Atopowe zapalenie skóry to przewlekła choroba zapalna skóry. Według różnych szacunków może ona dotyczyć od 15 do 25% dzieci. Co jednak szczególnie istotne – jej początek przypada zwykle na okres niemowlęcy. Prawie połowę przypadków AZS stwierdza się po raz pierwszy zanim dziecko ukończy 6 miesiąc życia. Przyczyny tej choroby są złożone, a dużą rolę odgrywają w nich czynniki genetyczne. Niemniej jednak nie tylko…
– Rosnąca liczba przypadków w ostatnich dziesięcioleciach sugeruje, że czynniki zewnętrzne mogą również w znaczący sposób przyczyniać się do rozwoju atopowego zapalenia skóry – sugerują autorzy publikacji dotyczących AZS.
Biorąc pod uwagę fakt, że w rozwoju AZS dużą rolę odgrywa układ odpornościowy i obecny w jelitach i na skórze mikrobiom badacze od lat starają się znaleźć związek pomiędzy stosowaniem antybiotyków a występowaniem atopowego zapalenia skóry. Najnowsze analizy pokazują, że zależność pomiędzy tymi dwoma czynnikami jest dość silna…
Atopowe zapalenie skóry jako konsekwencja ekspozycji na antybiotyki?
Według hipotez stawianych przez badaczy bakterie bytujące na skórze odpowiadają za wytworzenie tolerancji na inne drobnoustroje oraz szkodliwe czynniki zewnętrzne. Naukowcy są zdania, że ekspozycja na antybiotyki może zakłócać nabywanie tej tolerancji. Powód? Antybiotyki przyczyniają się do zmiany mikroflory skóry i zubożają jej różnorodność. Najnowsze badanie opublikowano pod koniec października. Zbadano w nim wpływ narażenia na antybiotyki jeszcze w macicy lub na początku życia na ryzyko atopowego zapalenia skóry u dzieci.
– Celem naszego badania była ocena, czy narażenie płodu lub dziecka na antybiotyki we wczesnym okresie życia zwiększa ryzyko wczesnego wystąpienia AZS – czytamy we wstępie do wspomnianego badania.
⇒ Czytaj również: Czy antybiotyki stracą niedługo swoją skuteczność?
Aby się tego dowiedzieć autorzy artykułu przebadali obszerną, elektroniczną bazę danych medycznych. Szybko okazało się, że wstępnie postawiona hipoteza jest co do zasady prawdziwa. Wyniki jednoznacznie potwierdziły, że ryzyko wystąpienia AZS w dzieciństwie znacząco wzrasta po ekspozycji na antybiotyki. I to bez zarówno w okresie życia płodowego, jak i na początku życia. Jeśli chodzi o dzieci, których matki w okresie ciąży przyjmowały antybiotyki to wzrost takiego ryzyka oscyluje w granicach od 20 do 40%. Jeszcze większą zależność obserwuje się u dzieci, które przyjmowały antybiotyki niedługo po urodzeniu.
– W zależności od antybiotyku, u dzieci które otrzymywały je we wczesnym dzieciństwie ryzyko rozwoju atopowego zapalenia skóry było zwiększone o 40 do 80% – czytamy we wnioskach do cytowanego badania.
Grupą antybiotyków, których stosowanie obarczone jest największym ryzykiem jeśli chodzi o AZS były związki z grupy penicylin. Nie bez znaczenia pozostaje też występowanie AZS u matki.
Dowodów na związek antybiotykoterapii z AZS jest więcej…
Wspomniane w materiale badanie nie jest jedynym, jakie dotychczas przeprowadzono celem wykrycia ewentualnych zależności pomiędzy AZS a przyjmowaniem antybiotyków. W 2021 roku w Szwecji ukazała się publikacja o podobnej tematyce. Analizowała ona ponad 700.000 dzieci i obejmowała te, które w pierwszym roku swojego życia przyjmowały jakiś antybiotyk. Co się okazało?
– Ryzyko wystąpienia egzemy było o 52% większe u dzieci narażonych na antybiotyk niż u innych dzieci – dowiedziono w badaniu.
Wyraźnie widać zatem, że istnieje silna więź pomiędzy stosowaniem antybiotyków a możliwością wystąpienia atopowego zapalenia skóry u nowo narodzonego dziecka. Sensownym wydaje się zatem racjonalne przepisywanie i stosowanie antybiotyków również w obrębie tej grupy społecznej. Doskonale wpisuje się to w obecny trend ograniczania bezpodstawnego przyjmowania antybiotyków.
⇒ Czytaj również: Oporność na antybiotyki priorytetem dla producentów leków na najbliższe lata?
Działania te mają na celu zmniejszenie rosnącej oporności wśród bakterii na powszechnie stosowane środki przeciwbakteryjne. Aby to osiągnąć potrzeba jest szeroko zakrojonych działań na wszystkich szczeblach codziennego życia. Aktualizowane wytyczne obejmują już zarówno samych producentów antybiotyków, jak i lekarzy je przepisujących. Pozostaje mieć nadzieję, że równie racjonalnie podejdą do tego pacjenci. Wystarczy tylko przyjmować antybiotyki zgodnie z zaleceniami lekarza i tylko wtedy, gdy są one konieczne.
©MGR.FARM










