Magazyn mgr.farm

Obiektywne dobro pacjenta

4 kwietnia 2017 06:51

Czy klauzula sumienia dla farmaceutów jest zgodna czy sprzeczna z etyką zawodową aptekarzy? Jak te kwestie uregulowano w innych krajach? Na ten temat rozmawiamy z dr Małgorzatą Prusak – przewodniczącą Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich Polski.

Mgr farm. Małgorzata Prusak – przewodnicząca Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich Polski.
Po co farmaceutom jest potrzebna klauzula sumienia?

Klauzula sumienia potrzebna jest farmaceutom, aby mogli bez przeszkód korzystać z wolności sumienia. Obecnie sytuacja prawna nie jest w tej kwestii jasna, według jednych farmaceuta może odwoływać się do klauzuli sumienia, powołując się na prawo konstytucyjne, a według innych nie ma takiej możliwości. Przepisy prawne w tej materii pełniej chroniłyby farmaceutów, nie byłoby także przypadków zwolnienia farmaceutów z pracy ze względu na poglądy bądź też nacisków do działania niezgodnie z sumieniem.

Jakie głosy ze strony środowiska dochodzą do Pani w związku z propozycjami wprowadzenia klauzuli sumienia dla farmaceutów? Media przedstawiają ten temat raczej w sposób krytyczny?

Osoby, które mają dylematy sumienia np. związane ze sprzedażą tabletki „po”, chciałyby, aby odpowiednie przepisy znalazły się w prawie farmaceutycznym albo w innej ustawie. Część osób popiera wprowadzenie takich regulacji, chociaż sama niekoniecznie by z nich korzystała. Jest też grupa osób zdecydowanie sprzeciwiających się takim rozwiązaniom. Oponenci podkreślają, że odmowa wydania produktu narusza dobre imię zawodu, a nawet uderza w służebną rolę farmaceuty wobec pacjenta (farmaceuta ma pomagać pacjentowi w uzyskaniu tego, czego pacjent sobie życzy). Zwolennicy natomiast uważają, że odmowa jest związana z dbałością o zdrowie i życie pacjenta, i zachodzi ona tylko w tych sytuacjach, gdy te dobra mogą być naruszone, tzn. wtedy, gdy produkt szkodzi życiu bądź zdrowiu wszystkich pacjentów, dotkniętych skutkami zażycia określonego medycznego produktu (także dziecko poczęte jest pacjentem).

Jakie preparaty i dlaczego budzą obecnie wątpliwości farmaceutów, którzy domagają się klauzuli sumienia?

Najwięcej wątpliwości moralnych wywołuje sprzedaż tabletek „po” (zwłaszcza bez recepty) oraz wkładek domacicznych, chociaż są też tacy, którzy mają dylematy wobec sprzedaży wszelkiego rodzaju antykoncepcji. Głównym powodem jest fakt, że produkty te mogą poprzez swoje działanie wpływać na początek życia ludzkiego. Nie można wykluczyć w trakcie ich stosowania działania przeciwzagnieżdżeniowego, a więc wczesnoaborcyjnego wynikającego z utrudnienia lub zahamowania implantacji embrionu w macicy. Stosunkowo nową grupą środków wywołującą dylematy moralne są środki stosowane w procedurach in vitro, a także szczepionki wyprodukowane z użyciem linii komórkowych otrzymanych z abortowanych płodów ludzkich. W innych krajach poważne zastrzeżenia moralne budzi uczestniczenie w przygotowaniu (lub sprzedaży) środków stosowanych we wspomaganym samobójstwie lub eutanazji, jak też wydawanie tabletek zawierających mifepryston stosowanych w farmakologicznej aborcji. Wątpliwości moralne budzi również sprzedaż środków homeopatycznych, chociaż nie słyszałam, aby ktoś w odniesieniu do nich powoływał się na klauzulę sumienia.

[img]http://mgr.farm//sites/default/files/mgr_7.png[/img]
Poza tym, pojawiają się wątpliwości moralne wobec sprzedaży substancji uzależniających (psychoaktywnych) osobom uzależnionym (co zostało w pewien sposób rozwiązane); igieł i strzykawek narkomanom; suplementów diety o niewiadomym pochodzeniu i niezbadanej skuteczności; produktów, które mogą być użyte do wyrobu narkotyków lub mogą być użyte do wywołania poronienia. Jak widać lista wymienionych preparatów nie jest duża i raczej jest do przewidzenia, ponieważ zastrzeżenia wynikają z troski o zdrowie lub życie pacjenta. Dlatego też niekiedy podnoszony w mediach argument, że farmaceuci korzystaliby z klauzuli sumienia w nieuzasadnionych sytuacjach jest raczej bezpodstawny.

Nie da się ukryć, że inicjatywa wprowadzenia klauzuli sumienia dla farmaceutów wywodzi się ze środowisk katolickich. Pani jest przewodniczącą Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich. Można więc wnioskować, że dla farmaceutów kierujących się naukami kościoła, to jego doktryny będą decydujące przy powoływaniu się na klauzulę sumienia. Tymczasem można chyba zauważyć pod tym względem stopniowe „rozluźnianie” dotychczasowych stanowisk przez Papieża Franciszka – chociażby w temacie antykoncepcji. Czy to ma wpływ na przekonania i sumienie farmaceutów pracujących w aptekach?

Nauka Kościoła katolickiego dotycząca stosowania tabletek antykoncepcyjnych nie uległa zmianie. Nie są mi znane dokumenty Stolicy Apostolskiej, które miały by to zmieniać, tzw. „rozluźnienie” dotychczasowego stanowiska przez Papieża Franciszka. Takie informacje uważam za nadinterpretację dziennikarską. Z badań wynika, że około 20% farmaceutów zgłasza moralne dylematy wobec dystrybucji środków antykoncepcyjnych. Rzeczywiście są to często osoby religijne, związane z Kościołem katolickim. Ale trzeba zauważyć, że nauczanie Kościoła katolickiego sprzeciwiające się wszelkim praktykom antykoncepcyjnym oraz stosowaniu środków, które mogą wpływać na początek lub koniec życia ludzkiego, nie wynika ze ściśle religijnych motywów. Opiera się na prawie naturalnym oraz na personalistycznej wizji człowieka, a więc na przesłankach etycznych. Już Hipokrates twierdził, że nie należy szkodzić pacjentowi ani podawać kobiecie środka poronnego. A właśnie tych argumentów najczęściej używają farmaceuci, którzy nie chcą uczestniczyć w dystrybucji tabletek antykoncepcyjnych. Nauka Kościoła katolickiego o świętości życia wzmacnia etyczną zasadę o poszanowaniu godności i życia każdego pacjenta. Sprzeciw dotyczący stosowania antykoncepcji nie dotyczy tylko katolików. Jak już wspomniałam, powodem sprzeciwu są głównie złe skutki stosowania antykoncepcji.

Czy klauzula sumienia może stanowić również przyczynek do odmowy wydania w aptece preparatów homeopatycznych? Zdaje się, że stanowisko polskiego kościoła na ten temat jest dość krytyczne, mimo że Watykan nie zajął w tej sprawie ostatecznego stanowiska (a wręcz mówi się, że papież Benedykt XVI leczył się w ten sposób)?

Do tej pory Kościół katolicki w swoim oficjalnym nauczaniu nie zajął stanowiska w kwestii homeopatii, wskazał jednak na ograniczenia korzystania z alternatywnych metod leczenia. Nie powinny one wiązać się z magią i praktykami okultystycznymi (pozyskaniem tajemnych sił w celu odzyskania zdrowia) lub z wykorzystywaniem łatwowierności (i/lub niewiedzy) drugiego człowieka. Niektórzy teologowie odnoszą się krytycznie do stosowania tych środków, traktując je jako zagrożenie duchowe, inni natomiast ocenę moralną pozostawiają sumieniom użytkownikom i lekarzom.

[img]http://mgr.farm//sites/default/files/mgr_7.png[/img]
Zastrzeżenia dotyczą nie tylko pochodzenia sił energetycznych, które mają wywoływać rzekomy efekt leczniczy, ale wypływają też z przesłanek etycznych i medycznych. Wydaje się, że stosowanie homeopatii koliduje z podstawowymi zasadami etyki medycznej, według której należy korzystać z rozumnych terapii empirycznie sprawdzonych, a tego warunku nie spełnia leczenie homeopatyczne, ponieważ nie są dostępne naukowe dowody potwierdzające efektywność tych leków, czy nawet bezpieczeństwo ich stosowania, gdyż procedury rejestracyjne ich nie wymagają. Metody homeopatyczne mogą promować fałszywe korzyści, a w przypadku poważnych schorzeń prowadzić do opóźnienia lub zaniechania właściwego leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną. Problematyczne jest również przekazywanie nieprawdy na temat ich wartości terapeutycznej.

Naczelna Rada Lekarska uznała, że leczenie za pomocą homeopatii jest niezgodne z Kodeksem Etyki Lekarskiej. Czy farmaceuta również uznający środki homeopatyczne za nieskuteczne i nie posiadające podstaw naukowcy, mógłby powołać się na klauzulę sumienia i odmówić jej sprzedaży?

Lekarze w swoim stanowisku uznają te metody za wręcz szkodliwe. Sprzeciwiają się ich popularyzacji, a nawet organizowaniu szkoleń na temat stosowania w lecznictwie środków o niezweryfikowanym naukowo działaniu. Moim zdaniem farmaceuta może nie posiadać tych środków w ofercie swojej apteki, co ma niekiedy miejsce. W praktyce jednak rzadko się zdarza, aby farmaceuci powoływali się tutaj na klauzulę sumienia, ponieważ osoby te najpierw starają się uzyskać prawo u kierownika lub właściciela apteki do stosowania klauzuli sumienia w odniesieniu do produktów, które mogą wpływać na początek życia ludzkiego (np. tabletka „po”). A w odniesieniu do homeopatii nie polecają tych środków albo tłumaczą, na czym to działanie (albo niedziałanie) polega.

Myślę, że kwestia środków homeopatycznych nie jest kluczowa w odniesieniu do klauzuli sumienia farmaceutów, głównie chodzi o środki, które wpływają na życie ludzkie i rzeczywiście szkodzą pacjentowi. Trudno też występować z klauzulą sumienia w odniesieniu do homeopatii, kiedy się nie ma przyzwolenia na jej stosowanie wobec tabletki „po”. Z pewnością można dokonać pewnej gradacji środków budzących sprzeciw sumienia, podzielić je na bardziej lub mnie szkodliwe, na te, które powodują więcej zła i na te, które mniej. I tak np. niektórzy w obliczu utraty pracy (wobec obowiązku zapewnienia rodzinie utrzymania) tymczasowo godzą się przy sprzedaży tabletki „po” na wskazanie innego farmaceuty lub innej apteki (bo np. tylko na tyle zgadza się kierownik), jednak dążą do tego by znaleźć takie miejsce pracy, gdzie nie będą musieli tego czynić. Wskazywanie innego wykonawcy zaprzecza istocie sprzeciwu sumienia, gdyż nie wyłącza osoby sprzeciwiającej się z łańcucha przyczynowo-skutkowego prowadzącego do negatywnego skutku, do którego nie chce on się przyczynić.

Przeciwnicy klauzuli sumienia twierdzą, że jeżeli jakiś farmaceuta odczuwa problem sprzedając określone preparaty wbrew swojemu sumieniu, powinien po prostu zmienić pracę. W końcu decydując się na studia farmaceutyczne, a potem pracę w aptece, podejmuje świadomą decyzję znając realia jej wykonywania. Co Pani o tym sądzi?

Uważam, że to jest uproszczenie i spłycenie tematu. Dlaczego osoby szanujące życie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci nie mogłyby wybrać zawodu farmaceuty lub lekarza ginekologa? Czyż nie byłaby to rażąca dyskryminacja? Poza tym niektóre procedury lub środki mogą zostać zalegalizowane dopiero po uzyskaniu dyplomu. Tak postawiony problem powoduje, że ucieka się od dyskusji na temat środków o moralnie wątpliwym działaniu. Nie rozważa się tego, co jest właściwe, co sprzyja prawdziwemu dobru pacjenta, ale stoi się tylko na gruncie poszanowania wolności różnie rozumianej.

[img]http://mgr.farm//sites/default/files/mgr_7.png[/img]
Na tej płaszczyźnie trudny jest dialog, który jednak byłby możliwy przy odniesieniu obu stron do wspólnych (ogólnoludzkich) wartości, takich jak poszanowanie życia czy zdrowia człowieka. Wówczas dyskusja koncentrowałaby się wokół obiektywnego dobra pacjenta, a nie wokół woli czy interesu którejkolwiek ze stron. Taki pogląd wskazuje na dzisiaj dość popularny model medycyny przedmiotowo-życzeniowej, w którym farmaceuta (czy też lekarz) nie tylko nie jest już partnerem pacjenta w poszukiwaniu tego, co dla niego najlepsze, ale staje się wyłącznie wykonawcą jego życzenia.

Na jakim etapie są obecnie prace związane z inicjatywą klauzuli sumienia dla farmaceutów?

Minister Zdrowia na jednym ze spotkań wypowiedział się, że szczegółowe przepisy dotyczące klauzuli sumienia dla farmaceutów nie są potrzebne, ponieważ wolność sumienia jest chroniona w prawie konstytucyjnym. My jednak uważamy, że należałoby je wprowadzić. Ułatwiłoby to farmaceutom pracę zgodną z sumieniem, a także wzmocniło ich pozycję zawodową. Można zauważyć, że farmaceuci dzisiaj odważniej korzystają z prawa do wolności sumienia, niż miało to miejsce kilka lat temu.

Jak wygląda kwestia klauzuli sumienia w innych krajach europejskich?

Spośród krajów Europy jedynie w Wielkiej Brytanii i w Irlandii znajdujemy szczegółowe zapisy dotyczące farmaceutycznej klauzuli sumienia. Farmaceuta korzystający z niej jest zobowiązany do powiadomienia pracodawcy o zamiarze stosowania klauzuli sumienia, aby właściciel apteki mógł zapewnić pacjentowi dostęp do informacji i kwestionowanych usług. W praktyce farmaceuta jest zobowiązany do wskazania innej osoby lub innej apteki. W większości krajów europejskich podobnie jak w Polsce znajdujemy deklaracje w kodeksach etycznych, że farmaceuta zobowiązany jest do postępowania zgodnie z sumieniem i najnowszą wiedzą medyczną, lecz bez dodatkowych rozstrzygnięć ustawowych. Mogą oni w swojej praktyce zawodowej powoływać się na prawo konstytucyjne, co jednak nie jest wystarczające, ponieważ zdarzają się przypadki, że farmaceuci muszą dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Szczególnie znane są procesy farmaceutów francuskich i hiszpańskich.

Sytuacja włoskich farmaceutów wydaje się trochę łatwiejsza, bo tam problem farmaceutycznej klauzuli sumienia został podjęty przez narodową komisję bioetyczną. Chociaż głos tej komisji nie jest wiążący to jednak na forum publicznym zaprezentowano rozwiązanie uznające w sposób ograniczony prawo farmaceutów do sprzeciwu wobec sprzedaży tabletek „po”. Postuluje się takie rozwiązanie, które zapewni farmaceucie wolność sumienia, a pacjentowi dostęp do kwestionowanych moralnie środków czy procedur.

Kiedy możemy się spodziewać jakichś rozstrzygnięć dotyczących klauzuli sumienia dla farmaceutów. Obecnie trwają prace nad ustawą o zawodzie farmaceuty, które zapowiedziało obecne Ministerstwo Zdrowia. Wydaje się, że to idealne miejsce i czas by umieścić ten zapis. Czy podejmiecie Państwo jakieś działania w tych okolicznościach?

Tak staramy się, aby nasz głos w tej sprawie dotarł do tych, którzy będą pracować nad tą ustawą. Chętnie też wzięlibyśmy udział w pracach przygotowawczych, co jak się okazuje nie jest takie łatwe. Niewątpliwie klauzula sumienia jest potrzebna i będziemy się o nią starać po to, by farmaceuta mógł, tak jak inne zawody medyczne (lekarz i pielęgniarka), chronić życie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Potrzebna jest również, by przywrócić właściwy wymiar zawodowy farmaceuty – profesjonalisty od leku, który nie chowa etyki zawodowej do kieszeni fartucha.

[img]http://mgr.farm//sites/default/files/mgr_7.png[/img]

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Konflikt między pacjentami Konflikt między pacjentami

Niczym niezwykłym nie jest to, że w aptece czasem trzeba poczekać na swoją kolej. W mojej jest nawet...

Dinozaury a sprawa chleba z pajęczyną Dinozaury a sprawa chleba z pajęczyną

Gdy w dzieciństwie wraz z kolegami polowaliśmy z dzidami na dinozaury na podpleszewskich polach, nie...

Nie pójdę z nikim na układ Nie pójdę z nikim na układ

Zbigniew Niewójt już od blisko dwóch lat pełni obowiązki Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Przys...