Naukowcy wciąż próbują być o krok od wirusa i ze wszystkich sił szukają leku powstrzymującego COVID-19. Na ten moment skupiają się jednak na testach cząsteczek, które zmniejszą objawy lub śmiertelność, ponieważ przyczynowo zadziałać ma szczepionka. Ostatnie tygodnie przyniosły sporo dobrych wiadomości w tym aspekcie.
Izraelska taktyka
Naukowcy z Izraelskiego Instytutu Badań Biologicznych (ang. Israeli Institute for Biological Research, IIBR) twierdzą, że analogi dwóch leków stosowanych w leczeniu choroby Gauchera mogą być skuteczne przeciwko COVID-19. Badanie przeprowadzone przez IIBR na zlecenie Ministerstwa Obrony wykazało, że pochodne eliglustatu i wenglustatu mogą działać jako leki przeciwwirusowe przeciw SARS-CoV-2. Cerdelga, w skład której wchodzi eliglustat, jest lekiem zatwierdzonym przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA), podczas gdy wenglustat przechodzi obecnie badania kliniczne III fazy.
Choroba Gauchera to schorzenie o podłożu genetycznym, a jednocześnie jedna z najczęściej występujących lizosomalnych chorób spichrzeniowych. Związana jest z brakiem, niskim poziomem lub istotnie obniżoną aktywnością jednego z naturalnie wytwarzanych w organizmie człowieka enzymów – glukocerebrozydazy. Enzym ten odpowiada za rozkład substancji należącej do grupy tłuszczów – glukocerebrozydu. Nierozłożona substancja tłuszczowa gromadzi się w narządach wewnętrznych, m.in. w śledzionie, wątrobie, czy szpiku kostnym, prowadząc do ich uszkodzenia i zaburzeń czynności. Wspomniane wcześniej leki są swoistymi inhibitorami syntazy glukozyloceramidowej (GCS).
Ponieważ wirusy są całkowicie zależne od mechanizmów wewnątrzkomórkowych, muszą przenikać przez błony komórkowe podczas swojego cyklu życiowego i są przez to zależne od procesów obejmujących dynamikę błony. Dlatego w badaniu sprawdzano, czy wpływ na syntezę lipidowych składników błon komórkowych może mieć działanie przeciwwirusowe. Zgodnie z wynikami izraelskiego badania połączenie tych leków doprowadziło do znacznego zmniejszenia zdolności replikacji SARS-CoV-2. Naukowcy twierdzą, że ograniczenie replikacji wirusa zapobiega dalszemu uszkodzeniu komórek po infekcji. Wcześniej cząsteczki zostały przebadane z użyciem modelu zwierzęcego i hodowli komórkowych. W swojej publikacji naukowcy stwierdzili, że zakażenie SARS-CoV-2 zmniejszyło żywotność komórek do 40% w grupie kontrolnej, jednak w przypadku kombinacji eliglustatu i wenglustatu żywotność komórek wzrosła do 75–100%, co dowodzi, że mają one działanie przeciwwirusowe na kliniczny izolat SARS-CoV-2 in vitro. Oba leki były również skuteczne przeciwko wirusowi Zachodniego Nilu i wirusowi grypy typu A.
Francuska nadzieja reumatologii
Z kolei wyniki badań lekarzy z grupy szpitalnej Saint-Joseph w Paryżu sugerują skuteczność anakinry w fazie hiperzapalnej COVID-19. To lek immunosupresyjny będący antagonistą ludzkich receptorów IL-1 otrzymywany na drodze rekombinacji przy udziale bakterii Escherichia coli. Anakinra hamuje działalność biologiczną interleukiny 1 przeciwdziałając wytwarzaniu NO, PGE2 i kolagenazy w błonie maziowej, fibroblastach i chondrocytach. Na rynku istnieje od roku 2001 zarejestrowana do leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów w przypadku kiedy terapia metotreksatem jest nieskuteczna.
Badanie obejmowało prospektywną kohortę 52 hospitalizowanych pacjentów z COVID-19, którzy byli leczeni za pomocą anakinry off-label w schemacie 100 mg dwa razy dziennie przez 72 godziny, a następnie 100 mg/dzień przez 1 tydzień oraz retrospektywnę kohortę 44 pacjentów z COVID-19 z tej samej instytucji – szpitala Saint Joseph w Paryżu, którzy nie otrzymali dodatkowego leczenia poza standardową opieką. Wyniki opublikowane w „The Lancet Rheumatology” wskazują, że pacjenci leczeni anakinrą mieli o 78% mniejsze ryzyko śmierci lub przyjęcia na oddział intensywnej terapii w celu inwazyjnej wentylacji mechanicznej niż w grupie kontrolnej, z odsetkami wynoszącymi 25% w porównaniu z 73%.
Tym samym, anakinra jako bloker interleukiny 1, służy do zwalczania tzw. burzy cytokinowej, czyli sytuacji, w której płuca nie są w stanie dostarczyć wystarczającej ilości tlenu do istotnych narządów, co skutkuje koniecznością wspierania organizmu pacjenta za pomocą respiratora.
Deksametazon – przełom w walce z COVID-19
Światowa Organizacja Zdrowia z entuzjazmem przyjęła wstępne wyniki dotyczące stosowania deksametazonu w leczeniu krytycznie chorych pacjentów z COVID-19. Wyniki z przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii badania klinicznego sugerują, że w przypadku pacjentów poddanych mechanicznej wentylacji za pomocą respiratora leczenie deksametazonem zmniejsza śmiertelność o około jedną trzecią, a u pacjentów wymagających jedynie tlenu śmiertelność została zmniejszona o około jedną piątą. Badanie prowadzone na Uniwersytecie Oksfordzkim objęło ponad 6 tysięcy pacjentów zakażonych koronawirusem. Grupę 2104 pacjentów przydzielono losowo do grupy otrzymującej deksametazon w dawce 6 mg raz na dobę (doustnie lub dożylnie) przez dziesięć dni i porównano z 4321 pacjentami leczonymi w inny sposób. Korzyści zaobserwowano tylko u pacjentów poważnie chorych na COVID-19 i nie zaobserwowano ich u pacjentów z łagodniejszą chorobą.
Deksametazon jest glikokortykosteroidem o silnym i długotrwałym działaniu przeciwzapalnym, przeciwalergicznym i immunosupresyjnym. Ma silne działanie przeciwobrzękowe w obrzęku mózgu pochodzenia naczynioruchowego, w nowotworach mózgu, po urazach głowy, a także po zabiegach neurochirurgicznych. Stosowany jest od lat 60. XX wieku a od 1977r. jest wymieniany na liście modelowej podstawowych leków WHO (ang. WHO Model List of Essential Medicines).










