REKLAMA
wt. 20 lutego 2024, 14:01

Alergia pokarmowa już nie taka straszna? FDA zatwierdziła nowy lek…

Alergia to ogólne pojęcie wielu schorzeń, dla których cechą wspólną jest występowanie nadmiernej reakcji organizmu na kontakt z konkretną substancją. Jednym z typów alergii jest właśnie alergia pokarmowa. Dotychczas nie znaleziono leku, który pozwoliłby na wyleczenie z tego rodzaju choroby. Nadzieją jednak na lepsze życie jest zatwierdzony niedawno przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków lek Xolair. Na czym polega mechanizm jego działania?

Rodzic obserwując u dziecka objawy alergii na lek, czy też podejrzenie takiej reakcji, powinien skonsultować się z lekarzem (fot. Shutterstock)
Czy za pomocą leku Xolair alergia pokarmowa ma szansę stać się mniej niebezpieczna? (fot. Shutterstock)

Alergia pokarmowa to powszechny problem wśród społeczeństwa. Według amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom prawie 6% mieszkańców USA ma alergię pokarmową. FDA wyróżnia 8 głównych alergenów pokarmowych. Są to przede wszystkim: mleko, jaja, ryby, skorupiaki, orzechy z drzew orzechowych, orzeszki ziemne, pszenica i soja. Osoby uczulone na któryś z tych alergenów powinny unikać ich spożywania. Jest to obecnie praktycznie jedyna i najlepsza technika przeciwdziałania reakcjom niepożądanym, związanym z ich spożyciem. Te mogą być łagodne, ale nie tylko.

Narażenie na konkretny pokarm może prowadzić do potencjalnie zagrażających życiu reakcji alergicznych, takich jak anafilaksja – czytamy na stronach FDA.

Odpowiedzialne za tego typu reakcje organizmu są przeciwciała IgE (immunoglobuliny E). W wyniku kontaktu organizmu z alergenem stymulują one organizm, przyczyniając się chociażby do zmian na skórze czy też problemów z oddychaniem. Nowo zatwierdzony lek Xolair może znacząco zmniejszyć tego typu ryzyko.

Alergia pokarmowa stłumiona przez Xolair?

Xolair to lek należący do grupy preparatów na bazie przeciwciał monoklonalnych. Substancją czynną preparatu jest omalizumab. Związek ten pierwotnie został zatwierdzony do użytku już w 2003 roku. Wówczas zyskał aprobatę jako lek do leczenia umiarkowanej do ciężkiej astmy alergicznej. Poza tym wśród jego wskazań znajdowała się także pokrzywka spontaniczna oraz zapalenie błony śluzowej nosa i zatok. 16 lutego FDA zatwierdziła zastrzyki Xolair w nowym wskazaniu.

W leczeniu alergii pokarmowej zależnej od immunoglobuliny E u niektórych dorosłych i dzieci w wieku 1 roku lub starszych. W celu zmniejszenia ryzyka reakcji alergicznych (typu I), w tym zmniejszenia ryzyka anafilaksji – brzmi dokładnie nowa rejestracja preparatu.

Czytaj również: FDA zatwierdziła kolejny lek na otyłość i nadwagę…

Wspomniane we wskazaniach reakcje alergiczne mogą wystąpić w wyniku przypadkowego narażenia na 1 lub więcej pokarmów. Alergia pokarmowa ma to do siebie, że wymaga ciągłego i nieustannego monitorowania spożywanych przez siebie pokarmów. Dlatego też produkt Xolair przeznaczony jest do wielokrotnego stosowania. To co podkreśla FDA to fakt, że nie jest to lek do leczenia napadu anafilaktycznego. Co do zasady ma zmniejszać ryzyko jego wystąpienia.

To nowo zatwierdzone zastosowanie preparatu Xolair zapewni opcję leczenia zmniejszającą ryzyko szkodliwych reakcji alergicznych u niektórych pacjentów z alergią pokarmową zależną od IgE – podkreśla Kelly Stone z FDA.

Na jakiej zasadzie działać będzie Xolair?

Xolair kontra alergia pokarmowa – jak to działa?

Xolair co do zasady ma redukować ryzyko wystąpienia reakcji alergicznych (w tym ciężkich) po spożyciu konkretnego alergenu. Substancja czynna leku wiąże się z immunoglobulinami IgE. To wiązanie uniemożliwia przyłączanie się cząsteczek IgE do ich receptorów. A bez tego nie jest możliwe wyzwolenie reakcji alergicznej w odpowiedzi na kontakt z alergenem. W związku z tym Xolair tak jakby dezaktywuje przeciwciała IgE i tym samym utrudnia powstanie zagrażających zdrowiu i życiu reakcji organizmu. Fakt ten potwierdzają badania, które stały się podstawą do rozszerzenia jego wskazań.

W wieloośrodkowym badaniu (…) udział wzięło 168 dzieci i dorosłych uczulonych na orzeszki ziemne i co najmniej dwa inne produkty spożywcze, w tym mleko, jaja, pszenicę, orzechy nerkowca lub orzechy włoskie – czytamy w informacji na stronach FDA.

Lek (lub placebo) podawane były przez okres 16-20 tygodni. Po tym czasie pacjenci zostali poddani próbie obciążeniowej. W tym celu otrzymali pojedyncza dawkę biała z orzeszków ziemnych. Miara skuteczności leku miał być odsetek pacjentów, u których nie wystąpi umiarkowana do ciężkiej reakcja alergiczna. Wyniki mówią same za siebie. W grupie kontrolnej 68% osób było w stanie zjeść pojedynczą dawkę białka z orzeszków ziemnych bez widocznych reakcji alergicznych. W przypadku grupy otrzymującej placebo było to zaledwie 6% osób.

Chociaż nie wyeliminuje alergii pokarmowych anie nie umożliwi pacjentom swobodnego spożywania alergenów pokarmowych, jego wielokrotne stosowanie pomoże zmniejszyć wpływ na zdrowie w przypadku przypadkowego narażenia na alergen – wyjaśniają eksperci z FDA.

Co ciekawe – Xolair zredukował też ryzyko reakcji alergicznych na inne alergeny poza orzeszkami ziemnymi. W przypadku mleka u 66% badanych osób na koniec eksperymentu nie wystąpiła reakcja alergiczna po jego spożyciu (versus 11% w grupie placebo). Z kolei w kontekście jaj różnica ta wynosi 67% versus 0% w grupie placebo. Wyniki są zatem obiecujące.

©MGR.FARM

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – jak sobie z nimi poradzić?

22 kwietnia 202417:48

Wstaję rano i moje nogi są szczupłe i ładne, a po całym dniu siedzenia w pracy są jakieś inne, ciężkie i opuchnięte. Skarpetki pozostawiają ślady nad kostką, a jak położę się i chcę zasnąć, to moje nogi nie chcą się uspokoić. Czy to coś poważnego, czym mam się martwić? I jak sobie z tym poradzić? Takie pytania zadają sobie setki osób na świecie.

Przewlekła niewydolność żylna - jak sobie z nią poradzić? (Fot. shutterstock.com)

Przewlekła choroba żylna – to schorzenie ściśle związane z naszym sposobem funkcjonowania w ciągu dnia. Może ona objawiać się w powyżej opisany sposób – poprzez ciężkie, opuchnięte i  bolące nogi. Badania przeprowadzone w Polsce w 2003 roku wskazują, że z tym problem zmaga się w naszym kraju prawie połowa kobiet (47%) i spora grupa mężczyzn (37% dorosłej populacji).

Przewlekła choroba żylna – jakie są jej najczęstsze objawy?

Obrzęki kończyn niekoniecznie są najczęściej obserwowanym objawem choroby żył. W 2014 roku Polskie Towarzystwo Flebologiczne zleciło badania ankietowe. Obrzęki kończyn zadeklarowało 33% badanych, 37% zgłaszało bóle kończyn dolnych, a 27% obecność żylaków . Największa ilość ankietowanych, bo aż 62% mówiła o uczuciu ciężkości i zmęczenia swoich nóg.  Wcale nie trzeba być chorym na przewlekłą chorobę żylną, żeby takie objawy u siebie obserwować. Wystarczy praca, która zmusza do pozostawania przez dłuższy czas w pozycji siedzącej lub stojącej. Nie powinniśmy jednak lekceważyć objawów i całą winę zrzucać na wykonywaną pracę. Jeśli występuje problem zdrowotny najlepiej skonsultować go z lekarzem, a do tego czasu można zastosować się do kilku wskazówek, które zmniejszą nasilenie dolegliwości.

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – skąd bierze się ten problem?

Przewlekła choroba żylna jest procesem rozwijającym się przez wiele lat. Początkowo nawet niekoniecznie musimy zauważać problemu, bo cóż znaczą drobne pajączki niebieskofioletowego koloru na skórze nóg albo nawet niewielkie żylaki, które niekoniecznie muszą boleć. W świetle żył znajdują się zastawki, które utrzymują prawidłowy przepływ krwi w kierunku do serca. Ich uszkodzenie powoduje nieprawidłowy przepływ krwi w odwrotnym kierunku, co nasila postęp choroby i powoduje obecność objawów, które zostały opisane powyżej. Proces ten trwa wiele lat, rozwija się zwykle powoli i niestety współczesna medycyna nie jest w stanie go zatrzymać, ale potrafi łagodzić jego objawy.

Przewlekła choroba żylna – niefarmakologiczne metody leczenia

Nie istnieją żadne tabletki, które potrafią zatrzymać postęp choroby i usunąć żylaki, które są widoczne pod skórą. Zanim jednak sięgniemy po medykamenty dobrze jest przyjrzeć się bliżej sobie i swojemu życiu. Należy zadać sobie pytanie o to, co możemy w nim zmienić, żeby poczuć się lepiej. Czy nie spędzamy swojego życia poświęcając się pracy? Co nie byłoby w sumie takie złe, pod warunkiem, że będzie też czas na zadbanie o swoje zdrowie. W tym konkretnym przypadku o swoje nogi.

Należy postawić więc pytanie. Co nasze nogi, dotknięte objawami niewydolności żył „lubią” a czego „nie lubią”? Można kolokwialnie powiedzieć, że nogi i żyły „lubią” ruch. Długotrwały bezruch – siedzenie lub stanie powoduje, ze wzrasta ciśnienie wewnątrz żył i elementy składowe krwi oraz woda przenikają poza delikatne ścianki najdrobniejszych naczyń, tzw. naczyń włosowatych.  Skutkuje to obrzękami, przebarwieniami i stanem zapalnym skóry. Często ten bezruch dotyka osoby starsze. Nie jest wtedy związany z wykonywaną pracą, ale z osłabieniem wynikającym z wieku i innymi dotykającymi ich chorobami. Te choroby również mogą nasilać objawy i być przyczyną obrzęków i/lub bólów kończyn.

Żyły lubią ruch!

Należy dlatego pamiętać, aby wstać od czasu do czasu, przespacerować się, pogimnastykować, a kiedy siedzimy – unieść nogi do góry, aby siła ciążenia zrobiła swoje wymuszając przepływ krwi od stóp do serca. Wiele osób widząc odciśnięte gumki skarpetek na swoich nogach decyduje się w tym czasie na noszenie skarpetek tzw „bezuciskowych” lub przecina „ściągacze” skarpetek. Na pewno ma to swoje uzasadnienie i powoduje pewnego rodzaju uspokojenie tej osoby. Nie widać wówczas śladu po uciskających skarpetkach.

Flebolodzy mają w tej kwestii trochę odmienne podejście i właśnie ucisk jest tym, co zalecają swoim pacjentom. Nie jest to jednak taki zwykły ucisk i nie każdy może go stosować. Wyroby kompresyjne zalecane pacjentom z obrzękami kończyn mają za zadanie przeciwdziałać powstawaniu obrzęków. Doborem tych wyrobów zajmuje się wykwalifikowany personel medyczny, potrafiący dopasować właściwy stopień ucisku dla konkretnego pacjenta. Stosowanie wyrobów uciskowych przeciwskazane jest jednak  u osób cierpiących dodatkowo  na niedokrwienie kończyn, deformacje powodujące nieprawidłowy rozkład ucisku lub ze znacznymi zaburzeniami czucia w obrębie kończyn dolnych.

Przewlekła choroba żylna – farmakologiczne metody leczenia

W aptekach dostępnych jest wiele leków i preparatów o tzw. działaniu flebotropowym. Ich zróżnicowane mechanizmy działania wpływają na łagodzenie objawów. Pytanie zatem, co wybrać? Diosminę, diosminę zmikronizowaną z heperydyną, dobesylan wapnia, escynę, czy może jeszcze coś innego?  Z pomocą może przyjść preparat zawierający  6 różnych składników wzajemnie uzupełniających się w działaniu na „zmęczone żyły”. Zmikronizowana diosmina z hesperydyną, rutyna, wyciąg z nostrzyka żółtego, wyciąg z kasztanowca, oraz L-karnityna.

Zadaniem tej ostatniej jest usprawnienie pracy mięśni łydki a tym samym wsparcie powrotu krwi żylnej. Złożony skład preparatu stanowi dobre uzupełnianie codziennej diety w składniki wspierające krążenie żylne i układ limfatyczny. Zastosowanie preparatu powoduje szybkie odczucie ulgi pod postacią wrażenia lekkości, „chudej nogi” bądź stosowania niewidzialnej pończochy uciskowej. Redukuje również dolegliwości bólowe.

Forma stosowania preparatu w postaci rozpuszczalnego w wodzie proszku ma swoje uzasadnienie. Po pierwsze osoba stosująca go, a często z takimi problemami borykają się osoby starsze, nie ma wrażenia dokładania kolejnej tabletki do całego arsenału już stosowanych  leków.  Może też być to pomocne u osób mających problem z połykaniem. Po drugie i może ważniejsze, przyjmowanie roztworu zmusza  do wypicia dodatkowej a czasami wymaganej w ciągu dnia ilości wody, potrzebnej do rozpuszczenia preparatu. Dziennie zapotrzebowanie zdrowej dorosłej osoby na płyny w ciągu dnia wynosi od 25 do 35 ml/kg masy ciała, a właściwe nawodnienie wspomaga również prawidłowy przepływ krwi bo nie robi się zbyt „gęsta”.

Bez względu jak dobry preparat będziemy stosować to regularność jego stosowania i dbanie o higienę codziennego życia ma podstawowe znaczenie.

Autor: dr n.med. Marcin Kucharzewski

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]