Magazyn mgr.farm

Potrzeba świeżości! – wywiad z mgrem farm. Michałem Byliniakiem

30 listopada 2015 07:55

Pół roku temu w drugim numerze magazynu MGR.FARM rozmawialiśmy o nadchodzących wyborach samorządowych i potrzebie zmian w izbach aptekarskich z mgrem farm. Michałem Byliniakiem. Dziś przypominamy ten wywiad korzystając z okazji, iż nasz rozmówca został właśnie wybrany nowym Prezesem Okręgowej Izby Aptekarskiej w Warszawie.

byliniak_wywiad.png

Wielu farmaceutów uważa, że samorząd aptekarski nie ma realnego wpływu na ich pracę i nie angażują się w jego działalność. Jak przekonać ich, że nie mają racji?

Samorząd aptekarski jest obecnie jedyną reprezentacją farmaceutów posiadających prawo wykonywania zawodu, która znajduje posłuch u rządzących. Ma on prawo uczestniczyć w procesie legislacyjnym na każdym etapie, a to właśnie przepisy decydują o tym jak wygląda nasza codzienna praca. Oczywiście nasz głos z różnych powodów nie zawsze jest uwzględniany. Jestem jednak przekonany, że jeżeli uda nam się zachęcić do pracy na rzecz farmaceutów nowe osoby (niekoniecznie młode), a ich energia i wiedza zostanie właściwie ukierunkowana, to nie ma spraw i rozwiązań poza naszym zasięgiem.

Działalność obecnego samorządu aptekarskiego jest oceniania przez farmaceutów dość negatywnie. Z czego to wynika?

Obojętne lub negatywne oceny możliwości samorządu są w pełni zrozumiałe. Pewnie brzmi dziwnie z ust osoby mocno zaangażowanej w prace samorządu, ale nie można chować głowy w piasek, gdy tak wiele punktów wymaga szybkiej i gruntownej zmiany. Samorząd nie nadąża za zmieniającą się rzeczywistością. Przez ostatnie 20 lat praca farmaceuty bardzo się zmieniła, podobnie zresztą jak i oczekiwania stawiane naszym reprezentantom: zarówno w skali makro czyli politykom, jak i w skali mikro czyli działaczom samorządowym. Ogromną rolę odgrywają media. Standardem komunikacji stał się Facebook, Twitter i Instagram, a sms, mms i mail są narzędziami tak oczywistymi, jak kiedyś pióro czy ołówek. Dziś o sukcesie decyduje szybkość przepływu informacji i koordynacja działań osób potrafiących ze sobą współpracować. Obecnie funkcjonuje to u nas w szczątkowym wydaniu i jest do absolutnej poprawy.

Dla skutecznego działania samorządu konieczny jest dopływ świeżej krwi. Potrzeba nam osób z energią, posiadających doświadczenie z różnych stron branży i spoza niej. Aby uzyskać cokolwiek od prawodawców musimy wykazać się zapałem, kreatywnością i elastycznością. Połączenie tych cech z doświadczeniem i wiedzą osób zaangażowanych w prace samorządu od lat, jest jedyną szansą na kluczowe dla nas zmiany w przepisach i przywrócenie farmaceucie właściwego miejsca. Poza tym nadchodzi czas zmiany pokoleniowej. Wielu założycieli izb aptekarskich myśli o przejściu na zasłużony odpoczynek i szuka godnych następców.

Większość członków samorządu aptekarskiego do kierownicy i właściciele aptek. Czy gdyby znalazło się w nim więcej „zwykłych” farmaceutów to lepiej reprezentowałby interesy środowiska?

Najważniejszym argumentem za uczestnictwem w pracach samorządu powinno być hasło „nic o nas bez nas”. Idealnie pokazuje ono jak prawidłowo powinien wyglądać skład zespołu zaangażowanego w prace samorządu aptekarskiego. Potrzebujemy równowagi. W samorządzie muszą być reprezentowane wszystkie grupy farmaceutów: aptekarze, szpitalnicy, hurtownicy, farmaceuci zatrudnieni w przemyśle, inspekcji czy na uczelniach, a także pracownicy i właściciele czy osoby doświadczone, jak i dopiero zaczynające pracę. Kluczem do sukcesu jest aktywność w samorządzie przedstawicieli wszystkich tych grup. Izby aptekarskie są organizacją samorządową, a przez to demokratyczną. Solą pracy samorządu powinny być dyskusje zderzające różne, czasami skrajne, punkty widzenia. Trudno jest mi sobie wyobrazić prace okręgowej rady aptekarskiej bez udziału przedstawicieli którejkolwiek z tych grup – w tym „zwykłych” farmaceutów.

Wiem, że większość farmaceutów nie ma możliwości zaangażowania się w prace samorządu. Jednak gorąco zachęcam ich do tego, aby raz na 4 lata pojawili się na spotkaniu wyborczym i wyrazili swoją ocenę poprzez poparcie obecnych działaczy lub wskazanie osób nowych. Tylko wysoka frekwencja na wyborach daje szanse na wybranie rzeczywistej reprezentacji środowiska.

W jaki sposób zmotywowałby Pan farmaceutów do wzięcia udziału w wyborach?

Myślę, że każdy musi znaleźć swoją własną motywację. Część osób przyjdzie na wybory z potrzeby dbałości o zawód i chęci pracy w samorządzie. Część będzie chciała wyrazić swoje niezadowolenie, a jeszcze inni zagłosują ze strachu przed zwiększenie wpływu właścicieli aptek nie będących farmaceutami. Ostatecznie najważniejsze jest uczestnictwo w wyborach. Warto przyjść na wybory, choćby po to, aby później mieć moralne prawo do wyrażania niezadowolenia. Moją motywacją jest potrzeba przywrócenia kluczowej roli farmaceuty w opiece nad chorymi i profilaktyce. Ułatwienie codziennej pracy farmaceutów oraz zapewnienie niezależności zawodu od wszechobecnego wpływu „nie farmaceutów”. Samorząd aptekarski jest naszym dobrem „rodowym” i musimy dbać o to, aby reprezentował nas farmaceutów, a nie interesy różnych grup nacisków, dla których niezależność farmaceuty jest przeszkodą w kreowaniu biznesu. Dlatego też sam uczestniczę w pracach samorządu i wszystkich farmaceutów do tego zachęcam.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Ostrożnie z karotenem Ostrożnie z karotenem

Beta-karoten jest pomarańczowym pigmentem roślin, który w dużych ilościach znajduje się w warzywach,...

Farmakoekonomika wiele wyjaśnia Farmakoekonomika wiele wyjaśnia

Każdy farmaceuta, który choć raz próbował wyjaśnić pacjentowi system odpłatności za leki, doskonale ...

Kannabinoidy jako leki Kannabinoidy jako leki

Niedawno media obiegła informacja dotycząca zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, które zostało ...