leków „naszych czasów”, który doprowadził do skandalu w środowisku medycznym był talidomid. Substancja opracowana została przez niemieckich naukowców w 1953 roku. W latach 1957-1961 sprzedawany był bez recepty do ogólnego stosowania, jako preparat ułatwiający zasypianie. W większych dawkach zalecany był kobietom w ciąży, jako środek przeciwbólowy (czytaj więcej: Po 60 latach udało się wyjaśnić dlaczego talidomid uszkadzał płody). Miał być skuteczny i bezpieczny nawet w przypadkach zagrożenia życia płodu.

U szczytu popularności, preparaty handlowe zawierające talidomid zarejestrowane były w 50. krajach. Pod koniec 1960 roku, upubliczniono wyniki badań, które dowodziły działania teratogennego opisywanej substancji. Uszkodzenie płodu było szczególnie dotkliwe, jeśli kobieta stosowała specyfik w pierwszych 50. dniach ciąży. Ostatecznie okazało się, ze zsyntezowany talidomid stanowił mieszaninę racemiczną dwóch enancjomerów, z czego jeden- izomer (R) ma działanie lecznicze, natomiast izoforma (S) była silnym teratogenem, działającym uszkadzająco na DNA płodu. Po tych odkryciach talidomid został usunięty z listy leków, a jego produkcja została wstrzymana. [3,4]

Niezależnie od tego jak zaawansowanymi technologiami się posługujemy oraz jak dokładnie testujemy dany preparat przed wprowadzeniem na rynek, nie jesteśmy w stanie w pełni przewidzieć ewentualnych długoterminowych skutków ubocznych wynikających z jego stosowania. Zważając na to, powinniśmy szczególnie odpowiedzialnie i uważnie podchodzić do każdego pacjenta i możliwości zgłaszania dodatkowych działań niepożądanych, które są przez niego komunikowane.

REKLAMA
REKLAMA

Źródła:

[1] „Chemia – leki trucizny” [dostęp : 23.04.2019, https://www.tomicki.net/20031203-04.php]

[2] „Narkotyki, które leczą” [dostęp: 23.04.2019, https://www.gizmaniak.pl/62099/narkotyki-lecza/]

[3] Gottfried Blaschke, Horst-Peter Kraft, Hildegunde Markgraf, Chromatographische Racemattrennungen, X. Racemattrennung des Thalidomids und anderer Glutarimid-Derivate, „Chemische Berichte”, 113 (6), 1980, s. 2318–2322, 

[4] Ernst Mutschler: Farmakologia i toksykologia. Wrocław: MedPharm Polska, 2010, s. 102, 214–215, 952. ISBN 978-83-60466-81-0.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA