Magazyn mgr.farm

„Pracodawca zmusza mnie do chodzenia po aptekach konkurencji”

20 lutego 2018 09:20

Do redakcji MGR.FARM wpłynął list farmaceuty, który opisuje zadania, do jakich zmusza go jego pracodawca. Czytelnik poprosił nas o pomoc i zaproponowanie rozwiązania jego trudnej sytuacji zawodowej. O odpowiedź na list poprosiliśmy radcę prawnego, Piotra Sędłaka…

Zainteresowane tematyką organizacje proszą o większe zaangażowanie w międzynarodową dyskusję na temat problemu niedostępności leków. (fot. Shutterstock)
„Od jakiegoś czasu mój pracodawca zmusza mnie do tego, abym chodził po aptekach konkurencji pytał o ceny, robił drobne zakupy w celu zbierania paragonów i analizowania ilości pacjentów w danej aptece. Takie działanie nie jest zgodnie w jakimkolwiek stopniu z moimi przekonaniami, a ponadto jest mi po prostu głupio robić takie rzeczy, gdyż w tych aptekach pracują moi znajomi, więc sami Państwo rozumieją…. Chciałbym się zapytać czy istnieje jakieś rozwiązanie tej sytuacji, co mógłbym przedstawić najlepiej z zasad prawnych mojemu pracodawcy aby nie był nachalny wobec mnie w tym temacie? Niestety, ale w regulaminie pracy jest zapis o kontrolowaniu konkurencji. Proszę o pomoc i przedstawienie jakiegoś rozwiązania”.

O skomentowanie treści listu poprosiliśmy radcę prawnego Piotra Sędłaka – znanego z publikacji na portalu MGR.FARM. Przyznał on, że przedstawiony problem dotyczy materii wykonywania poleceń służbowych przez pracownika i sprawa ta nie jest jednoznacznie unormowana w Kodeksie, ale istnieje możliwość poczynienia na tym polu kilku wniosków i udzielania porady, w zakresie podejmowanych kroków.

– Po pierwsze, co do zasady pracownik w związku z wejściem w stosunek pracy ma obowiązek świadczenia pracy na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem (v.: art. 22 § 1 Kodeksu pracy; „k.p.”). Idąc dalej, wedle art. 100 § 1 k.p.: „Pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę”. Z powyższego wynika szersza konkluzja. Pracownik bowiem może odmówić wykonania polecenia służbowego, jeżeli jest ono: sprzeczne z prawem, sprzeczne z umową o pracę (tj. ze wskazanym tam zakresem obowiązków), bądź gdy nie dotyczy pracy, jak również – co podkreśla się w doktrynie – gdy polecenie pracodawcy jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego – pisze Piotr Sędłak.

Radca prawny przypomina, że zawód aptekarza jest zawodem zaufania publicznego. Wynika to z treści art. 17 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że jego wykonywanie związane jest nie tylko ze szczególnymi wymaganiami w zakresie wiedzy, ale również powinno odpowiadać ustalonym zasadom etycznymi (czego nie wymaga się od tzw. zawodów „zwykłych”). W związku z tym farmaceuta (aptekarz) nie może w toku swojej pracy podejmować działań, które były sprzeczne z przepisami prawa regulującymi wykonywanie zawodu (np. wydawać leki na receptę bez wymaganej recepty, reklamować niektóre kategorie produktów leczniczych etc.), ale również nie wolno mu działać w taki sposób, że narusza on etykę zawodową.

– Wedle Kodeksu Etyki Aptekarza RP „stosunki między Aptekarzami opierają się na wzajemnym szacunku, lojalności, koleżeństwie i solidarności. Wzajemna ocena powinna być sprawiedliwa, a bezstronna krytyka przekazywana przede wszystkim osobie zainteresowanej” (v. art. 18 ust. 2 tego Kodeksu). Oznacza to, że farmaceucie (aptekarzowi) nie wolno jest podejmować działań, które stałyby w sprzeczności z wymogami lojalności, koleżeństwa oraz solidarności zawodowej; nie wolno mu działać na szkodę innych aptekarzy. W mojej ocenie odpowiedni zapis w umowie o pracę również nie jest dostatecznym usprawiedliwieniem. W art. 18 ust. 1 Kodeksu Etyki (j/w) stwierdza się bowiem, że: „Aptekarz w każdej sytuacji zawodowej zawiera z pracodawcą lub pracownikiem taką umowę, która gwarantowałaby Aptekarzowi możliwość wykonywania zawodu zgodnie z zasadami określonymi w niniejszym Kodeksie Etyki Aptekarza RP” – przypomina Piotr Sędłak.

Co bardzo istotne w ocenie radcy prawnego, wydawanie przez pracodawcę (przedsiębiorcę aptecznego) poleceń farmaceutom (aptekarzom), które są sprzeczne z ich zawodową etyką może być traktowane jako polecenie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, przez co niewiążące pracownika. Dopuszczalna jest również interpretacja wedle której takie działanie pracodawcy stanowi nadużycie prawa. Za treścią art. 8 Kodeksu pracy stwierdza się, że „Nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony”. W doktrynie prawa przyjmuje się, że „zasady współżycia społecznego”, to tyleż samo co dobre obyczaje, bądź też obyczaje występujące w danej branży, czy też – w danym zawodzie. W przypadku aptekarzy zasady te zostały skodyfikowane właśnie w Kodeksie Etyki Aptekarskiej (RP).

– W tym miejscu możliwe jest zwrócenie uwagi również na jeszcze jeden aspekt sprawy. Otóż, wykonywanie zawodu farmaceuty, niezależnie od tego jak ujmuje to regulamin pracy konkretnego pracodawcy, unormowane jest w przepisie art. 2a ustawy o izbach aptekarskich. Innymi słowy, jeżeli ktoś jest zatrudniony na stanowisku farmaceuty (aptekarza – czyli farmaceuty zatrudnionego w aptece), wówczas jego rola nie powinna sprowadzać się działań spoza katalogu czynności tam wymienionych – pisze Piotr Sędłak. – Dodatkowo, jak już wskazałem, stoi temu na przeszkodzie etyka zawodowa. Oczywiście, nie ma przeszkód, aby pracodawca zatrudnił „szpiega gospodarczego”, ale wówczas, w mojej ocenie, nie może to być farmaceuta. Ujmując rzecz inaczej, farmaceuta może skutecznie odmówić wykonania polecenia służbowego, polegającego na szpiegostwie gospodarczym, z/w na sprzeczność poleconego zachowania z zasadami współżycia społecznego, wynikającymi bezpośrednio z przepisów etyki zawodowej farmaceutów (aptekarzy). Uważam również, że w analizowanej sprawie w grę wchodzić może również ocena zachowania samego przedsiębiorcy. Jest on bowiem zobowiązany względem innych podmiotów prowadzących apteki, nawet nie będąc farmaceutą, do powstrzymywania się od działań stojących w sprzeczności do przesłanki dawania rękojmi należytego prowadzenia apteki (art. 101 pkt. 4 p.f.). Wymóg ten spełniać należy przez cały okres prowadzenia apteki; jego utrata równoważna jest z obligatoryjnym odebraniem zezwolenia na prowadzenie apteki (v.: art. 37ap ust. 1 pkt. 2 p.f.).

Piotr Sędłak wskazuje, że przesłanka rękojmi wyróżniać ma (przynajmniej w założeniu miała) wszystkich przedsiębiorców prowadzących apteki. Wprowadzono ją po to, aby wyeliminować z rynku aptecznego działania nieuczciwe, niezgodne z prawem (np. czyny nieuczciwej konkurencji), naruszające etykę aptekarską.

– Nie przez przypadek. Gdyby ustawodawca zdecydował się przyjąć zasadę, że apteki prowadzić mogą jedynie farmaceuci, to każdy z nich – jako związany etyką zawodową – spotkałby się z sankcją za wykonywanie działań sprzecznych z zawodową etyką. Każdy farmaceuta z założenia daje rękojmie należytego prowadzenia apteki; takie przyjmuje się domniemanie. W takim układzie prawnym pracodawca-farmaceuta za wydanie tego rodzaju polecenia służbowego mógłby być nawet wyrzucony z zawodu przez okręgowy sąd aptekarski (przy okręgowej izbie aptekarskiej). Skoro jednak prawodawca dopuścił do prowadzenia aptek również niefarmaceutów, to jednocześnie „dopisał” im wymóg dawania rękojmi należytego prowadzenia apteki; oznacza to, że zobowiązał ich do działania uczciwego, również w zakresie uczciwego konkurowania i nienaruszania dobrych obyczajów w aptekarstwie (wyznaczonych przez Kodeks Etyki Aptekarza RP) – pisze Piotr Sędłak. – Z tego względu uważam, że w zakresie wydawania poleceń pracowniczych farmaceuta jest związany etyką aptekarską w tym sensie, że Kodeks Etyki Aptekarza RP wyznacza granicę zasad współżycia społecznego, w ramach których może poruszać się pracodawca w zakresie wydawania poleceń służbowych wobec zatrudnionego u siebie pracownika-farmaceuty.

W ocenie radcy prawnego pracownik-farmaceuta może w sytuacji naszego czytelnika skierować do pracodawcy wniosek o przedstawienie polecenia służbowego na piśmie. Wówczas tego rodzaju polecenie można przedstawić w sądzie jako dowód. Dokument ten może zostać wykorzystany również jako element zawiadomienia do organu sprawującego nadzór na pracą aptek, tj. wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego (w związku z kwestią podejmowania działań, świadczących o utracie przesłanki rękojmi należytego prowadzenia apteki; ewentualnie również w okręgowej inspekcji pracy).

– Podkreślam jednak, że pracownik-farmaceuta, który odmówi wykonania polecenia służbowego, naraża się na zwolnienie dyscyplinarne (z/w na podejrzenie naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych). Ryzyko takie istnieje nawet wówczas, gdy ocenia on polecenie służbowe jako naruszające umowę o pracę, aptekarską etykę zawodową, a co za tym idzie – zasady współżycia społecznego – ostrzega Piotr Sędłak. – Ostateczne oceny w tym zakresie dokonywać będzie Sąd. Ponieważ, jak zaznaczyłem na wstępie, kwestia ta nie była poddana szerszemu badaniu przez przedstawicieli nauki prawa oraz sądy, w ewentualnej sprawie sądowej nie będzie można oprzeć się na np. wypracowanej linii orzeczniczej. Problem jest bardzo specyficzny, albowiem w większej niż w innych tego przypadkach mierze opiera się na bardzo specyficznych rozwiązaniach prawnych, regulujących funkcjonowanie rynku aptekarskiego. Rozwiązania ta oraz wynikająca z nich specyfika, nie muszą być intuicyjnie wyczuwalne dla sądu pracy.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Jak daleko wypada Jak daleko wypada

Wciąż każdego dnia wielu pacjentów przychodzi do pierwszego stołu z prośbą o poradę. Pokrzepiająca j...

Omnibus Omnibus

Nie o tym marzyliśmy idąc na studia. W tym wszystkim ginie pacjent. Ginie farmacja. Nie ma czasu na ...

Farmacja na świecie: Rumunia Farmacja na świecie: Rumunia

Elektroniczne recepty, utrudniony dostęp do niektórych leków i malejące pensje farmaceutów. O tym ja...