Magazyn mgr.farm

Opieka farmaceutyczna jest w interesie społecznym

4 kwietnia 2016 10:36

O przyszłości opieki farmaceutycznej w Polsce rozmawialiśmy z prezesem Śląskiej Izby Aptekarskiej – drem n. farm. Piotrem Brukiewiczem

brukiewicz.png

27 sierpnia Minister Zdrowia powołał do życia zespół roboczy do spraw opieki farmaceutycznej. To efekt przedłożonej przez Śląską Izbę Aptekarską w Ministerstwie koncepcji wprowadzenia refundowanej opieki farmaceutycznej w Polsce. Jak do tego wszystkiego doszło?

Chcąc odpowiedzieć na pytanie jak doszło do powołania zespołu roboczego musimy cofnąć się około 1,5 roku. Można powiedzieć, że pomógł los. Zostałem wtedy zaproszony przez prezesa Śląskiej Izby Lekarskiej, dr. n. med. Jacka Kozakiewicza, na zjazd Śląskiej Izby Lekarskiej. Jednym z gości zjazdu był m.in. wiceminister zdrowia dr n. med. Igor Radziewicz-Winnicki. Siedzieliśmy obok siebie. Z drugiej strony siedział mgr farm. Grzegorz Zagórny, który reprezentował Śląski Oddział NFZ. Jako że minister jest osobą bardzo komunikatywną, dość szybko wywiązała się między nami dyskusja. Należy tutaj przypomnieć, że wówczas jednym z głównych tematów dotyczących problemów publicznej służby zdrowia były kolejki do lekarzy. Premier zlecił Ministrowi Zdrowia opracowanie w ciągu pół roku planu naprawczego. Powstały wtedy m.in. koncepcja pakietu onkologicznego, nowelizacje rozporządzeń w sprawie recept lekarskich oraz środków odurzających i substancji psychotropowych. Narodził się wtedy także pomysł wypisywania recept przez pielęgniarki i położne, który wejdzie w życie 1 stycznia 2016 r.

Powiedziałem wtedy ministrowi, że jest jeszcze jedna grupa wśród zawodów medycznych, obecnie niedoceniana i pominięta w planie naprawczym służby zdrowia – a mianowicie farmaceuci. Farmaceuci, poprzez sprawowanie regularnej refundowanej opieki farmaceutycznej, przynoszą w każdym systemie służby zdrowia bardzo duże korzyści. Minister Radziewicz-Winnicki zainteresował się tematem i poprosił o szczegóły i propozycje dotyczące opieki farmaceutycznej. Tak to się zaczęło.

Opieka farmaceutyczna stała się w ostatnich latach bardzo popularnym hasłem wykorzystywanym między innymi w celach komercyjnych przez jedną z sieci aptecznych. W rezultacie każda kolejna wzmianka o niej budzi niepokój aptekarzy indywidualnych, którym zaczyna się ona kojarzyć reklamą apteki. Jak Pana zdaniem zostaną przez nich przyjęte efekty pracy komisji?

To prawda. Opieka farmaceutyczna stała się obecnie bardzo modna i niestety została wykorzystana przez jedną z dużych sieci aptek również jako parawan zakamuflowanego programu reklamowego. Wyrok NSA wyjaśnił sprawę ostatecznie. Niestety stało się tak między innymi dlatego, że do tej pory nie istnieje żadna regularna, a tym bardziej refundowana, forma opieki farmaceutycznej w Polsce. Po części jest to zaniedbanie również ze strony samorządu. Z punktu widzenia interesu społecznego wprowadzenie refundowanej opieki farmaceutycznej jest ze wszech miar wskazane. Także respektowanie zakazu reklamy, jak i zapisów antykoncentracyjnych jest ważne, nie ze względu na partykularny interes aptekarzy, ale ze względu na interes społeczny.

Należy pamiętać, że dbałość o interes społeczny to jedna z głównych zasad zawodów zaufania publicznego, do których się zaliczamy. Z tego względu samorząd powinien wspólnie z ustawodawcą opracować i wdrożyć opiekę farmaceutyczną w takiej formie, aby niepokoje, o których Pan wspomina, nie miały miejsca. Ten cel przyświeca nam od samego początku prac nad koncepcją wprowadzenia refundowanej opieki farmaceutycznej w Polsce. W tworzonej koncepcji opieki farmaceutycznej najważniejszą rolę muszą mieć farmaceuci i samorząd. I to właśnie ich Minister Zdrowia i posłowie powinni uważnie słuchać oraz liczyć się z ich zdaniem. Pozostali, przepraszam za szczerość, nie mają po prostu pojęcia o opiece farmaceutycznej i nie wiedzą o co w niej chodzi. Powiem więcej, i może nieskromnie, ja i wielu farmaceutów mamy wizję opieki, w której nie ma miejsca na reklamę, tworzenie przewagi rynkowej etc. Należy także zaznaczyć, że opieka farmaceutyczna jest przypisana farmaceutom niezależnie od miejsca wykonywania zawodu. Oprócz wizji, mamy także konkretne pomysły jak to zrobić. Czekamy i zapraszamy również wszystkie osoby zainteresowane współpracą przy realizacji tej koncepcji.

Niektórzy eksperci zauważają, że modelowa opieka farmaceutyczna jest najlepiej rozwinięta w krajach, w których dominują na rynku sieci apteczne. Opieka farmaceutyczna jest efektem konkurencji między nimi i konieczności podnoszenia jakości usług. Najlepszym tego przykładem jest Wielka Brytania. Co sądzi Pan o tych tezach, jak i o argumentach mówiących, że tylko apteki, za którymi stoi duży kapitał o ogólnopolskim zasięgu będą miały środki, żeby prowadzić opiekę farmaceutyczną?

Wybór modelu detalicznej dystrybucji leków jest suwerenną, autonomiczną decyzją każdego z państw. W Europie są różne modele dystrybucji detalicznej i wiele państw tzw. starej unii europejskiej pozostaje w opozycji do modelu sieciowego. Generalnie, w Polsce podstawowym kryterium konkurencji pomiędzy aptekami jest cena leku pełnopłatnego. Pod tym względem apteki sieciowe zazwyczaj wygrywają z aptekami indywidualnymi. Niestety niemerkantylne kryteria rywalizacji pomiędzy aptekami, np. jakość świadczonych usług przez farmaceutów, nie są tak znaczące. Nad taką sytuacją ubolewają wszyscy aptekarze. Dzisiaj liczy się przede wszystkim cena.

Niestety porażka aptek indywidualnych w rywalizacji z aptekami sieciowymi i stopniowa ich eliminacja z rynku może mieć w niedalekiej przyszłości także negatywne skutki dla pacjentów. Po opanowaniu rynku przez sieci może nastąpić ich dyktat i zmiana polityki cenowej. Niech za przykład posłuży niedawna informacja prasowa o 55-krotnej podwyżce ceny Daraprimu, po wykupieniu praw patentowych do tego leku przez nowego właściciela.

Uważam, że przykład Wielkiej Brytanii jest nie do końca reprezentatywny, jeżeli chodzi o argumentację, że opieka będzie dobrze działała tylko w sieciach. Dlatego zapisy antykoncentracyjne i zakaz reklamy, a przede wszystkim ich przestrzeganie, to sprawy społecznie najważniejsze. Opieka farmaceutyczna to usługa świadczona przez farmaceutów i związana z naszym zawodem oraz pacjentem, i nie może być argumentem w dyskusji na temat przewagi jednej formy detalicznej dystrybucji leków nad drugą. W Polsce wielkość sieci określa art. 99 p. 3 Prawa farmaceutycznego (reguła 1 procenta – przyp. red.). Wdrożenie opieki farmaceutycznej leży przede wszystkim w interesie publicznym. Jej wprowadzenie może również, a nawet powinno, zmienić postrzeganie farmaceuty, który obecnie często kojarzony jest ze sprzedawcą leków. Dlatego należy opracować taki model opieki, aby pokazać, że wiedza aptekarza to cenny element w systemie zdrowotnym państwa, a farmaceuta to ważne ogniwo łączące medyczne zawody zaufania publicznego i co najważniejsze niezwykle istotne dla pacjenta. Uważam, że jako samorząd możemy taki model wypracować. Argumenty, że tylko apteki, za którymi stoi duży kapitał o ogólnopolskim zasięgu będą miały środki na prowadzenie opieki farmaceutycznej, uważam za fałszywe. Według mnie głoszone są przez zwolenników sieci, którzy z zawodem i interesem publicznym nie mają nic wspólnego.

Nie możemy przemilczeć kwestii reakcji prezesa NRA, dra Grzegorza Kucharewicza, na informację o rozpoczęciu ministerialnych konsultacji nad koncepcją refundowanej opieki farmaceutycznej, złożoną przez SIA. Wielu farmaceutów zaskoczyło to, że NIA zażądała przerwania tych konsultacji. Skąd taka reakcja prezesa Kucharewicza?

Jak wielu farmaceutów jestem zaskoczony reakcją prezesa i formą, w jakiej została przez Niego zaprezentowana. Jednak nie jestem od komentowania zachowań dra Kucharewicza. Nie znam podłoża tej reakcji i argumentów, które mogłyby ją uzasadniać, gdyż od ponad 2 miesięcy prezes NRA nie odbiera moich telefonów.

Kiedy możemy spodziewać się efektów pracy zespołu powołanego przez Ministra Zdrowia? Czy podjęcie przez niego prac u progu kadencji obecnego rządu, nie skreśla szans na ich realizację w przypadku zmiany ugrupowania sprawującego władzę?

Powołany zespół roboczy ma 3 miesiące na przedstawienie projektu refundowanej opieki farmaceutycznej. To moment, aby opracować założenia i przedstawić efekt prac wykonanych do tej pory oraz zarekomendować kolejne kroki. Każdy czas jest dobry, aby inicjować słuszne i potrzebne przedsięwzięcia oraz pracować przy ich realizacji. Wierzę w mądrość ludzi, niezależnie od opcji politycznej, jaką reprezentują. A więc wierzę, że zmiany wynikające z wyboru nowych władz nie wpłyną na kontynuację prac nad koncepcją refundowanej opieki farmaceutycznej zaproponowaną przez Śląską Izbę Aptekarską. Najważniejszym argumentem za wprowadzeniem refundowanej opieki farmaceutycznej jest interes publiczny. Dotyczy to także wielu innych zmian postulowanych przez samorząd aptekarski. Jednym z wniosków, jakie będę rekomendował w czasie prac zespołu, jest powołanie w ramach Ministerstwa Zdrowia struktury, na czele której powinien stanąć farmaceuta, a która zajmie się wdrażaniem i monitorowaniem refundowanej opieki farmaceutycznej w Polsce.

Od redakcji: wywiad ukazał się w trzecim numerze dwumiesięcznika MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Zgłoś mnie! Zgłoś mnie!

Dyrektywa 84/2010/UE stanowi, iż działaniem niepożądanym produktu leczniczego jest każde niekorzystn...

Mam, ale nie sprzedam Mam, ale nie sprzedam

Od 1 stycznia wchodzą w życie nowe przepisy, dotyczące leków zawierających pseudoefedrynę, kodeinę i...

Apteczny przedstawiciel Apteczny przedstawiciel

Tego jeszcze nie było. Apteki zatrudniają swoich przedstawicieli. Energicznych, eleganckich i piękny...