REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Tyfusowa Mary. Historia pewnej epidemii…

29 maja 2019 13:48

Wszędzie tam, gdzie pojawiała się Mary Mallon, ludzie w tajemniczych okolicznościach zapadali na tyfus. Zanim ktokolwiek zorientował się, w czym tkwi problem, zachorowało 120 osób, z czego pięć zmarło. Historia Tyfusowej Mary to jednak nie tylko interesująca ciekawostka epidemiologiczna…

Przypadek Tyfusowej Mary wraca jednak zawsze wówczas, gdy pojawia się temat chorób zakaźnych i ich nosicieli, którzy mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia publicznego (fot. Shutterstock)
Przypadek Tyfusowej Mary wraca jednak zawsze wówczas, gdy pojawia się temat chorób zakaźnych i ich nosicieli, którzy mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia publicznego (fot. Shutterstock)

Krwawą Mary zna niemal każdy. Pod postacią drinka lub legendy rodem z horroru, Krwista Maryśka zapisała się w naszej świadomości i z pewnością mało kto odważy się wypowiedzieć trzykrotnie jej imię w stronę lustra, w ciemnym pokoju – choć przecież nikt w nią nie wierzy. O ile jednak sprawa istnienia Bloody Mary jest co najmniej dyskusyjna, to w historii medycyny zapisała się całkiem realnie inna Maria. Tyfusowa Mary, bo o niej mowa, za pomocą swojej kuchni wysłała na tamten świat kilku swoich chlebodawców, a dziesiątki innych poprowadziła na szpitalne łóżko. Odnalezienie pechowej kucharki zajęło dłuższą chwilę, a jej historia służy dziś za sztandarowy przykład dla epidemiologów…

Mary Mallon urodziła się w roku 1869 w Irlandii, ale już w wieku 15 lat wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu lepszego życia i nowych perspektyw. Później skrzętnie ukrywała swoje pochodzenie, jako miejsce urodzenia podając jedno z nikomu nieznanych amerykańskich miasteczek. Początkowo mieszkała razem ze swoim wujostwem, ale ciężka praca sprzątaczki, pokojówki, a następnie kucharki pozwoliła jej się szybko usamodzielnić. Mary kipiała z dumy, gdy udało się jej otrzymać posadę w kuchni znanego nowojorskiego bankiera. Jej dania były doceniane, pensja starczała na bieżące potrzeby i oszczędności, a praca nie należała do najcięższych. Niestety, niedługo potem coś dziwnego zaczęło się dziać w rodzinie chlebodawców…

REKLAMA

Tajemnicze zachorowania

Kilkanaście osób z gospodarstwa, w tym zarówno członków rodziny, jak i pracowników, poważnie zachorowało na tyfus. Kilkoro ostatecznie zmarło. Przerażona potencjalną możliwością zarażenia się śmiertelną chorobą Mary w pośpiechu opuściła dobrze płatną posadę i rozpoczęła poszukiwanie kolejnej. Pech zdawał się jednak podążać za młodą emigrantką – podobnie jak bankierska rodzina Mamaroneck, również kolejni gospodarze Mary zaczęli chorować już dwa tygodnie po rozpoczęciu pracy. Mallon była więcej niż przerażona.

REKLAMA

Warto wiedzieć, że tyfus w Nowym Jorku u progu XX wieku zbierał pokaźne żniwo. Świat nie znał jeszcze dobrodziejstw antybiotykoterapii, nie istniała również szczepionka przeciwko wywołującej tyfus (dur brzuszny) Salmonelli typhi. Wiedziano natomiast, że tyfus może przenosić się poprzez spożycie żywności lub wody zanieczyszczonej ekskrementami chorego. Bakcyl odpowiedzialny za wywołanie objawów był jednak nieuchwytny przez kilkadziesiąt lat. Dopiero w 1880 roku Karl Joseph Eberth wraz ze swoim studentem Rudolfem Virchowem wyizolowali Gram-ujemne pałeczki z brzusznych węzłów chłonnych oraz śledziony chorego. Ich odkrycie potwierdził swoim autorytetem Robert Koch. Nazwa „salmonella” zaś jest dowodem już wówczas istniejącej w środowisku naukowym hierarchii – pochodzi bowiem od zwierzchnika odkrywców, amerykańskiego patologa weterynaryjnego Elmera Salmona, który był kierownikiem akademickiego projektu poszukującego bakterii wywołującej tyfus.

Fakt, że poznano winny całemu zamieszaniu patogen, nie poprawiał niestety rokowania chorych. Choć tyfus zbierał największe żniwo na wojnach (szacuje się, że żołnierze mieli często większą szansę umrzeć na dur brzuszny niż z powodu odniesionych ran wojennych), ofiar nie brakowało w przeludnionych miastach, gdzie wciąż nie przestrzegano zachowania zasad higieny, a woda pitna łatwo ulegała skażeniu. Tyfus nie omijał także naszego kraju. W pierwszej połowie XX wieku dur brzuszny należał do najczęstszych chorób zakaźnych w Polsce, która była jednocześnie krajem o najwyższej zapadalności na dur brzuszny w Europie. Obserwowano dwa okresy nasilenia epidemii: w latach 1920–1922, gdy zgłaszano po kilkadziesiąt tysięcy zachorowań i kilka tysięcy zgonów rocznie, oraz w latach 1945–1947. Chorowali głównie mieszkańcy dużych miast.

Najbardziej znanym objawem tyfusu była gwałtownie przebiegająca wysoka gorączka, dolegliwości żołądkowo-jelitowe oraz stopniowo pogarszające się samopoczucie chorego, które szybko uniemożliwiało codzienne funkcjonowanie. Chory w kilka dni gwałtownie chudł i odwadniał się, co powodowało narastające majaczenie i zaburzenia świadomości. Rokowanie w chorobie było niepewne i w dużym stopniu zależało od wyjściowego stanu zdrowia chorego. Co ciekawe, dzieci przechodziły dur brzuszny o wiele lepiej niż dorośli. Śmiertelność w nieleczonej postaci duru brzusznego sięgała aż 30%. Kilka procent osób chorych na dur brzuszny po ostrym okresie choroby zostawała przez lata nosicielami Salmonella typhi. Mary Mallon nigdy na tyfus nie chorowała.

Podejrzliwy inspektor…

Jej wędrówka po kuchniach Nowego Jorku nabierała natomiast rozpędu. Kolejnym gospodarstwem był dom prawnika na Manhattanie, gdzie siedem z ośmiu osób, dla których gotowała Mary, zachorowało na tyfus, następnie – posiadłość bankiera w Oyster Bay, gdzie objawy choroby rozwinęły się u sześciu z jedenastu domowników. Nie wiadomo, czy Mary nadal uważała się za ściganą przez tyfus ofiarę, czy również nabrała podejrzeń, że choroba może wiązać się z nią samą.

REKLAMA

Podejrzeń nabrał jednak ktoś inny. Inspektor sanitarny George Soper od 1906 tropił bakterię wywołującą tyfus i badał wybuchy epidemii choroby w Nowym Jorku. Analizując rodziny, wśród których wystąpiły zachorowania, sprawdził pracowników i osoby mające kontakt z domem. Wniosek był aż nazbyt jasny. Wszystkie rodziny miały coś wspólnego – ich kuchnię, choćby czasowo, prowadziła wyśmienita kucharka Mary Mallon.

George Soper był jednak człowiekiem ugodowym, wierzył również w ludzką przyzwoitość. Zadał sobie sporo trudu, aby odszukać Mary i porozmawiać z nią w cztery oczy. Zastał ją w kuchni kolejnych gospodarzy, gdzie z lubością przygotowywała dania na zbliżający się obiad. Kiedy wyjaśnił jej cel swojego przybycia, Mary nie tylko nie uwierzyła w jego wersję wydarzeń, ale również wyrzuciła go z domu, grożąc jednym z kuchennych utensyliów. Warto dodać, że według wszelkich źródeł była ona dobrze zbudowaną kobietą zacnego wzrostu. Argumentacja rzeczowa Mary Mallon była zaś prosta – sama czuje się świetnie, od lat pozostaje w dobrym zdrowiu i nigdy nie chorowała na tyfus.

Soper musiał więc diametralnie zmienić swoje zdanie o ludzkości i sięgnąć po środki innego typu. W 1907 roku w „Journal of the American Medical Association” został opublikowany artykuł opisujący przypadek Mary jako wektora zakażeń durem brzusznym w Nowym Jorku. Media błyskawicznie podchwyciły temat, nadając jej pseudonim Tyfusowej Mary. Sprawą zainteresował się Departament Zdrowia Miasta Nowego Jorku, co pociągnęło za sobą bezpośrednie konsekwencje dla krewkiej kucharki.

Przymusowa izolacja

Na początku XX wieku do spraw swobód obywatelskich oraz wolności jednostki podchodzono zgoła odmiennie niż dzisiaj. Mary została siłą doprowadzona do Departamentu, a następnie wnikliwie przesłuchana. Pomimo oczywistych faktów świadczących na jej niekorzyść, oskarżona tkwiła przy swoim stanowisku: nie była winna choroby i śmierci żadnego z zarażonych, a cała sprawa jest tylko fatalnym dla niej samej zbiegiem okoliczności. Mary otrzymała od Departamentu propozycję nie do odrzucenia – miała na zawsze porzucić karierę w gastronomii oraz poddać się przymusowemu leczeniu. Na początku zaproponowano jej usunięcie woreczka żółciowego. Ślepy upór Mallon i stanowcza odmowa doprowadziły ją do skazania na izolację społeczną – została przymusowo hospitalizowana w ośrodku Riverside Hospitable.

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Powiązane artykuły

ZSMOPL znowu przesunięty ZSMOPL znowu przesunięty

Ministerstwo Zdrowia poinformowało o trwających w resorcie pracach nad zmianą ustawy Prawo farmaceut...

PharmaExpert: sprzedaż w maju 2015 r. PharmaExpert: sprzedaż w maju 2015 r.

Wartość sprzedaży statystycznej apteki w maju br. wyniosła 162,5 tys. PLN i była niższa o 1,52% od w...

ZPP to „maszynka do robienia pieniędzy” ZPP to „maszynka do robienia pieniędzy”

Zwolniony niedawno wiceprezes Związku Pracodawców i Przedsiębiorców, w liście otwartym do prezesa za...

REKLAMA

Potrzebujesz wsparcia
w znalezieniu pracownika do apteki?

Chcesz się dowiedzieć, jak możemy Ci pomóc?
Zostaw numer telefonu, skontaktujemy się z Tobą.

* Pola wymagane

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz