REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 9 sierpnia 2021, 13:14

Szczepienia przeciw COVID-19 w aptekach. I co dalej?

9 czerwca nastąpiła kolejna, przełomowa zmiana w polskich aptekach. Dzięki wejściu w życie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 4 czerwca 2021 roku zmieniającego rozporządzenie ws. szczegółowych wymogów, jakim powinien odpowiadać lokal apteki, umożliwiono wykonywanie w nim szczepień. Farmaceuta, świadczyć tę usługę może w pokoju administracyjno-szkoleniowym, wydzielonym miejscu na izbie ekspedycyjnej, bądź jeśli brak jest takich możliwości, szczepienia mogą odbywać się poza godzinami otwarcia apteki. Przypomnę, że farmaceuci 9 kwietnia br. dostali możliwość uzyskania uprawnienia pozwalającego kwalifikować i szczepić pacjentów przeciwko COVID-19. Czy to początek zwiększenia roli farmaceutów w profilaktykę chorób zakaźnych?

Ograniczenie wiekowe dla finansowania szczepień w aptekach przeciwko grypie, wywołało falę niezrozumienia wśród farmaceutów (fot. Shutterstock)
Niestety, Ministerstwo Zdrowia na razie nie przewiduje włączenia aptek w proces szczepienia przeciwko grypie (fot. Shutterstock)

W marcu i kwietniu odbyło się większość szkoleń, dzięki którym uzyskaliśmy uprawnienia do wykonywania szczepień przeciwko COVID-19, a także do kwalifikowania do nich. Składały się one z trzech części:

REKLAMA
  • teoretycznej (online): zakończonej testem wiedzy, którego zaliczenie umożliwiało uczestnictwo w drugiej części szkolenia;
  • praktycznej: odbywała się ona w Centrach Kształcenia Podyplomowego i pozwalała na pozyskanie wiedzy dot. pierwszej pomocy, a także sposobu przygotowania do szczepienia, a także techniki wykonywania samej iniekcji;

Zaliczenie obu powyższych części kończyło się uzyskaniem uprawnienia do wykonywania szczepień ochronnych przeciwko COVID-19.

Kolejnym etapem szkolenia była część:

  • teoretyczna (online): udział w tej części gwarantował uzyskanie uprawnień do kwalifikowanie do szczepień przeciwko COVID-19. Co ważne, udział w nim mogli wziąć także farmaceuci, którzy nie zaliczyli ani pierwszej, ani drugiej części szkolenia uprawniającego do wykonywania szczepień;

Powyższe szkolenia nadal są organizowane, jednak już nie z taką częstotliwością jak na wiosnę.

REKLAMA
REKLAMA

Uzyskanie tych uprawnień na wiosnę umożliwiało nam pracę w punktach szczepień przeciwko COVID-19. Tyle w teorii. Jednak wielu z nas mimo chęci, zatrudnienia przy szczepieniach przeciwko infekcji wywołanej przez SARS-CoV-2 nie znalazło. Przegrywaliśmy o miejsce pracy z lekarzami, pielęgniarkami, czy ratownikami medycznymi. Teraz gdy umożliwiono nam szczepienia w aptekach, w których pracujemy, w końcu mamy szansę wykorzystać nabyte uprawnienia. Szkoda tylko, że tempo szczepień znacznie spadło, a liczba chętnych pacjentów na podanie szczepionki w naszych miejscach pracy jest bardzo niewielka. Może zmieni się to za kilka miesięcy, gdy konieczne stanie się podawanie kolejnych dawek szczepionki przeciwko COVID-19?

Szczepienia przeciwko COVID-19 i co dalej?

Popyt na szczepionkę przeciwko grypie w sezonie 2020/21 przerósł możliwości naszego państwa. Wielu pacjentów chciało się zaszczepić przeciwko tej chorobie, jednak zabrakło dla nich preparatu. Szkoda, bo Polska jest w europejskim “ogonie” jeśli chodzi o wyszczepialność właśnie przeciwko grypie. Wynosi on zaledwie 4%, co przy 80%- wyszczepialności Brytyjczyków jest dość marnym wynikiem. Z powodzeniem mógłby on zostać podniesiony, jeśli pacjenci mieliby większy dostęp do szczepionek, a taki z pewnością byłby gdyby szczepienia przeciwko grypie mogły odbywać się w aptekach. Drugim istotnym aspektem jest oczywiście ilość szczepionek, jaka jest dostępna w naszym kraju. Niestety, złożone przez resort zdrowia zapotrzebowanie na sezon 2021/22 wynosi 2 miliony, czyli mniej więcej tyle samo jak w ubiegłym. Stąd, może się okazać, że mimo ogromnej chęci pacjentów do szczepienia przeciwko grypie, znów zabraknie preparatów. Wtedy, rola farmaceutów w profilaktyce grypy okaże się zbędna, bo po co kogoś przekonywać do tego, czego nie możemy osiągnąć?

Niestety, Ministerstwo Zdrowia na razie nie przewiduje włączenia aptek w proces szczepienia przeciwko grypie. Możliwe, że decyzja resortu zostanie zmieniona, gdy zauważą nasze duże zaangażowanie w szczepienia przeciwko COVID-19. Z tym, jednak nie jest zbyt dobrze. Aktualnie, z ponad 500 aptek, które zgłosiły chęć wykonywania szczepień, preparat stosowany w profilaktyce COVID-19, został podany w zaledwie ponad 100. Czym to jest spowodowane? Na pewno można wymienić przynajmniej kilka przyczyn. Po pierwsze małe zainteresowanie pacjentów szczepieniami w aptekach. Po drugie, wiele aptek jeszcze nie przygotowało się do wykonywania szczepień (brak przygotowanego miejsca, czy podpisanej umowy na odbiór odpadów medycznych). Trzecią kwestią, która z pewnością także spowalnia ruszenie szczepień w aptekach, są kwestie finansowe. Brak formalnych ustosunkowań rozliczania tej usługi na linii właściciel apteki- farmaceuci powoduje, że ci drudzy nie chcą wykonywać dodatkowych obowiązków w ramach dotychczasowych godzin pracy i tej samej pensji. W związku z tym, jedyną szansą na rozwiązanie tej trudnej sytuacji wydaje się być spisywanie umów zlecenie lub umów o dzieło, w których zawarte zostaną szczegółowe informacje na temat wynagrodzenia, a także godzin, w jakich mielibyśmy wykonywać szczepienia.

Jeszcze jedną bardzo ważną istotą wprowadzenia szczepień w aptekach jest zmiana postrzegania naszych miejsc pracy jako tylko placówek, w których wydawane są leki. Jest to bardzo ważne przed planowanym wdrożeniem opieki farmaceutycznej która, aby mogła osiągnąć sukces w naszym systemie zdrowia, potrzebuje zaufania pacjentów do naszej pracy.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA