W ostatnim czasie, temat wprowadzenia opieki farmaceutycznej w Polsce coraz częściej przewija się w rozmowach farmaceutów. Już na studiach od dobrych kilku lat pojawia się przedmiot mający przygotować przyszłych magistrów farmacji do sprawowania opieki farmaceutycznej nad swoimi pacjentami. Kolejny minister zdrowia powołał już (!) trzeci w ciągu ostatnich pięciu lat Zespół ds. Opieki Farmaceutycznej. Jakby tego było mało, definicja opieki farmaceutycznej pojawiła się w projekcie ustawy o zawodzie farmaceuty. Mimo tych wszystkich działań, opieki farmaceutycznej w Polsce jak nie było tak nie ma… Przyczyn takiego stanu rzeczy można by było wymienić wiele, jednak głównym problemem jest kwestia finansowania całego przedsięwzięcia.
Skąd wziąć pieniądze na finansowanie opieki farmaceutycznej?
Ostateczna odpowiedź na to pytanie nadal nie padła. Przede wszystkim brana pod uwagę jest możliwość zakwalifikowania OF jako świadczenia finansowanego z planowanego budżetu NFZ. Musiałoby się to jednak wiązać z poszerzeniem jego wielkości, bądź przeniesieniem pieniędzy przeznaczonych na inne świadczenia. Na żadne z obydwu rozwiązań nie ma niestety zgody. Drugie rozwiązanie “nie jest na rękę” szczególnie tym grupom zawodowym, których świadczenia miałyby otrzymać mniejszą dopłatę. Mowa tu przede wszystkim o lekarzach oraz pielęgniarkach. NFZ musiałby zaproponować im nowe (niższe) stawki za świadczone przez nich usługi, aby w budżecie mogły się znaleźć pieniądze na opiekę farmaceutyczną. W związku z tym, bardziej prawdopodobne jest rozwiązanie numer jeden.
Badanie przeprowadzone przez firmę Deloitte oraz USP Zdrowie wskazuje, że wprowadzenie opieki farmaceutycznej w Polsce przyniosłoby ok. 3,85 mld zł zysku (tylko w 2020 roku!), przy jednoczesnym poniesieniu wydatków rzędu ok. 3,5 mld zł. Wyliczenia te muszą teraz zostać potwierdzone przez innych ekspertów, w tym w szczególności przez członków przyministerialnego Zespołu ds. Opieki Farmaceutycznej. Gdyby się one potwierdziły, kwestia znalezienia źródła pieniędzy mających pokryć większy budżet NFZ zostałaby łatwo rozwiązana.
Kolejną opcją finansowania opieki farmaceutycznej jest pozyskanie pieniędzy z samorządów. Pomysł ten jest mało prawdopodobny do zrealizowania, a to ze względu na fakt, że wiele samorządów boryka się z problemami finansowymi i dołożenie im kolejnego wydatku nie spotka się z aprobatą z ich strony. Jednocześnie to rozwiązanie miałoby się wiązać z przeprowadzaniem przetargów publicznych, do którego stawiennictwa nikt by nie mógł zmusić żadnej apteki.
Jeszcze inną propozycją na finansowanie opieki farmaceutycznej w naszym kraju jest przekazanie przez polski rząd dotacji dla NFZ. Problemem jest fakt, że rocznie musiałaby ona wynieść przynajmniej ok. 4 mld zł, a na wydatkowanie takich pieniędzy z budżetu na dzień dzisiejszy nie ma zgody.
Kto miałby otrzymać pieniądze za prowadzenie opieki farmaceutycznej?
Po ustaleniu, z jakiego źródła mogłyby zostać pozyskane pieniądze na funkcjonowanie opieki farmaceutycznej, pojawia się kolejny problem- komu te pieniądze przekazać? Właścicielom aptek, czy farmaceutom?
Do prowadzenia opieki farmaceutycznej niezbędne będzie przystosowanie przynajmniej jednego z pomieszczeń apteki do właściwego świadczenia tej usługi. Bez wątpienia koszty związane z jego adaptacją będą musieli ponieść przedsiębiorcy prowadzący apteki. Dodatkowo, zmuszeni będą do kupienia nowych programów aptecznych, bądź zaktualizowania dotychczasowych. Koszty z tym związane również będą po ich stronie. Ponadto, farmaceuci zajmujący się opieką farmaceutyczną będą mieli mniej czasu na wykonywanie innych obowiązków w aptece, stąd właściciele będą zmuszeni do zatrudnienia kolejnych pracowników.
Bez wątpienia, dodatkowe pieniądze za świadczone usługi powinni otrzymać również farmaceuci. Na dzień dzisiejszy niestety nie ma pomysłu, w jaki sposób rozliczyć realizowane przez nas w ramach OF usługi. Nie ma możliwości również, by na właścicieli aptek nałożyć obowiązek premiowania farmaceutów za prowadzenie OF.
Pojawił się również pomysł, by usługi w ramach OF, farmaceuci świadczyli poza apteką – w przychodniach POZ. Wydaje się to być ciekawym rozwiązaniem. Po pierwsze, farmaceuta bez problemu uzyskałby dostęp do historii medycznej pacjentów danej przychodni, a po drugie świadczone usługi byłyby rozliczane w ramach kontraktu podpisanego z NFZ. Problemem w tym przypadku jest jednak niedobór farmaceutów. Jeśli wiele z nas zajęłoby się opieką farmaceutyczną, mogłoby się okazać że sporo aptek pozostałoby bez obsady magisterskiej w godzinach ich funkcjonowania.
Przywoływane przez lata argumenty wskazujące na korzyści wynikające z wprowadzenia opieki farmaceutycznej nie pomagają w podjęciu ostatecznej decyzji pozwalającej włączyć ją do listy usług sprawowanych przez magistrów farmacji. Sceptyczne podejście w tej kwestii, jakie wyrazili członkowie sejmowej podkomisji specjalnej ds. ustawy o zawodzie farmaceuty, nie napawa optymizmem. Czy po raz kolejny prace nad wprowadzeniem OF miałyby stać się bezowocnymi działaniami?










