REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Anglia: farmaceuci mogliby pomóc “dostrzegać znaki” świadczące o uzależnieniu pacjenta od leków

13 października 2020 10:48

Public Health England (PHE) zasugerowało, że lokalni farmaceuci mogliby pomóc w dostrzeganiu objawów i, w razie zaniepokojenia, gdy podejrzewają uzależnienie od przepisywanych leków, poruszać tę kwestię z lekarzem pierwszego kontaktu, który opiekuje się pacjentem.

Dokument zachęcał też farmaceutów do dokształcania się w zakresie potrzeb pacjentów, którzy są uzależnieni od produktów leczniczych bądź “znajdują się na głodzie”(fot. Shutterstock).
Dokument zachęcał też farmaceutów do dokształcania się w zakresie potrzeb pacjentów, którzy są uzależnieni od produktów leczniczych bądź “znajdują się na głodzie”(fot. Shutterstock).

Podczas odbywającego się w zeszłym tygodniu Westminster Health Forum, wydarzenia dotyczącego uzależnienia od przepisywanych leków, Steve Taylor podkreślał, że farmaceuci mogliby pomóc w dostrzeganiu znaków świadczących o uzależnieniu pacjenta od produktów leczniczych. Potrzebują jednak odpowiednich „szkoleń”. 

Odpowiadając na pytanie portalu C+D, dotyczące znaczenia farmaceutów w walce z nadmierną ilością przepisywanych leków, Taylor zgodził się, że zespoły apteczne „są często tymi, które obserwują pacjentów z bliska i mogą zidentyfikować problem”. Jednocześnie jednak, jak dodaje Taylor, który w PHE pełni rolę kierownika projektu ds. poprawy zdrowia, w tym alkoholu, narkotyków, tytoniu i sprawiedliwości, poruszanie takiego zagadnienia z lekarzem pierwszego kontaktu, może stanowić „delikatną kwestię”, jako że osoba przepisująca może sądzić, że „postępuje w sposób właściwy”.

REKLAMA

Przegląd PHE z 2019 roku, dotyczący uzależnienia od pewnych produktów leczniczych, również przedstawiał rekomendacje dla lokalnych farmaceutów, by ci rozwijali swoje kwalifikacje w „identyfikowaniu, ocenie oraz odpowiedzi” na znaki świadczące o uzależnieniu od leków. Dokument zachęcał też farmaceutów do dokształcania się w zakresie potrzeb pacjentów, którzy są uzależnieni od produktów leczniczych bądź „znajdują się na głodzie”.

REKLAMA

Podczas wydarzenia z zeszłego tygodnia, wystąpiło także wielu specjalistów z różnych organizacji, w tym także menedżer ds. polityki w National Pharmacy Association, Helga Mangion.

Miała ona zaznaczać, że lokalne zespoły apteczne „znajdują się w idealnej pozycji, nie tylko by dostrzegać problem dotyczący uzależnienia od przepisywanych leków u pacjentów, ale także by wspierać ich proces leczenia oraz poprawiać kondycję psychiczną”.

AM/chemistanddruggist.co.uk

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

11 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Miałam kilka przypadków, kiedy lek opioidowy był przepisywany przez jednego lekarza po jakimś zabiegu i kontynuowany przez innego, pomimo, że dolegliwości bólowe już dawno nie miały miejsca. Pacjentowi doskwierała tylko suchość błon śluzowych :) Pacjent nawet nie bardzo wiedział po co ten lek miał przepisany. Lekarz przepisywał to myślał, ze musi łykać. :/ Generalnie lekarze i farmaceuci widzą i wiedzą i z reguły nikt nie reaguje. Dlaczego? Bo to "delikatna kwestia". Bardzo delikatna. Po pierwsze nikt nie chce narażać się lekarzowi, a po drugie nie wiadomo jak to ugryźć, żeby nie zrazić do siebie i terapii samego uzależnionego pacjenta. Od czegoś trzeba zacząć. Jak zachęcić delikwenta do terapii w profesjonalnym ośrodku? W jaki sposób farmaceuta może być skuteczniejszy od całych zastępów przeszkolonych psychopomocników?
Pani Mario, narażać to się można sycylijskiej mafii, a nie lakarzowi. Jak coś robi źle i my o tym wiemy i nic nie robimy, konsekwencje powinny ponosić obydwie strony.
Komunikacja na linii lekarz - farmaceuta to akurat niejedyny problem. Tylko w tym wszystkim jest uzależniony pacjent i to on ponosi największe konsekwencje nierozważnych i nieprzemyślanych kroków lekarza czy farmaceuty. Trzeba mieć naprawdę sporo wiedzy, nie tylko farmakologicznej, żeby się tym zajmować. Nie wystarczy przecież uśmiech i dobre słowo. Niby rozmowa też potrzebna, ale niepoparta skutecznymi działaniami to tak trochę diabła warta. Osoby uzależnione mają bardzo skomplikowaną psychikę, Bywają zgaszone i dla odmiany agresywne. Trzeba być na te wszystkie warianty dobrze przygotowanym. Ja to tak widzę. Też nie bardzo wiem, jaką w tym wszystkim rolę, mieliby odegrać farmaceuci, bo to chyba nie chodzi o zabieranie chleba psychospecjalistom?
Pani Mario, bardziej mi chodziło o ogólny koncept "nienarażania się lekarzowi". W końcu farmaceuta nie jest od nienarażania się komukolwiek, ale wręcz przeciwnie ;) Uzależnienie od np. opioidów i leczenie bólu przewlekłego to BARDZO trudny i ważny temat. Im więcej o tym czytam, to mam wrażenie, że coraz więcej muszę wiedzieć, a nie mniej. Ale też nie jest tak, że farmaceuta nie może tego ogarnąć, nie musi być psychoterapeutą, sam prowadziłem kliniki rzucania palenia w dużej mierze dla ludzi uzależnionych od heroiny i innych opioidów i zawsze to powinno polegać na współpracy z innymi specjalistami. W krajach jak Kanada czy Australia są nawet bardzo ciekawe projekty angażujące farmaceutów w terapię bólu https://news.usask.ca/articles/research/2020/pharmacists-may-hold-the-key-to-solving-the-opioid-crisis-1.7m-awarded-by-health-canada-for-usask-pilot-project.php Można też poczytać o deprescribingu opioidów w przerwie od analizowania jaką przestrzeń na autobusach zajmują reklamy aptek i takie tam.
Widzę Jakubie, że masz sporo doświadczenia w temacie :) Widzę również, że za tym kryją się konkretne projekty i rutynowe działania. Pytanie tylko na ile okazywały się skuteczne? Wiem, że walka z zaawansowanym uzależnieniem to nie jedna krótka zwycięska bitwa i po sprawie, ale czasami długoletnia batalia na śmierć i życie. A co zrobić z pacjentem "na tzw głodzie"? Do takiego praktycznie wiele nie dociera. Jeżeli nie dostanie swojego dopalacza, to czy objawy abstynencyjne nie okażą się dla niego śmiertelnym zagrożeniem? Czy regułka, którą klepiemy przy wydawaniu leku z substancją psychoaktywną, zminimalizuje problem narkomanii? Co zrobić, gdy nasz stały kodeinista przychodzi po lek na rauszu? A co z całą rzeszą uzależnionych od leków przeciwbólowych? Do tego dochodzą idiotyczne zabawy nastolatków "paracetamol challenge"itp. Szkoda gadać, ale milczeć tez nie wolno. Ratujmy chociaż to co jeszcze można uratować.
Wbrew pozorom na większość z tych pytań są dobre odpowiedzi, ale niestety u nas nie ma kto uczyć farmaceutów. Nie ma żadnej ukierunkowanej ścieżki rozwoju. Ważne, że przedstawiciele izb aptekarskich wiecznie z siebie zadowoleni, farmacja polska pełna sukcesów w końcu! PS. Nie wiem jaka regułka, ale na pewno niczego nie zminimalizuje ;)
Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii nakłada na farmaceutów obowiązek ostrzegania pacjentów o tym, że lek zawiera substancję psychoaktywną, uzależniającą itd. Pacjenci bardzo różnie na to reagowali. Odnoszę wrażenie, że osoby wydające o tym zapominają, bo bardzo często spotykałam się ze zdziwieniem pacjentów, że nikt im wcześniej o tym nie mówił. Raz jedna pacjentka obruszyła się nawet, że narkomankę z niej robię, więc potem zaczynałam od słów: "Ustawa nakłada na nas obowiązek informowania, że lek zawiera..." Sporo osób prosiło też o inny lek. Piszę w czasie przeszłym bo ja już w cywilu : ) Pewnie jestem uzależniona od portali społecznościowych. Muszę sobie zafundować "deprescribing" : ) Wracając do tematu. Za tymi kanadyjskimi projektami idą jakieś konkretne pieniądze, a nasi decydenci nie chcą przyjąć do wiadomości, że farmaceuci nie są wolontariuszami, a apteki to nie instytucje charytatywne. A ja wciąż nie przestaję wierzyć, że wśród młodego pokolenia jest wielu wyjątkowych i charyzmatycznych farmaceutów , którzy potrafią o siebie zawalczyć : )
Niech Pani nie idzie tą drogą, portale społecznościowe to pułapka bez wyjścia! :D Czasami jak nie ma warunków sprzyjających rozmowie i nie tylko, to się nie dziwię, że ludzie wolą nie robić z siebie głupka tylko pyknąć skanerem. Niestety tak, dekady zaniedbań, zostaliśmy mocno w tyle i zamiast gonić to się zajmujemy takimi pierdołami, że aż mnie czasami oczy bolą jak to czytam.
@Jakub Lenard. Czasami taka mała "pierdółka" potrafi w sprzyjających warunkach urosnąć do takich rozmiarów, że potem to tylko kupa smrodu z tego jest. Trzeba trzymać cały czas rękę na pulsie i jednocześnie pokazywać światu, ze farmaceuci mają moc, a to niestety okupione jest ciężką pracą i inwestowaniem w siebie. A co do konwersacji, to pandemia i to całe dystansowanie społeczne, rzeczywiście jej nie sprzyja, więc co mi pozostało? : D A teraz trochę wazeliny : ) Miałam okazję czytać Twoje wypowiedzi na innym portalu i odnoszę wrażenie, że nie podchodzisz do farmakoterapii schematycznie, bo wytyczne zalecają i takie tam, choćby nawet pacjent miał źle tolerować jakieś leki. Intuicyjnie czuję, że masz rację, tyle, że intuicja nie jest naukowym argumentem. : (
Tu nie trzeba niczego intuicyjnie :) Jest stare góralskie przysłowie, że: "Unfortunately, depending on how their reliability is measured, up to 50% of guidelines can be considered untrustworthy." Nas farmaceutów, i lekarzy, ani na studiach, ani po nie uczy się krytycznej analizy dowodów naukowych. Ale gruzły szczawianu wapnia rozpoznamy, coś za coś :D
@Jakub Lenard. Taaak, górale zawsze lubili piąć się pod górę. "Czasem, żeby odnaleźć prawdę, trzeba poruszyć góry" : )

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz