Obawiam się jednak , że nawet istnienie tego systemu w każdej z 14 tys. polskich aptek nie będzie miało żadnego wpływu na zjawisko reeksportu !
Na początku zadajmy sobie fundamentalne pytania :
1. Co łatwiej kontrolować on-line 700 hurtowni farmaceutycznych czy 14 tys. aptek jednocześnie ?
2. Kto faktycznie wywozi leki ?
3. Ile pozycji asortymentowych powinno być kontrolowanych ?
4. Jakie będą koszty wdrożenia tego systemu w polskich aptekach i kto jej pokryje ?
Ad. 1
Oczywiście najłatwiej i najprościej skontrolować mniejszą liczbę podmiotów prowadzących obrót lekami czyli hurtownie farmaceutyczne niż sporo większą od nich liczbę aptek.
Ad. 2
Leki deficytowe wywożą faktycznie hurtownie farmaceutyczne ! Inna sprawa , że czasem są one „skupowane” przez hurt z aptek i NZOZ…(ZSMOPL nie dotyczy NZOZ ) ? Co powoduje powstanie luki z której już dziś wiadomo , że skorzystają nieuczciwi przedsiębiorcy prowadzący NZOZ tylko w celu reeksportu leków !
Ad.3
Kontrolowane powinny być stany wszystkich leków refundowanych jako potencjalnie zagrożonych wywozem ! Dodatkowo kontrola powinna objąć grupy leków który obrót znajduje się pod specjalnym nadzorem :
1. psychotropy i narkotyki
2. leki z pseudoefedryną , kodeiną i dekstrometorfanem
Kontrola stanów i rozchodów Rutinoscorbinu oraz pojemników na mocz zarówno w hurcie jak i w aptekach jest zbędna 😉
Objęcie kontrolą całego asortymentu hurtu i aptek powoduje niepotrzebne zwiększenie puli danych jaka powinna być poddawana ciągłej analizie.
Ad. 4
Na wdrożeniu tego systemu najwięcej zarobią firmy informatyczne oraz dostawcy dostępu do internetu !
W Polsce firm działających w branży farmaceutycznej nie ma zbyt wielu , żeby nie powiedzieć, że 2-3 z nich są monopolistami na tym rynku ?
Taka sama sytuacja występuje jeśli chodzi o dostawców internetu.
Koszty monitorowania on-line stanów wszystkich leków w polskich aptekach będą olbrzymie !
Wymagają one działającego non-stop dostępu do internetu ! Co w praktyce oznacza ciągłe utrzymywanie podstawowego i awaryjnego łącza internetowego w każdej aptece w Polsce !
Min. dwa abonamenty za internet w każdej aptece !
Co daje ciągła obecność i dostęp do komputerów w aptece i hurcie poprzez sieć internet ?
Wiąże się ona z potencjalną możliwością przejęcia kontroli nad całym systemem przez osoby nieuprawnione w wyniku ataku hakerskiego lub zaniedbań osób nadzorujących system.
Możliwe potencjalnie staje się także nielegalne sprzedawanie danych dotyczących konkretnych aptek lub leków…oraz zdalne i nielegalne przejęcie kontroli nad komputerami w konkretnych aptekach lub hurtowniach !
Oczywiście koszty wdrożenia systemu po stronie aptek będą musieli w 100 % pokryć ich właściciele!
Dopiero koszty ze strony inspekcji lub hurtu pewnie w jakimś stopniu zostaną pokryte ze źródeł zewnętrznych np. dotacji UE itd.
Nie liczmy jednak , że ktoś to zrobi z „dobrego serca” i za darmo ?! 😉
Podsumowując : włączenie polskich aptek do systemu ZSMOPL uważam , że jest właśnie takim „atakiem armatą na muchę”.
Apteki nie wywożą leków !
W 100 % za to odpowiada hurt i brak skutecznego nadzoru ze strony WIF/GIF nad hurtowniami farmaceutycznymi w Polsce. To w hurtowniach powinno się w pierwszej kolejności wprowadzić ten system !
ZSMOPL w aptekach niczego konkretnego nie przynosi , oprócz potencjalnych problemów i kosztów które poniosą wszyscy łącznie z pacjentami aptek którzy zapłacą więcej za leki i suplementy , tak żeby zrekompensować właścicielom aptek stałe koszty utrzymania tego systemu !










